Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Krzysztof Wyszkowski

Krzysztof Wyszkowski

Adres witryny: E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Jaruzelski namaszczony przez JPII?

sobota, 30 maja 2015 11:32

Po latach badań nad agenturą UB-SB w Kościele, prowadzonych raczej wbrew stanowisku hierarchii (trudności stwarzane ks. Isakowiczowi-Zaleskiemu przez kard. Dziwisza i innych) nadal nie znamy skali tej agentury i nie wiemy np. jakie konkretnie decyzje podejmowała na rzecz wsparcia Jaruzelskiego, jako namiestnika sowieckiego nad PRL.

Cztery dni po wyborach 4 czerwca 1989 r. liderzy "Solidarności" sprzeniewierzyli się patriotycznym wyborcom. Zgadzając się zmianę ordynacji w trakcie wyborów poparli ustanowienie Jaruzelskiego prezydentem i legitymizację wywodzącego się z Katynia obozu zdrady narodowej.

Komorowski niszczy armię!

wtorek, 19 maja 2015 18:58

Komorowski przypisuje sobie same zaslugi, a popełniał blędy, bylo ich sporo i to natury strategicznej.

Minister Spraw Wewnętrznych gen. Czesław Kiszczak: „Z udziału (w obradach Okrągłego Stołu) musiałyby być wyłączone jedynie osoby dążące do destrukcji ustroju”.

Przedostatni akord kampanii Komorowskiego to spotkanie w wianuszku polityków europejskich w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku.

Otrzymałem mail, którego wiarygodność jest dla mnie trudna do zbadania. Jako prezes Fundacji Obrony Wolności Słowa uważam jednak za swój obowiązek upublicznić go w całości, tym bardziej, że z pewnością znają go już służby specjalne pracujące na rzecz ochrony Bronisława Komorowskiego, jako sponsora i obrońcy Układu III RP.

xxx

WG: Andrzej M. Czyzewski, zawiadomienie / wniosek w zwiazku z zagrozeniem utraty zycia w wyniku dzialan podejmowanych przez zorganizowana przestepczosc.

Witam Krzysztof !

Zapoznalem sie wlasnie z Twoja wypowiedzia o perygrynacjach z ksiazka p. Sumlinskiego, w wersji przedstawionej przez p. Zaryna. Umiejetnosc pomijania i przemilczania „groznych” publikacji oraz niewygodnych informacji nie jest obca takze innym „srodowiskom”.

Ponizej tekst, z ktorym sie zwrocilem do naszego wspolnego znajomego proszac go o nadanie mu „kanalami konspiracyjnymi” odpowiedniego rozglosu. Pewne fragmenty moglyby pasowac do zarzutow juz podnoszonych wobec Komorowskiego, prowadzac z pewnoscia do ich poglebenia. Jezeli tekst ten Ciebie zainteresuje, to prosze zapytaj Mirka oraz panow z zespolu „wpolityce.pl.”, szczegolnie Twojego rozmowce, dlaczego postanowili go przemilczec i pominac, czyli potraktowac go w sposob, ktory stal sie tematem Twojego wywiadu/rozmowy z p. St. Zarynem.

Zasylam pozdrowienia

Andrzej M. Czyzewski


Von: Andrzej M. Czyzewski [mailto:andrzej.m.czyzewski@gmx.de]
Gesendet: Mittwoch, 18. März 2015 10:57
An: 'M.Dakowski'
Betreff: WG: Andrzej M. Czyzewski, zawiadomienie / wniosek w zwiazku z zagrozeniem utraty zycia w wyniku dzialan podejmowanych przez zorganizowana przestepczosc.

