Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Krzysztof Wyszkowski

Krzysztof Wyszkowski

Adres witryny: E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

"Wolność i prawda"

czwartek, 10 lipca 2014 10:02

Projekt przemówienia śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego na uroczystości w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku.

Donek w czapce niewidce

czwartek, 10 lipca 2014 08:05

Kolega Tuska: W latach siedemdziesiątych, na uczelni, był z nas najodważniejszy.
Żona: Kiedy na studiach wzięliśmy ślub, mąż działał już w opozycji. Przez całe lata osiemdziesiąte działał w podziemnej solidarności.

Tusk był chroniony przez SB tak troskliwie, że jedyne zatrzymanie, którego doświadczył, nastąpiło wtedy, gdy 22 lipca 1982 r. szedł na spotkanie ze mną. Zapewne nawet wtedy SB udawałaby, że go nie widzi, gdyby nie był w grupie kilku kolegów, więc pominięcie go byłoby zbyt dobitnym dowodem. Przypomnijmy – Tusk twierdzi, że już przed Sierpniem`80 kontaktował się z Wolnymi Związkami Zawodowymi (charakterystyczne, że tylko z TW „Bolkiem”) i Studenckim Komitetem Solidarności (jakoś nie zetknął się ani z moim bratem, który go zakładał, ani ze mną, choć ściśle z SKS współpracowałem). Później był działaczem NZS i współpracownikiem śp. Lecha Bądkowskiego przy redagowaniu „Samorządności”. Inaczej niż jego koledzy, nie został internowany i pomimo wieloletniej działalności w środowisku solidarnościowym – czego jestem świadkiem – SB nigdy nie zauważyła tej jego aktywności. Nie tylko nie założono mu Sprawy Operacyjnego  Rozpracowania, lecz nawet Sprawy Operacyjnego Sprawdzenia, co było żelazną rutyną w odniesieniu do każdego, kto przewinął się w tym środowisku. Wszystkowiedząca policja polityczna nie potrafiła zdjąć Donkowi czapki niewidki.

Jednak zaraz po Okrągłym Stole ta sama głucha i ślepa SB nagle wiedziała, że można pójść do Tuska jak w dym, bo on przyjmie worek pieniędzy na założenie partii politycznej. Jemu kupiono mieszkanie, a partii dano biuro w warszawskim Marriotcie. Inwestycja okazała się absolutnie trafiona – 4 czerwca 1992 r. Tusk należał do głównych organizatorów puczu na rzecz obalenia rządu Jana Olszewskiego, pierwszego rządu powołanego przez pierwszy demokratycznie wybrany sejm. Jaki był cel akcji? Obrona posowieckiej agentury jako narzędzia trwałej obecności Rosji w polskim życiu politycznym.


 

 

„Hitler prowadził dwie wojny – jedną, orężną, która miała mu zapewnić przestrzeń życiową, drugą – biologiczną – w celu „wzmocnienia” germanizmu i rozprzestrzenienia go na całą Europę.”[1]

 

„Mamy obowiązek odnaradawiania, tak samo jak mamy obowiązek umiejętnej pielęgnacji ludności niemieckiej. Trzeba będzie opracować technikę odnararadawiania. Pewnie pan zapyta, co to takiego to odnaradawianie. Czyżbym chciał likwidować całe narody? Otóż właśnie tak,

 mniej więcej tak to będzie, do tego się to sprowadzi.

 Przyroda jest okrutna, dlatego my również możemy być okrutni.

 Skoro już poślę kwiat niemieckiego narodu w stalową nawałnicę nadchodzącej wojny,  nie żałując ani kropli jakże cennej niemieckiej krwi, jaka zostanie przy tej okazji przelana, to mam chyba prawo zlikwidować miliony przedstawicieli niepełnowartościowej, mnożącej się jak robactwo rasy”.[2]

 

(Hotel „Grand” w Sopocie  (po) 19 września 1939 roku)

„Adolf Hitler                             Berlin, 1 września 1939 r.[3]

   Reichleiter Bouhler[4]

   i dr med. Brandt[5]

otrzymują pod odpowiedzialnością polecenie tak rozszerzyć uprawnienia imienne wyznaczonych lekarzy, żeby chorym, których stan zgodnie z ludzką wiedzą i przy najbardziej krytycznej ocenie zostanie uznany za nieuleczalny, można było zezwolić na uśmiercanie z łaski (Gnadentod - można przyznać śmierć z łaski)”

                                                           Adolf Hitler[6]

 (Zarządzenie nie było przeznaczone do publikacji w dzienniku urzędowym.)                                                      

„w końcu 1938 r. (lub na początku 1939 r.) przybył z Lipska list od niejakiego Knauera (do Kancelarii Fuhrera[7] - przyp. K.W.) proszącego Hitlera o zezwolenie lekarzowi na skrócenie życia jego dziecka, które urodziło się ślepe, z brakiem części kończyny dolnej, brakiem kończyny górnej i, jak przypuszczano, było dotknięte kretynizmem. Dziecko znajdowało się w klinice pediatrycznej Uniwersytetu w Lipsku, którą kierował profesor Werner Catel. Hitler delegował do Lipska swego osobistego lekarza profesora Karla Brandta, który po rozmowie z Catelem upoważnił tego ostatniego do „uśpienia” dziecka. W następstwie sprawy Knauera Hitler natychmiast upoważnił Bouhlera i Brandta do decydowania w przypadkach analogicznych zaliczanych do „spraw tajnych Rzeszy” i przekazywanych do kompetencji Kancelarii Fuhrera i profesora Brandta. /…/ powołano przy Kancelarii Rzeszy grupę szczególnie kompetentnych specjalistów, tworząc Komitet Eutanazji. Przewodnictwo tego komitetu poruczono doktorowi Herbertowi Lindenowi, lekarzowi-psychiatrze odpowiedzialnemu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych za Sekcję IV zajmującą się zakładami leczniczymi i szpitalnymi.”[8]

„Hitler, przebywając pod Gdańskiem, wezwał tam Contiego[9] i Lammersa[10] i przedstawił im swój zamiar uśmiercenia ciężko chorych psychicznie. „Cytował przykłady ciężkich chorób umysłowych, w toku których, chorzy zanieczyszczają się i zjadają swoje ekstrementy” i dodał, że realizacja jego planu zmniejszy wydatki szpitali, liczbę lekarzy i pielęgniarzy. Polecił Contiemu zająć się tym zagadnieniem, a Lammersowi kazał zająć się uregulowaniem prawnego aspektu sprawy i odprawił ich.”[11]

„Narodowi socjaliści znaleźli się w efekcie wobec nowej sytuacji w historii zbrodni. Chodziło o zaplanowanie wymordowania 300 000 Niemców i ukrycie tej zbrodni tak zręcznie, aby cały świat uwierzył w ich naturalna śmierć. W istocie było to nie do przeprowadzenia i jest zadziwiające, że tak zręczny taktyk jak Hitler, taki mistrz kłamstwa (rozpoczął przecież kampanię przeciwko Polsce pod pretekstem spreparowanej prowokacji w Gliwicach) mógł być tak naiwny, by wierzyć, że było to możliwe. Niemniej urzędnicy odpowiedzialni za ten program uruchomili przemysł śmierci z wyjątkową pomysłowością i tak doskonałą konsekwencją, że mogło to służyć przykładem dla eksterminacji na szerszą skalę. Zasady, na których opierał się ten plan, zostały później zachowane i rozwinięte, ponieważ okazały się od razu skuteczne:

- Tajemnica. Wszyscy poinformowani urzędnicy winni utrzymać jak najściślejszą tajemnicę. Wszelkie naruszenie tajemnicy może być karane śmiercią.

- Anonimowość  na wszystkich szczeblach.

- Podział odpowiedzialności – pozwoliło to po wojnie lekarzom oskarżonym w procesach przerzucać na innych własne winy; każdy miał do wykonania jedynie funkcję częściową i mało znaczącą i mógł przypuszczać, że główna odpowiedzialność spadnie na innych.

- Zamaskowanie na każdym etapie.

- Fikcyjna motywacja, którą widać w całej korespondencji urzędowej: konieczności spowodowane wojną; „powinni zostać przeniesieni w interesie obrony Rzeszy”, pragnienie dopomożenia nieuleczalnie chorym; etc.”[12]

Dlaczego Hitler podpisał rozkaz po 17 września 1939 roku (i antydatował go na 1 września)?

 

22 sierpnia 1939 r. - Przemówienie Hitlera do wyższych dowódców „/…/ Było dla mnie rzeczą jasną, że konflikt z Polską musiał przyjść wcześniej czy później. Zdecydowałem się nań już na wiosnę, ale myślałem, że zwrócę się wpierw przeciw zachodowi, a dopiero następnie przeciw wschodowi. /…/ Chciałem ustalić możliwe do przyjęcia stosunki z Polską, by najpierw podjąć walkę z zachodem, lecz plan ten, który mi odpowiadał, nie mógł być wykonany, ponieważ zasadnicze przesłanki uległy zmianie. Stało się dla mnie rzeczą jasną, że Polska zaatakuje nas na wypadek naszego konfliktu z zachodem”[13]

„W Anglii i Francji nie ma nikogo wybitnego. Nasi przeciwnicy mają przywódców mniej niż średniej miary. To nie są ludzie czynu.

Poza czynnikami personalnymi korzystna jest dla nas sytuacja polityczna. Wszystkie te sprzyjające okoliczności mogą przestać istnieć za dwa, trzy lata. Nikt nie wie, jak długo jeszcze będę żył. Dlatego lepszy jest konflikt teraz. Stosunki z Polską stały się nie do zniesienia. /…/ Obecnie istnieje duże prawdopodobieństwo, że Zachód nie wystąpi. Musimy zdecydowanie podjąć ryzyko. Stalowe nerwy, stalowa determinacja.”

22-go sierpnia 1939 r. „Druga mowa Fuhrera - Każdy z nas musi przyjąć założenie, że zdecydowani jesteśmy od samego początku walczyć przeciw państwom zachodnim. Walka będzie na śmierć lub Zycie… Zniszczenie Polski jest na pierwszym planie. Zadaniem naszym jest zniszczenie żywych sił nieprzyjaciela, a nie dotarcie do określonej linii. Nawet gdyby wojna wybuchła na zachodzie, zniszczenie Polski musi być zasadniczym celem.”[14]

„Dam propagandzie jakiś powód dla usprawiedliwienia wybuchu wojny, mniejsza o to, wiarygodny czy nie. Nikt nie będzie pytał zwycięzcy, czy mówił prawdę. W prowadzeniu wojen ważne jest nie prawo, lecz zwycięstwo. Niech litość nie ma dostępu do waszych serc. Działajcie brutalnie. Prawo jest po stronie silniejszego.”[15]

31 sierpnia 1939 r. - „Rada Najwyższa ZSRS po wysłuchaniu informacji Przewodniczącego Rady Komisarzy Ludowych i Ludowego Komisarza Spraw Zagranicznych  towarzysza Wiaczesława Mołotowa w sprawie ratyfikacji układu o nieagresji miedzy Związkiem Sowieckim i Niemcami postanawia:

1.     Zaaprobować politykę zagraniczną Rządu.

2.     Ratyfikować układ o nieagresji między ZSRS i Niemcami, zawarty w Moskwie 23 sierpnia 1939 roku.

Moskwa, Kreml, 31 sierpnia 1939 r. (opublikowano w „Prawdzie” 3 września 1939 r.)”