Drogi Profesorze,

podobno „kampania prezydencka“ wchodzi na wyzsze obroty. Z tresci Twojego apelu mozna wyciagnac jednak malo optymistyczne zapowiedzi. Chcialbym wiec jako obcokrajowiec cos dodac, przekazujac np. informacje o ukrywanych przez Prokurature zwiazkach jeszcze urzedujacego Prezydenta z mafia najczystrzej postaci, czesciowo ulokowana takze w Wolominie, ale w innym sektorze i o wiele bardziej skutecznej. W dniu 18 maja 2005 r. Generalstaatsanwaltschaft Köln – Düsseldorf przekazala zgodnie z procedura akta prowadzonego w Niemczech sledztwa obejmujacego czlonkow rodziny Komorowskich, w czesci aktywnych od 1982 r. w Niemczech, w Zaglebiu Ruhr, ale tez, i to byl glowny powod przekazania akt do Polski, spokrewnionych z wlascicielami firmy DIGGER, co tlumaczy sie jako KOPACZ, korzystajacych z ochrony WSI i Ministerstwa Obrony Narodowej. Przekazanie tego materialu dowodowego odbylo sie w mojej obecnosci i z mojej inicjatywy. O tym fakcie poinformowalem panow Wassermanna i Macierewicza oraz probowalem, widzac konstruktywna bezradnosc w tej sprawie obu panow, w tym czasie czlonkow Sejmowej Komisji Sledczej ds. PKN Orlen S.A., zainteresowac „operacja przekazania akt“, ujawniajac w przyblizeniu ich tresc, wybitnych w tamtym okresie dziennikarzy sledzczych, wzglednie uwazajacych sie za takich. Nie chce specjalnie skupiac sie na ich nazwiskach, ale byli to miedzy innymi pani Dorota Kania i panowie Witold Gadowski i Przemyslaw Wojciechowski. Wynik moich staran okazal sie bardziej niz mizerny. I w takiej postaci obowiazuje do dzisiaj.

Poniewaz dotarly do mnie wlasnie informacje, ze z uwagi na powiekszajaca sie goraczke przedwyborcza zakresem nasilajacych sie dzialan prewencyjnych, mozna je nazwac zaslonowych, ponownie zostaly objete osoby, ktore, do tej pory jeszcze nie pozbawione zycia, w oswiadczeniach i zawiadomieniach o tresci publikowanej takze na Twojej stronie internetowej, wracaja do zdarzen z 2000 r. i kolejnych lat, takze z roku 2005 i 2007,  twierdzac, iz w aktach Prokuratury Niemieckiej wystepuje nazwisko obecnego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej obok nazwiski b. funkcjonariusza WSW Kazimierza Komorowskiego i jego syna Piotra Komorowskiego, przypisanych przez BKA i Niemiecka Prokurature przestepczym strukturom mafijnym wywodzacym sie z Polski i kregow II Zarzadu SG LWP, utozsamianych z WSW i Zwiadem Wojsk Ochrony Pogranicza, zawiadomilem o rosnacym zagrozeniu dla mojego zycia i zycia osob, ktore wczesniej w zeznaniach skladanych przed krajowa Prokuratura i organami Sejmu ujawnily posiadanie podobnej wiedzy, funkcjonariuszy CBA  i bezposrednio Wielkopolskiego Komendanta Wojewodzkiego Policji w Poznaniu, skladajac m.in. wniosek o przyznanie mi i Pani Danucie M. Gaszewskiej, ktora wczesniej juz na polecenie E.Zalewskiego nominata Pana Prezydenta zostala prewencyjnie pozbawiona wolnosci na podstawie sfalszowanego do tego celu  wyroku Sadu Rejonowego dla Wroclawia – Fabrycznej we Wroclawiu – uwazny czytelnik Twojej strony i kilku innych zaprzyjaznionych stron mogl to zauwazyc – ochrony policyjnej na czas mojego pobytu w Polsce, a takze otoczenie ochrona osoby Pani Gaszewskiej i natychmiastowe umieszczenie jej w szpitalu z zapewnieniem calodobowej ochrony policyjnej w miejscu jej pobytu.

Efekt mojej interwencji przyjal formy zupelnie inne od oczekiwanych i zgodnie z prawem wnioskowanych.

Ponizej zalaczam wlasciwa korespondencje i uprzejmie prosze Ciebie o ujawnienie jej tresci w oryginale. Dla blizszego poznania uzytych w niej oznaczen podaje, ze:

- wystepujacy pod imionami Lukasz i Robert funkcjonariusze Policji z Poznania zajeli sie wylacznie ustalaniem miejsca mojego pobytu w Polsce.

- wbrew uzgodnieniom i tresci mojego wniosku nie podjeli zadnych wnioskowanych przeze mnie czynnosci operacyjnych.

- nie uwazam, ze dzialaja samodzielnie, a kierunek ich aktywnosci odpowiada probie wystawienia mnie i Pani Gaszewskiej pod wykonanie zlecenia zabojstwa.

- adresat zawiadomienia Wielkopolski Komendant Wojewodzki Policji nie zareagowal na jego tresc i nie znane sa mi zadne dzialania z jego strony.