1 września 1939 r. – Podczas posiedzenia Reichstagu Hitler ogłosił oficjalnie stan wojny z Polską („Każdą operację przeprowadzimy w taki sposób, żeby ani jej celem, ani ofiarami nie stały się kobiety i dzieci”). „powiedział /…/ że chce rozwiązać <sprawę Gdańska> i <sprawę korytarza>, ale że <w stosunku Niemiec do Polski nastąpił zwrot, który zapewnia pokojowe współżycie>”.[16] Zapewnił, że Linia Zygfryda na zawsze pozostanie zachodnią granicą Niemiec i oświadczył, że pokój z ZSRS zapewnia pakt ratyfikowany i w Berlinie i w Moskwie w czwartek. Minister Spraw Wewnętrznych Trick odczytał projekt ustawy o połączeniu Gdańska z Rzeszą Niemiecką.

2 września - Początek eksterminacji inteligencji polskiej. Do Obozu Koncentracyjnego Stutthof przywieziono pierwszych więźniów – Polaków z Gdańska i Polski Północnej.

3 września  - O godz. 21 Hitler wyruszył w kierunku frontu pociągiem specjalnym „America”.

„(Hitler) Był pewien i codziennie czekał na znak ze strony Polaków, że chcą kapitulować i mogą pertraktować na temat <reszty Polski>. /…/ Hitler był gotów do rokowań.”[17]

6 września 1939 r. - W „The Times” ukazał list dr Chaima Weizmanna, przewodniczącego Agencji Żydowskiej, do premiera Neville’a Chamberlaina ogłaszający, że Żydzi we wszystkich krajach będą wspierać walkę z nazistowskimi Niemcami, który Hitler uznał za wypowiedzenie wojny przez Żydów.

7 września - „7 września 1939 r. wspomniał (Hitler) w rozmowie z głównodowodzącym wojsk lądowych, generałem von Brauchitschem, o możliwości powołania niepodległej Ukrainy. /…/ Warszawę zamieniono by w centrum kultury niemieckiej albo miasto to zostałoby całkowicie zrównane z ziemią i zaorane. Między Rzeszą i „azjatycką” granicą powstałoby coś w rodzaju polskiego państwa narodowościowego, zamieszkanego przez etnicznych Polaków /…/ liczącego ogółem około dziesięciu milionów obywateli /…/ Aby nie dopuścić do powstania ośrodków szowinizmu i oporu, polska inteligencja zostałaby „deportowana i osadzona gdzie indziej”. Z taką niezależną, lecz kadłubową Polską Hitler planował podpisanie układu pokojowego mającego wszelkie pozory legalności, która wykluczyłaby możliwość interwencji zbrojnej Wielkiej Brytanii i Francji. Gdyby jednak państewko polskie upadło, okręg wileński przypadłby Litwie. Galicji oraz polskiej części Ukrainy przyznano by niepodległość”.[18]

8 września - Ambasador niemiecki w Moskwie Schulenburg do ministra Spraw Zagranicznych Niemiec Ribbentropa - Telegram nr. 300.

„Dopiero co otrzymałem od Mołotowa następujący telefonogram:

<Otrzymałem pańskie zawiadomienie, że wojska niemieckie weszły do Warszawy. Proszę przekazać moje gratulacje i pozdrowienia rządowi Rzeszy Niemieckiej. Mołotow>.”[19]

9 września - „Eduard Wagner po rozmowie, jaką odbył  9 września z Halderem, zapisał w swoim dzienniku: <Zamiarem Fuhrera i Goringa jest zniszczenie i eksterminacja narodu polskiego. Ręka wzdraga się przed pisaniem o innych ich zamierzeniach>. /…/ (SS i gestapo) miało przypaść zadanie <demograficznej eksterminacji> /…/ Heydrich poinformował pułkownika Wagnera, iż zaplanowane przezeń <wykończenie polski> dotyczy <Żydów, inteligencji, duchowieństwa i ziemiaństwa>”.[20]

10 września - Schulenburg do Ribbentropa - Telegram nr 317. „/…/ Mołotow poruszył  aspekt polityczny zagadnienia i powiedział, że rząd radziecki zamierza skorzystać z dalszego posuwania się wojsk niemieckich, żeby oświadczyć, iż Polska rozpada się na kawałki i że na skutek tego Zwizek Radziecki powinien przyjść z pomocą Ukraińcom i Białorusinom, którym <zagrażają> Niemcy. Pretekst ten w oczach mas przedstawi interwencję Związku Radzieckiego w szlachetnym świetle i sprawi, że Związek Radziecki nie będzie uważany za agresora.

Drogę tę przed Związkiem Radzieckim zamknął wczorajszy komunikat DNB głoszący, że, zgodnie z oświadczeniem generała-pułkownika Brauschitscha, prowadzenie działań wojennych na froncie wschodnim nie jest już nieodzowne.  

Komunikat stwarzał wrażenie, że rozejm niemiecko-polski jest nieunikniony. Jeżeli, jednak, Niemcy zawrą rozejm, to Związek Radziecki nie może rozpoczynać <nowej wojny>.