- zadnej aktywnosci nie zauwazylem takze ze strony zawiadomionych funkcjonariuszy CBA / Delegatura Poznan – dysponuje potwierdzeniem zlozenia wniosku.

- zlozone zawiadomienie nie zostalo przekazane, o co wnosilem, KGP CBSP – wydzialom w Poznaniu, w Gorzowie Wielkopolskim i we Wroclawiu.

- od wczoraj, godz. 7:00, nie jest znany los Pani Danuty M. Gaszewskiej i odmawia sie udzielenia informacji dotyczacej stanu jej zdrowia, osoby nieuleczalnie chorej,

  zagrozonej w kazdej chwili utrata zycia

Natomiast uzyskalem w miedzyczasie wiarygodne informacje, ze wezwane przeze mnie organy panstwowe, na polecenie Pana Prezydenta i osob podlegajacych jego wladzy, wzglednie przez niego powolywane, prowadza od kilku miesiecy, celowo blednie informujac opinie publiczna o tzw. sukcesach w walce z mafia paliwowa, operacje niszczenia dokumentow, eliminacji swiadkow i zacierania sladow dzialalnosci osob objetych m.in. tzw. Lista Redaktora Sumlinskiego.

Jest inspirowana tak na wszelki wypadek i do konca, gdyby mialo dojsc do „przelomu politycznego w kraju” i wywolanego w jego nastepstwie Przebudzenia Narodu. Bardzo celnie ujal mozliwosc pojawienia sie takiego zagrozenia dla srodowiska jeszcze sprawujacego wladze Prokurator Generalny p. A.Seremet. Prosze wrocic do jego przypadkowego wystapienia przez kamerami TV. Mowil w nim, szeptajac do ucha syna absolwenta Wyzszej Szkoly Oficerskiej Wojsk Radiotechnicznych w Jeleniej Gorze i znajomego innego absolwenta tej „uczelni MON”  b. oficera II Zarzadu SG LWP, Wieslawa Strozika,  cos o spodziewanej „akcji dlugich nozy”. ( sic ! )

Drogi Mirku, liczac na poblikacje w calosci zalaczonych tekstow, pozdrawiam Profesora.

W przypadku innej decyzji tez prosze niezwlocznie o informacje.

Andrzej M. Czyzewski

Hamburg, 18.03.2015 r., godz. 10:30


Von: Andrzej M. Czyzewski [mailto:andrzej.m.czyzewski@gmx.de]
Gesendet: Dienstag, 17. März 2015 07:42
An: 'atk'
Betreff: WG: Andrzej M. Czyzewski, zawiadomienie / wniosek w zwiazku z zagrozeniem utraty zycia w wyniku dzialan podejmowanych przez zorganizowana przestepczosc.

Panowie Lukasz i Robert

W zalaczeniu przesylam do Panow wiadomosci i mam nadzieje sluzbowego wykorzystania zawiadomienie skierowane do Wielkopolskiego Komendanta Wojewodzkiego Policji w Poznaniu. Ostatnie zdanie nawiazuje do moich kontaktow z Panami. Uwazam, ze pomimo wczesnej pory, jest godzina 7:00, powinniscie sie Panowie zwrocic do swoich przelozonych i przekazac im cala posiadana dokumentacje / informacje w sprawie Pani Danuty M. Gaszewskiej uzyskana ode mnie.

Szanowni Panowie, w chwili kiedy BKA i Generalstaatsanwaltschaft in Hamburg, a pozniej jeszcze Generalbundesanwalt in Karlsruhe podejmowali decyzje o objecie mnie policyjna ochrona, oraz wystepowali do strony polskiej o udzielenie takiej ochrony Pani Danucie M. Gaszewskiej, zostal przeprowadzony dokladny wywiad na temat mozliwych zrodel zagrozenia dla mojego zycia oraz zagrozenia dla bezpieczenstwa osobistego Pani Gaszewskiej, obywatela innego panstwa.

Miedzy innymi doszlo do prewencyjnego zatrzymania w Hamburgu i przeszukania pomieszczen osob posiadajacych podwojne obywatelstwo, laczonych ze srodowiskiem R.Krausego, W.Strozika i innych.