Oświadczyłem, że nie wiem o takim komunikacie, który nie może odpowiadać rzeczywistości; bezzwłocznie wystosuję zapytanie.”[21]

10 września (?) - „Prawdopodobnie za przyzwoleniem Stalina Woroszyłow i Szaposznikow przygotowali projekt dyrektyw dla rad wojennych białoruskiego i ukraińskiego okręgu wojskowego o rozpoczęciu ofensywy przeciw Polsce. Początek działań planowano na noc z 12 na 13 września.”[22]

13 września - Ribbentrop do Schulenburga – Telegram nr 336. „/…/ prosiłbym Pana, o poinformowanie pana Mołotowa, że jego uwaga w sprawie oświadczenia generała-pułkownika Brauschitscha, jest wynikiem wyraźnego nieporozumienia. Oświadczenie to zostało złożone wyłącznie do wiadomości władzy wykonawczej byłego terytorium Rzeszy /…/ Nie stawia się (przez dowództwo niemieckie) kwestii potrzeby zawarcia rozejmu z Polską.”[23]

14 września - „W dniu 14 września Klimient Woroszyłow i Boris Szaposznikow podpisali dyrektywy nr 16 633 i 16 634 dla rad wojennych białoruskiego i ukraińskiego okręgu wojskowego o rozpoczęciu ofensywy przeciwko Polsce. Atak wyznaczono na poranek 17 września 1939 r.”[24]

15 września  - „15 września Hitler zaczął rozważać wraz z Jodlem losy stolicy Polski. Zależało mu zwłaszcza na zajęciu miasta, nim zbierze się ponownie amerykański Kongres.”[25]

15-16 września  - Rozkaz bojowy wydany przez dowództwo Armii Czerwonej 15 i 16 września: „zniszczyć i wziąć do niewoli siły zbrojne Polski, zadać potężny i błyskawiczny cios polskim wojskom.”[26]

16 września - Dyrektywa z 16 września podpisana przez naczelnika Zarządu Politycznego 5 Armii: „pełne i bezlitosne unicestwienie wroga”.[27]

17 września  - Schulenburg do Ribbentropa - Telegram nr. 372 z 17 września.

„Stalin w obecnosci Mołotowa i Woroszyłowi przyjął mnie o godzinie drugiej w nocy i oświadczył, ze Armia Czerwona przekroczy granicę radziecką na całej jej długości od Połocka do Kamieńca Podolskiego. /…/ Stalin odczytał mi notę, która już dziś w nocy zostanie wręczona ambasadorowi polskiemu /…/ Odczytany mi projekt zawierał trzy punkty niemożliwe nam do przyjęcia. W odpowiedzi na moje sprzeciwy Stalin z dużą skwapliwością zmienił tekst tak, że teraz nota całkowicie nas zadowala.”[28]

 „Około godz. 4.00 rano wszedł (Hitler) do wagonu dowodzenia, w którym zastał oczekujących już Keitla i Jodla. Wszyscy zgromadzili się wokół map Polski, usiłując przewidzieć kolejne ruchy wojsk radzieckich. Trwało to aż do przybycia Ribbentropa, któremu Hitler zezwolił na ujawnienie zdumionym generałom dotyczących Polski szczegółów tajnego protokołu do zawartego z Moskwą paktu.”[29]

„(W dniu 17 września) przedstawicielom dyplomatycznym 24 państw, akredytowanych w Moskwie (w tym reprezentantom Niemiec, Anglii i Francji), zakomunikowano, iż Związek Radziecki ma zamiar prowadzić politykę neutralności.[30]

Na godz. 22 dnia 17 września Niemcy wyznaczyli wszczęcie negocjacji mających doprowadzić do bezwarunkowej kapitulacji stolicy dnia 18 września o godz. 8 rano. Obrońcy Warszawy nie podjęli rozmów.

18 września - Schulenburg do Ribbentropa - Telegram nr 385 z.

„/…/ Stalin oświadczył niespodziewanie, że strona radziecka ma pewne zastrzeżenia co do tego, czy niemieckie dowództwo naczelne będzie przestrzegać porozumień moskiewskich w odpowiednim czasie i czy powróci na linię, która została ustalona w Moskwie (Pisa-Narew-Wisła-San). /…/ Z uwagi na dobrze znaną nieufność Stalina, byłbym wdzięczny, gdyby upoważniono mnie do złożenia dodatkowego oświadczenia o takim charakterze, które rozwiałoby jego ostatnie wątpliwości.”[31]

19 września - Ribbentrop do Schulenburga - Telegram.

„Zalecam, by Pan powiedział panu Stalinowi, że /…/ porozumienia, które zawarłem w Moskwie na polecenie Fuhrera, będą, naturalnie, przestrzegane, że uznajemy je za fundament nowych przyjacielskich stosunków miedzy Niemcami i Związkiem Radzieckim.”[32]

19 września - Schulenburg do Ribbentropa – Telegram nr 395.

„/…/ Mołotow oświadczył mi dziś, że rząd radziecki uważa, iż obecnie dla niego, jak i rządu Niemiec, dojrzała chwila do ostatecznego określenia struktury terytoriów polskich. W związku z tym Mołotow dał do zrozumienia, że pierwotny zamiar, jaki miał rząd radziecki i osobiście Stalin, dopuszczenia do istnienia resztek Polski, teraz ustąpił miejsca zamiarowi podziału Polski wzdłuż linii Pisa-Narew-Wisła-San. Rząd radziecki pragnie bezzwłocznie rozpocząć rozmowy na ten temat i przeprowadzić je w Moskwie, gdyż takie rozmowy powinny prowadzić ze strony radzieckiej osoby wyposażone w najwyższą władzę, które nie mogą opuścić Związku Radzieckiego.”[33]

19 września - „19 września Hitler pojechał z wizytą do Gdańska. Stanął na kwaterze w Sopocie, w Grand Hotelu-Casino”. [34]  Po południu w Dworze Artusa wygłosił tryumfalne przemówienie (o zachowaniu Polaków, wobec mniejszości niemieckiej w latach 1935-1939, mówił m.in.: „Dziesiątki tysięcy deportowano, prześladowano, zabijano w najokrutniejszy sposób. Te sadystyczne bestie dawały upust swoim zbrodniczym instynktom”.[35]

„Podczas naszego pobytu w Sopocie uwaga Hitlera koncentrowała się na bitwie o Warszawę. /…/ Hitler poleciał 22 września /…/ na obrzeże Warszawy, aby obejrzeć skutki bombardowań.”[36]

22 września - Ribbentrop do Schulenburga - Telegram nr 417.