Panowie, otrzymaliscie ode mnie informacje ujawniajace zrodla zagrozenia dla zycia i zdrowia Pani Gaszewskiej. Na stronach przeslanego zawiadomienia jest ujawniona wiedza Pani Gaszewskiej dotyczaca struktury zorganizowanej grupy przestepczej o charakterze zbrojnym dzialajacej od kilkunastu lat.

Czlonkiem tego „ugrupowania” jest aresztowany przez Prokurature Generalna w Marsylii Wojciech Janowski, „konsul honorowy RP w Monaco”, wspolnik W.Strozika i innych. Jezeli uwaznie zapoznacie sie Panowie z trescia przekazanego zawiadomienia przeslanego do panow Seremeta, Wojtunika i Dydka, to znajdziecie nazwy firm i rodzaj powiazan przestepczych calej tej grupy. Dostepny w internecie tekst p. Szymborskiego o W.Janowskim powstal przy moim udziale.

W tej chwili Pani Gaszewska jest wydawana w rece „konwoju” i obawia sie, ze nie przezyje nastepnych kilkunastu godzin, bowiem spotka ja los szesciu znanych jej osob / swiadkow i kilku funkcjonariuszy ABW, CBS, Policji, tj.

Stanislawa Faltynowskiego, Zdzislawa Majki, Stefana Barszcza, Bogumila Zurowskiego, Stefana Zelazka, Jerzego Bednarczyka i funkcjonariuszy ABW – Delegatura Olsztyn, CBS – Wydzial w Poznaniu i Policji – KGP i Komenda Miejska Policji w Malborku,  ktorych nazwiska Panowie powinniscie znac z urzedu.

Andrzej M. Czyzewski

Hamburg. 17.03.2015 r.

Godzina 7:00


Von: Andrzej M. Czyzewski [mailto:andrzej.m.czyzewski@gmx.de]
Gesendet: Montag, 16. März 2015 20:53
An: ' Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. '
Betreff: WG: Andrzej M. Czyzewski, zawiadomienie / wniosek w zwiazku z zagrozeniem utraty zycia w wyniku dzialan podejmowanych przez zorganizowana przestepczosc.

Prosze niezwlocznie przekazac Dyrektorowi tut. ZK i w kopii Pani Danucie M. Gaszewskiej

Andrzej M. Czyzewski


Von: Andrzej M. Czyzewski [mailto:andrzej.m.czyzewski@gmx.de]
Gesendet: Montag, 16. März 2015 20:49
An: ' Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. '
Betreff: Andrzej M. Czyzewski, zawiadomienie / wniosek w zwiazku z zagrozeniem utraty zycia w wyniku dzialan podejmowanych przez zorganizowana przestepczosc.


Andrzej M. Czyzewski

Cuxhavener Str. 501

21149 Hamburg

Bundesrepublik Deutschland

Hamburg, 16.03.2015

adres do doreczen:

ul. Szarotkowa 161

60-175 Poznan

Wielkopolski Komendant Wojewodzki  Policji

ul. Kochanowskiego 2a

60-844 Poznan

Dot.: zgloszenie wystapienia bezposredniego zagrozenia utraty zycia przez

         Danute M. Gaszewska, zam.w Poznaniu, przy ul. Szarotkowej 161, osadzona

         w ZK w Krzywancu w wykonaniu sfalszowanego wyroku skazujacego Sadu

         Rejonowego dla Wroclawia – Fabrycznej we Wroclawiu, sygn.akt: XII K 648/06,

         narazonej na przestepcze dzialania ze strony sedziow i prokuratorow apelacji

         wroclawskiej podejmujacych przeciwko w/w dzialania w celu pozbawienia dostepu do

         zlozenia zawiadomienia o przestepstwie i ujawnienia organom Policji i ABW dowodow

         obrazujacych dzialalnosc imiennie okreslonych funkcjonariuszy panstwowych w

         strukturach zorganizowanej przestepczosci gospodarczej na terenie wojewodztw

         poznanskiego, dolnoslaskiego, slaskiego, zachodnio – pomorskiego i lubuskiego, 

         podejmowanych wspolnie pod nadzorem bylych funkcjonariuszy wojskowych i

         cywilnych sluzb specjalnych i skutkujacych do tej pory nagla smiercia 9 znanych

         w/w  osob, w tym kilku funkcjonariuszy Policji i ABW bedacych przez kilka lat

         w kontakcie z w/w.  