„Jesteśmy również tego zdania, że nadszedł czas, aby ustalić układem z rządem radzieckim ostateczną strukturę terytoriów polskich. Myśl Rosjan w sprawie linii granicznej wzdłuż czterech dobrze znanych rzek w ogóle zgadza się z punktem widzenia rządu Rzeszy.”

„Właśnie w sopockim hotelu (Hitler) jął rozważać posunięcie równie odrażające jak wyczyny siepaczy Heydricha w Polsce. /…/ Nakazał tedy stawić się w hotelu swoim doradcom prawnym oraz medycznym. Specjalne wezwania otrzymali Hans Lammers, szef Kancelarii Rzeszy, i dr Leonardo Conti, naczelny lekarz państwa; przybył również wszechobecny Martin Borman oraz reichsleiter Philips Bouhler, szef „Kancelarii Fuhrera”. (Wdowa po Contim wciąż pamięta, jak jej mąż, otrzymawszy wezwanie Hitlera, sprawdzał w encyklopedii hasło „eutanazja”). Hitler instructed Dr. Conti that, to meet the requirements

of wartime, a program for the painless killing of the incurably

insane should be initiated.[37] Dr Conti indagował zebranych, czy istnieją naukowe podstawy do przypuszczeń, iż proponowane przez Hitlera posunięcia okażą się korzystne z punktu widzenia eugeniki. Omawiano techniczną stronę zagadnienia. Dr Conti zaproponował użycie środków narkotyzujących, Hitler jednak dowiedział się wcześniej od dr. Brandta, z którym omawiał osobno swoje zamiary, że barbiturany działają zbyt powoli. Dlatego tez nie można ich nazwać „humanitarnymi” środkami, a ponadto większość lekarzy uznaje tlenek węgla za najszybciej i najskuteczniej działającą truciznę.”[38]

„Wkrótce po rozpoczęciu wojny przez Niemcy, około połowy września w trakcie kampanii w Polsce, Hitler, przebywając pod Gdańskiem, wezwał tam Contiego i Lammersa i przedstawił im swój zamiar uśmiercenia ciężko chorych psychicznie. „Cytował przykłady ciężkich chorób umysłowych w toku których zanieczyszczają się i zjadają swoje ekskrementy” i dodał, że realizacja jego planu  zmniejszy wydatki szpitali, liczbę lekarzy i pielęgniarzy. Polecił Contiemu zająć się tym zagadnieniem, a Lammersowi kazał zająć się uregulowaniem prawnego aspektu sprawy i odprawił ich. (Zeznania Lammersa przed Trybunałem w Norymberdze z 7 lutego 1947 r.)”[39]

Od momentu podjęcia decyzji o „eutanazji”, agresja na Polskę „Nie była to już teraz lokalna kampania, lecz krwawa wyprawa krzyżowa, w trakcie której naród niemiecki dostąpił wywyższenia w ogniu walki, jego krew zaś i jego nasienie zostały oczyszczone z niepożądanych elementów.[40]

W Sopocie Hitler podpisał, antydatowany na 1 września[41], tajny rozkaz[42]:

„Niniejszym udziela się Reichleiterowi Bouhlerowi oraz doktorowi nauk medycznych Brandtowi[43] wszelkich pełnomocnictw w zakresie zwiększania uprawnień określonych lekarzy, po to, by ci ostatni mogli zadawać pacjentom, którzy wedle wszelkich ludzkich kryteriów są nieuleczalnie chorzy, miłosierną śmierć po najbardziej wnikliwym orzeczeniu lekarskim dotyczącym stanu ich zdrowia”.[44] („Dokument został napisany na maszynie, na prywatnym papierze listowym Hitlera ze złotymi orłami Rzeszy w lewym górnym rogu, co  oznaczało, że Hitler traktuje uśmiercanie psychicznie chorych jako swą sprawę prywatną, a nie jako decyzję rządową”)[45]

 25 września - „Hitler poleciał jeszcze raz samolotem nad obszar Warszawy i z dobrego punktu obserwacyjnego (wieży ciśnień przy lotnisku na Okęciu – przyp. K.W.) śledził wydarzenia. Na ten dzień OKH wydało rozkaz natarcia. Wiele dzielnic miasta stanęło w płomieniach. Robiło to niesamowite wrażenie, że toczy się tu zupełnie bezsensowna walka.”[46]

25 września - Schulenburg do Ribbentropa – Telegram nr 442.

„Stalin oświadczył co następuje. Przy ostatecznym uregulowaniu kwestii polskiej trzeba unikać wszystkiego, co w przyszłości może spowodować zadrażnienia między Niemcami i Związkiem Radzieckim. Z tego punktu widzenia uważa on za niesłuszne pozostawienie niepodległej resztki państwa polskiego. Proponuje on zatem: z terytorium na wschód od linii demarkacyjnej całe województwo lubelskie i ta część województwa warszawskiego, która dochodzi do Bugu, powinny być dołączone do naszej porcji.”