    Do wystapienia z tak ujetym zgloszeniem sklania mnie bezposrednio fakt zapowiadajacy wystapienie w ciagu kilkunastu godzin zdarzen mogocych doprowadzic do naglej snierci Danuty M. Gaszewskiej,  swiadka i pokrzywdzonej w sprawie o sygn. akt: II Kp 749/14 zawislej przed Sadem Rejonowym dla Wroclawia-Krzykow we Wroclawiu.

Na dzien 26.03.2015 r. zostal wyznaczony termin posiedzenia Sadu w sprawie zlozonego przez pokrzywdzona zazalenia na postanowienie Prokuratury o odmowie wszczecia sledztwa.

Z dniem 25 lutego 2015 r. pokrzywdzona zostala zawiadomiona o terminie posiedzenia w sprawie i poinformowana, ze jej stawiennictwo nie jest obowiazkowe, tzn. nie jest wymagane.

Wczesniej przeslala na adres Sadu zazalenie ze wskazaniem dowodow i nakazanie Prokuraturze wykonania czynnosci, ktorych do tej pory ta Prokuratora nie wykonala i do  ktorych  weryfikacji nie dopuscila.

W dniu dzisiejszym Dyr. ZK w Krzywancu, w miejscu pobytu pokrzywdzonej ujawnil fakt posiadania „zarzadzenia SR dla Wroclawia – Krzykow we Wroclawiu posiadajacego date 19 luty 2015 r.” nieposiadajacego wyraznego podpisu, a wiec bez okreslenia osoby odpowiedzialnej za tresc zarzadzenia, ktore nakazywalo natychmiastowe „przekonwojowanie” osoby pokrzywdzonej do dyspozycji w/w Sadu. W warunkach praktykowanych w takiej sytuacji pokrzywdzona, pozbawiona jakiejkolwiek opieki lekarskiej i lekarstw – jest osoba nieuleczalnie chora i w kazdej chwili narazona na utrate zycia – ma zostac natychmiast poddana upokarzajacemu i ponizajacemu traktowaniu trwajacemu co najmniej przez kilka kolejnych dni, do utraty przez nia zycia.

Przedmiotowe „zarzadzenie” jest bezprawne od poczatku. W swietle zawiadomienia z dnia 25 lutego 2015 r. jest niewazne. Zapowiada dokonanie sprzecznej z procedura czynnosci i prowadzi do uniemozliwienia pokrzywdzonej udzialu w wyznaczonym na jutro, tj. 17 marca 2015 r.,  posiedzeniu Sadu Okregowego – Wydzial III Penitencjarny w Zielonej Gorze w sprawie wniosku zlozonego na podstawie art. 150 § 1 i 153 § 1 kkw  o zarzadzenie obligatoryjnej przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolnosci ze wzgledu na stan zdrowia. Udzial pokrzywdzonej w tym posiedzeniu jest jej prawem i obowiazkiem, z ktorego chce skorzystac. Do skorzystania z tego prawa obliguja ja oraz Orzekajacy Sad ostatnie orzeczenia Sadu Najwyzszego i stala praktyka orzecznicza ETPC, bedaca ekspozycja przepisow art. 3, art. 5, art. 6   Konwencji Strasburskiej, zapisy Konstytucji w art. 7, art. 9, art. 45 ust. 1,  art. 91 ust. 1, ust. 2 w zw. z uchwala skladu siedmiu sedziow SN z dnia 26 czerwca 2014 r. sygn.: I KZP 14/14.

W dniu dzisiejszym, po uzyskaniu informacji o pojawieniu sie „zarzadzenia z dnia 19 lutego 2015 r.” i o podjeciu przez Dyr. ZK w Krzywancu przygotowan do wydania pokrzywdzonej w rece „konwojentow”, przeprowadzilem, do czego jestem upowazniony moca przepisu art. 42 § 1 i § 2 kkw, rozmowy z przedstawicielami Sadu – rzekomego wystawcy przedmiotowego zarzadzenia oraz Sadu Okregowego – Wydzial III Penitencjarny w Zielonej Gorze, oczekujac wyjasnienia zaistnialej sytuacji, a przede wszystkim wskazania autorow samego „zarzadzenia” oraz osob nadzorujacych jego wykonanie. Do godziny 18 –stej  nikt nie potrafil wskazac zarowno osoby, ktorej nieczytelny podpis znajduje sie na „zarzadzeniu”, jak rowniez odpowiedziec na pytanie jak moglo dojsc do wystawienia „zarzadzenia” i proby jego wykonania w sytuacji, kiedy jedynym aktem prawnym regulujacym relacje pokrzywdzonej z Sadem Rejonowym dla Wroclawia-Krzykow we Wroclawiu w sprawie II Kp 749/14 jest zawiadomienie pokrzywdzonego o posiedzeniu z dnia 25 lutego 2015 r.