„Tajny dodatkowy protokół

Niżej podpisani pełnomocni przedstawiciele, po zawarciu Niemiecko-Rosyjskiego Układu o Przyjaźni i Granicy, oświadczają, ze zgadzają się co do następującego:

Obydwie Strony nie będą pozwalały na swoich terytoriach na żadną agitację polską, dotyczącą terytorium drugiej strony. Będą one likwidowały na swych terytoriach wszystkie źródła takiej agitacji i informowały się wzajemnie o środkach, podejmowanych w tym celu.

Moskwa, 28 września 1939 r.

W imieniu Rządu Niemiec                                    Z upoważnienia Rządu ZSRR

J. Ribbentrop                                                          W. Mołotow

(Załącznik - mapa z wyrysowaną granicą niemiecko-sowiecką z podpisami Stalina i Ribbentropa)

Dnia 5 października Hitler odebrał w zniszczonej Warszawie defiladę zwycięstwa. Do zagranicznych dziennikarzy powiedział: „Dobrze się rozejrzyjcie. To samo mogę zgotować każdemu europejskiemu miastu.”

„Była to jedyna defilada, jaką w stolicy podbitego kraju Hitler przyjmował. Po południu Hitler zwiedził pałacyk Belweder, stanowiący kiedyś siedzibę zmarłego marszałka Piłsudskiego, i bezpośrednio po tym odleciał do Berlina.”[47]

Dnia 8 października Hitler wydał dekret wcielający Śląsk, Wielkopolskę, Pomorze i Płn. Mazowsze do Rzeszy.                                                

„Począwszy od 9 października gabinety lekarskie i szpitale zaczęły otrzymywać, rzekomo w celach statystycznych, odpowiednie formularze. O życiu i śmierci każdego pacjenta decydowały odtąd złożone z trzech ekspertów zespoły, orzekające jedynie na podstawie tych druków. Hitler oświadczył Bouhlerowi, iż nie życzy sobie, żeby związaną z tym procedurę hamowała biurokracja.”[48]

„W niemieckich szpitalach psychiatrycznych wypełniono 283 tysiące formularzy. Krzyżyk oznaczał śmierć. Eksperci postawili 75 tysięcy krzyżyków.”[49]

„Pacjenci szpitali psychiatrycznych z Pomorza i Prus Zachodnich, tak jak chorzy z Polski, byli zabijani bez zasięgania opinii ekspertów.”[50]

„<Miłosierne uśmiercenie> przeistoczyło się w programową eksterminację stanowiących obciążenie dla państwa dziesiątek tysięcy chorych psychicznie, a wszystko to stanowiło jedynie punkt wyjścia dla zakrojonych na znacznie szerszą skalę programów, jakie miała odtąd podejmować znajdująca się na wojennej ścieżce Trzecia Rzesza.”[51]

 

Wspólne cechy ludobójstwa nazistowskiego i sowieckiego - tajemnica, anonimowość, podział odpowiedzialności, zamaskowanie, fikcyjna motywacja.

Sprawa sowieckiej „inżynierii genetycznej” wobec Polaków w latach 1939-1941 (eksterminacja [Katyń] i wywózki).

„w końcu 1938 r. (lub na początku 1939 r.) przybył z Lipska list od niejakiego Knauera (do Kancelarii Fuhrera - przyp. K.W.) proszącego Hitlera o zezwolenie lekarzowi na skrócenie życia jego dziecka, które urodziło się ślepe, z brakiem części kończyny dolnej, brakiem kończyny górnej i, jak przypuszczano, było dotknięte kretynizmem. Dziecko znajdowało się w klinice pediatrycznej Uniwersytetu w Lipsku, którą kierował profesor Werner Catel. Hitler delegował do Lipska swego osobistego lekarza profesora Karla Brandta, który po rozmowie z Catelem upoważnił tego ostatniego do „uśpienia” dziecka. W następstwie sprawy Knauera Hitler natychmiast upoważnił Bouchlera i Brandta do decydowania w przypadkach analogicznych zaliczanych do <spraw tajnych Rzeszy> i przekazywanych do kompetencji Kancelarii Fuhrera i profesora Brandta.”[52]



[1] Dr Yves Ternon i dr Socrate Helman, Historia medycyny SS, czyli mit rasizmu biologicznego, PZWL, Warszawa 1973, str. 32.

[2] Hermann Rauschning, Rozmowy z Hitlerem, Iskry, Warszawa 1994, str. 149.  W książce Dr Yves Ternon i dr Socrate Helman, w tłumaczeniu tego cytatu zamiast słowa: „odnaradawiania”, zastosowano może trafniejszy termin „depopulacja”; Historia medycyny SS, czyli mit rasizmu biologicznego, PZWL, Warszawa 1973, str. II.

[3] Dr Yves Ternon i dr Socrate Helman jako datę podpisania dokumentu wskazują: „ w końcu października”, Eksterminacja chorych psychicznie w III Rzeszy, PZWL, Warszawa 1974, str. 98.

[4] Filip Bouhler, od 1934 szef kancelarii Fuhrera, popełnił samobójstwo w 1945 r.

[5] Prof. Karl Brandt, od 1934 r. osobisty lekarz Hitlera (od 1943 r. Gruppenfuhrer i Generalleutnant Waffen SS, Komisarz Rzeszy ds. Zdrowia i Higieny, członek Rady Naukowej Rzeszy). Za zbrodnie przeciw ludzkości sądzony w Norymberdze przez Trybunał Wojenny nr 1 w 1946 r., skazany na śmierć 27 sierpnia 1947 i powieszony w Landsbergu.

[6] Dok. PS-630. Tłumaczenie Józef Radzicki i Jerzy Radzicki, Zbrodnie hitlerowskiej służby sanitarnej w zakładzie dla obłąkanych w Obrzycach. „Dokument został napisany na maszynie, na prywatnym papierze listowym Hitlera ze złotymi orłami Rzeszy w lewym górnym rogu, co oznaczało, że Hitler traktuje uśmiercanie psychicznie chorych jako swą sprawę prywatną, a nie jako decyzję rządową” - Dr Yves Ternon i dr Socrate Helman, Eksterminacja chorych psychicznie w III Rzeszy, PZWL, Warszawa 1974, str. 98.

[7] „Skrót K. d. F. jest  również skrótem organizacji wypoczynku kierowanej przez Niemiecki Front Pracy i nazwanej Kraft durch Freunde (Siła poprzez radość), co dało temat do wątpliwej wartości dowcipów kursujących wśród lekarzy uczestniczących w eksterminacji psychicznie chorych.” - Dr Yves Ternon i dr Socrate Helman, Eksterminacja chorych psychicznie w III Rzeszy, PZWL, Warszawa 1974, str. 93.

[8] Dr Yves Ternon i dr Socrate Helman, Eksterminacja chorych psychicznie w III Rzeszy, PZWL, Warszawa 1974, str. 95.

[9] Leonard Conti, szef służby zdrowia w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, kierownik Urzędu Zdrowia Rzeszy, popełnił samobójstwo w 1945 r.

[10] … Lammers, kierownik Kancelarii Rzeszy, popełnił samobójstwo w 1945 r.

[11] Dr Yves Ternon i dr Socrate Helman, Eksterminacja chorych psychicznie w III Rzeszy, PZWL, Warszawa 1974, str. 97, (cytat w tekście z zeznań Lammersa przed Trybunałem w Norymberdze z 7 lutego 1947 r.).

[12] Dr Yves Ternon i dr Socrate Helman, Eksterminacja chorych psychicznie w III Rzeszy, PZWL, Warszawa 1974, str. 100-101.

[13] Tadeusz Cyprian i Jerzy Swicki, Agresja na Polskę w świetle dokumentów, PIW, Warszawa 1946, str. 201-201.

[14] Tadeusz Cyprian i Jerzy Swicki, Agresja na Polskę w świetle dokumentów, PIW, Warszawa 1946, str. 203.

[15] Joe Heydecker, Johannes Leeb, Trzecia Rzesza w świetle Norymbergi, Książka i Wiedza, Warszawa 1979, str. 282.

[16] Nicolas v. Below, Byłem adiutantem Hitlera 1937-1945, MON, Warszawa 1990, str. 196.

[17] Nicolas v. Below, Byłem adiutantem Hitlera 1937-1945, MON, Warszawa 1990, str. 196.

[18] David Irwing, Wojna Hitlera, Prima, Warszawa 1999, str. 201.

[19] Białe plamy. ZSRR-Niemcy 1939-1941, Mokslas, Vilnius 1990, str. 81.

[20]  David Irwing, Wojna Hitlera, Prima, Warszawa 1999, str. 204-205.

[21] Białe plamy. ZSRR-Niemcy 1939-1941, Mokslas, Vilnius 1990, str. 83.

[22] Władimir Niewieżyn, Tajne plany Stalina, Acana, Kraków 2001, str. 85.

[23] Chodzi o tereny wschodnie Niemiec w granicach z r. 1914.

[24] Władimir Niewieżyn, Tajne plany Stalina, Acana, Kraków 2001, str. 86.

[25] David Irwing, Wojna Hitlera, Prima, Warszawa 1999, str. 206.

[26] Władimir Niewieżyn, Tajne plany Stalina, Acana, Kraków 2001, str. 90.

[27] Władimir Niewieżyn, Tajne plany Stalina, Acana, Kraków 2001, str. 90.

[28] Białe plamy. ZSRR-Niemcy 1939-1941, Mokslas, Vilnius 1990, str. 91.

[29] David Irwing, Wojna Hitlera, Prima, Warszawa 1999, str. 206.

[30] Władimir Niewieżyn, Tajne plany Stalina, Acana, Kraków 2001, str. 92.

[31] Białe plamy. ZSRR-Niemcy 1939-1941, Mokslas, Vilnius 1990, str. 96.

[32] Białe plamy. ZSRR-Niemcy 1939-1941, Mokslas, Vilnius 1990, str. 98.

[33] Białe plamy. ZSRR-Niemcy 1939-1941, Mokslas, Vilnius 1990, str. 100

[34] Nicolas v. Below, Byłem adiutantem Hitlera 1937-1945, MON, Warszawa 1990, str. 197.

[35] David Irwing, Wojna Hitlera, Prima, Warszawa 1999, str. 207.

[36] Nicolas v. Below, Byłem adiutantem Hitlera 1937-1945, MON, Warszawa 1990, str. 197.

[37] Tego zdania nie ma w angielskim wydaniu książki z 1991 r., które było podstawą polskiego wydania?

[38] David Irwing, Wojna Hitlera, Prima, Warszawa 1999, str. 207.

[39] Dr Yves Ternon i dr Socrate Helman, Eksterminacja chorych psychicznie w III Rzeszy, PZWL, Warszawa 1974, str. 95.

[40] David Irwing, Wojna Hitlera, Prima, Warszawa 1999, str. 209.

[41] Według Irwinga antydatowanie miało znaczenie symboliczne: „1 września, pierwszego dnia, jak on sam to określił, „pierwszej wojny śląskiej” (w wojnie w latach 1740-1742 Prusy odebrały Austrii większą część Śląska); w:  David Irwing, Wojna Hitlera, Prima, Warszawa 1999, str. 209.