Zawiadomienie to nie uprawnia zadnego organu do wymuszenia na pokrzywdzonej udania sie na termin posiedzenia Sadu i w ogole podporzadkowania sie wladzy „konwojentow”.

Reasumujac, jest wlasnie w toku kolejna  proba wykonania „zlecenia” z dnia 29.07.2000 r., tzn. pozbawienia porzywdzonej zycia, poprzez wykorzystanie w tym celu wprowadzonych w blad  przez Jerzego Skorupke, sedziego Sadu Apelacyjnego we Wroclawiu i innych znanych mi przedstawicieli dolnoslaskiego wymiaru sprawiedliwosci i Prokuratury, funkcjonariuszy ZK w Krzywancu.

Reasumujac, ze wzgledu na wystapienie bezposredniego zagrozenia utraty zycia przez Pania Danute M. Gaszewska , swiadka Sejmowej Komisji Sledczej ds. PKN Orlen S.A., pozostajacej przez kilka lat pod ochrona KGP CBS, CBA, BOR i Generalstaatsanwaltschaft  in Hamburg, autorki pracy magisterskiej ujawniajacej dzialalnosc grup przestepczych na Dolnym Slasku w sektorze paliwowym i bankowym, wystepuje w niniejszej formie z wnioskiem o natychmiastowe objecie jej ochrona przez Wielkopolskiego Komendanta Wojewodzkiego Policji i rownoczesnie z wnioskiem o przekazanie niniejszego zawiadomienia kierownictwu Wydzialow CBSP w Poznaniu, Gorzowie Wielkopolskim i we Wroclawiu oraz wlasciwej rzeczowo jednostce Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu.

Nadmieniam, ze wyznaczeni i poznani przeze mnie funkcjonariusze, wystepujacy w imieniu Wielkopolskiego Komendanta  Wojewodzkiego Policji, nawiazali juz ze mna kontakt i sa w posiadaniu informacji mogacych przyspieszyc podjecie wnioskowanej decyzji.

Andrzej M. Czyzewski

Do wiadomosci: Dyrektor ZK w Krzywancu

Odebrane
x

Andrzej M. Czyzewski < Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. >

19:24 (14 godzin temu)
do mnie

Homilia arcybiskupa Henryka Hozera podczas uroczystej mszy świętej w Kaplicy Matki Bożej Zwycięskiej w Sanktuarium Narodowym w Ossowie w dniu 11 kwietnia 2015 roku w intencji ofiar narodowej katastrofy pod Smoleńskiem.

 Lekcja na dzień 11 kwietnia: Czytanie z Dziejów Apostolskich, 13-21. Przełożeni i starsi, i uczeni, widząc odwagę Piotra i Jana, a dowiedziawszy się, że są oni ludźmi nieuczonymi i prostymi, dziwili się. Rozpoznawali w nich też towarzyszy Jezusa. A widząc nadto, że stoi z nimi uzdrowiony człowiek, nie znajdowali odpowiedzi.

Kazali więc im wyjść z sali Rady i naradzali się. Mówili jeden do drugiego: "Co mamy zrobić z tymi ludźmi? Bo dokonali jawnego znaku, oczywistego dla wszystkich mieszkańców Jerozolimy. Przecież temu nie możemy zaprzeczyć. Aby jednak nie rozpowszechniało się to wśród ludu, zabrońmy im surowo przemawiać do kogokolwiek w to imię".

Przywołali ich potem i zakazali w ogóle przemawiać i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: "Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i co słyszeliśmy". Oni zaś ponowili groźby, a nie znajdując żadnej podstawy do wymierzenia im kary, wypuścili ich ze względu na lud, bo wszyscy wielbili Boga z powodu tego, co się stało.

 Oto słowo Boże.