[42] Dokument znajduje się w Bundes Archiw Koblenz, R 22-4209, str. 1.

[43] Prof. Karl Brandt, od 1934 r. osobisty lekarz Hitlera (od 1943 r. Gruppenfuhrer i Generalleutnant Waffen SS, Komisarz Rzeszy ds. Zdrowia i Higieny, członek Rady Naukowej Rzeszy). Za zbrodnie przeciw ludzkości sądzony w Norymberdze przez Trybunał Wojenny nr 1 w 1946 r., skazany na śmierć 27 sierpnia 1947 i powieszony w Landsbergu.

[44] David Irwing, Wojna Hitlera, Prima, Warszawa 1999, str. 208-209.

[45] Dr Yves Ternon i dr Socrate Helman, Eksterminacja chorych psychicznie w III Rzeszy, PZWL, Warszawa 1974, str. 98.

[46] Nicolas v. Below, Byłem adiutantem Hitlera 1937-1945, MON, Warszawa 1990, str. 198.

[47] Nicolas v. Below, Byłem adiutantem Hitlera 1937-1945, MON, Warszawa 1990, str. 202.

[48] David Irwing, Wojna Hitlera, Prima, Warszawa 1999, str. 209.

[49] Benno Muller-Hill, Murderous science: elimination by scientific selection of Jews, Gypsies, and others, Germany 1933-1945, Oxford University Press,  Str. 13 (tłumaczenie z oryginału: Todliche Wissenschaft, Rowohlt Taschenbuch Verlag GmbH, Reinbek 1984).

[50] Benno Muller-Hill, Murderous science: elimination by scientific selection of Jews, Gypsies, and others, Germany 1933-1945, Oxford University Press,  Str. 41 (tłumaczenie z oryginału: Todliche Wissenschaft, Rowohlt Taschenbuch Verlag GmbH, Reinbek 1984).

[51] David Irwing, Wojna Hitlera, Prima, Warszawa 1999, str. 209.

[52] Dr Yves Ternon i dr Socrate Helman, Eksterminacja chorych psychicznie w III Rzeszy, PZWL, Warszawa 1974, str. 95.

Już po raz kolejny uchylony został rąbek targowickiej kuchni politycznej, w której postkomunistyczna elita władzy zmawia się przeciw Polsce i Polakom. I co? I nic! Odpowiedzią jest „pragmatyczne” objaśnienie, że „wszyscy” politycy, i to na całym świecie, tak o polityce rozmawiają. A Tuska i całego układu postkomunistycznej III RP należy bronić, bo przyjdzie Kaczyński z IV RP i „wrócą” czasy „stalinowskich metod” PiS!

Michael Szporer - Nie jestem pierwszym, który twierdzi, że gdyby Żydzi mieli świętych, Jan Karski byłby jednym z nich.

Donek, czyli niewolnica Putlera

środa, 18 czerwca 2014 09:23

To nie premier Donald "ChDKK" Tusk, a Federalna Służba Bezpieczeństwa (KGB) decyduje o działaniach rządu polskiego.

Mógł złozyć dymisję, ale widać jest tak uzależniony od "carycy", że już nie ma wyjścia i musi iść drogą Stanisława Augusta i Jaruzelskiego.

Brak aresztowań wskazuje, że "radzieccy" przedstawili Donkowi listę zadań do wykonania w NATO i UE, a on ją przyjął, co oznacza podpisanie kolejnego aneksu do umowy targowickiej.

To znaczy, że Tusk przetrwa, a rachunek za zapłaci Polska i Polacy.

Kaczyński - zamiast pisać listy do kukły belwederskiej - powinien zażądać publicznej debaty w sejmie o niesuwerenności państwa polskiego z powodu uzależnienia elity politycznej od Rosji.

Pozostaje pytanie, czy Rosja rozwala Polskę za wiedzą i zgodą USA i Niemiec. Jeżeli tak, to rzeczywiście "państwo polskie praktycznie nie istnieje".

Zdrada musi zostać zapamiętana

środa, 04 czerwca 2014 08:35
"Super Express": 4 czerwca 1989 roku Joanna Szczepkowska ogłosiła w dzienniku telewizyjnym koniec komunizmu w Polsce. Czy po 25. latach zgadza się pan z tą tezą?

Krzysztof Wyszkowski: Nie zgadzam się. 4 czerwca społeczeństwo jednoznacznie odrzuciło komunizm, ale w tej samej chwili ludzie, którzy uzurpowali sobie prawo reprezentowania Solidarności – tzw. drużyna Wałęsy – zgodzili się na przywrócenie komunistom mandatów sejmowych, by zagwarantować wybór Jaruzelskiego na prezydenta.

Jaruzelski – zbrodniarz sowiecki

poniedziałek, 02 czerwca 2014 07:12

Nazwanie Jaruzelskiego patriotą, a Kiszczaka człowiekiem honoru jest nie tylko zdradą Polski, ale zdradą Europy.

Czapka niewidka Donalda Tuska

sobota, 10 maja 2014 07:03

http://www.wybrzeze24.pl/aktualnosci/wyszkowski-czapka-niewidka-donalda-tuska

Ocena użytkowników: / 10
SłabyŚwietny 
czwartek, 08 maja 2014 17:56

Z Krzysztofem Wyszkowskim, założycielem Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, doradcą premierów Jana Krzysztofa Bieleckiego i Jana Olszewskiego, byłym członkiem Kongresu Liberalno-Demokratycznego, z którego wystąpił po ujawnieniu przez niego w maju 1992 r., że ówczesny minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski był agentem SB, rozmawia Artur S. Górski

Strona 6 z 49