Drodzy bracia i siostry! Dzisiejsza sobota nie jest taka jak inne. Jest to siódmy dzień oktawy Zmartwychwstania Pańskiego, jest to dziewiąty dzień Nowenny do Miłosierdzia Bożego, jest to wigilia niedzieli Miłosierdzia Bożego. Jest to jednoczenie rocznica liturgiczna śmierci świętego Jana Pawła II, który w godzinach wieczornych, po godzinie dwudziestej pierwszej, przeszedł do Domu Ojca. Niech te okoliczności zewnętrzne będą dla nas przewodnikiem do tego, co jest głębiej położone, do tego co jest nam podane przez Boga samego w jego słowie i w jego dziełach.

Dzisiaj towarzyszymy apostołom, którzy weszli w konfrontację z duchem tego świata, a mianowicie oni, którzy głoszą prawdę o zmartwychwstaniu, którą głoszą nie tylko słowem, ale i czynem, a więc znakami, których dokonują, a chodzi konkretnie o znak przywrócenia zdrowia człowiekowi chromemu i sparaliżowanemu, oni doznają prześladowań i muszą stanąć do konfrontacji z tymi, którzy uważają, że wszystko wiedzą i o wszystkim decydują, A  są to przełożeni i starsi, uczeni, którzy stanowili tę grupę, utożsamiającą się ze społeczeństwem, a właściwie też traktującą społeczeństwo jako swoją własność.

Odpowiadają apostołowie na rozkaz, który im został przekazany, żeby nie przepowiadali w imię tego Jezusa Chrystusa, który miał zmartwychwstać. Powiedzieli coś bardzo istotnego – osądźcie, czy słuszne jest w oczach bożych bardziej słuchać was, niż Boga?

W ten sposób uświadamiamy sobie ten istotny postulat, który wczoraj został sformułowany na Krakowskim Przedmieściu, że naszą rzeczywistość społeczną i narodową i państwową mamy budować w oparciu o kryterium prawdy.

I to jest bardzo słuszne wskazanie, powiedziałbym, wręcz - ewangeliczne, dlatego, że  prawdą absolutną, obiektywną, nie zawierająca w sobie żadnego sfałszowania, jest prawda Boża. Bóg wszystko wie i dlatego jest panem tego świata. Bóg wszystko wie i dlatego może być sędzią sprawiedliwym. Bóg wszystko wie i dlatego może też być sędzią miłosiernym, ponieważ jest miłością.

Te słowa Piotra i Jana niech staną się nasze, że należy bardziej słuchać Boga niż ludzi. I wtedy największą posługę  wykonamy wobec ludzi, gdy będziemy Boga słuchać. Jednocześnie mamy kolejny opis niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, mianowicie Jezus ukazuje się poszczególnym grupom świadków. Ukazuje się z całą rzeczywistością jego zmartwychwstania, a więc w swoim ciele, na którym są ślady jego męki, a więc ukazuje się jako ten, który nie wyzbył się ludzkiej natury, który z apostołami spożywał posiłek, który każe się dotykać, ale jednocześnie doświadcza braku wiary w rzeczywistość zmartwychwstania. Nie chcieli wierzyć słysząc, że żyje i że ona, Magdalena, go widziała. Gdy wrócili z Emaus uczniowie i mówili, że go spotkali i że jedli wieczerzę i była to wieczerza eucharystyczna, inni też im nie uwierzyli. Dlatego Jezus wyrzucał im brak wiary i że nie uwierzyli tym, którzy widzieli go zmartwychwstałego. Nasza wiara w zmartwychwstanie opiera się na naocznych świadkach, na tych, którzy go widzieli, dotykali, którzy z nim rozmawiali, którzy jednocześnie doświadczali jego nowej mocy, gdy na brzegu Jeziora Galilejskiego wręczał im dowody tej mocy – cudowny połów ryb, którego już dokonał przed swoją śmiercią i zmartwychwstaniem, czy też nakarmienie ich rybą i chlebami, tak jak to zrobił i przedtem.  

To jest bardzo ważne odniesienie do naszej obecnej sytuacji, kiedy postulat prawdy jest tak trudny do zrealizowania i stąd też kierując się dzisiejszą liturgią musimy sobie uświadomić, że mamy być świadkami – świadkami prawdy. Tej prawdy szukać, tej prawdy się domagać, tą prawdą żyć i tą prawdę głosić na zewnątrz.

Ale jednocześnie, gdy odżywają w nas wszystkie uczucia zawodu, rozgoryczenia, tęsknoty, powiewu śmierci, zdajemy sobie sprawę, że tylko Bóg może nam otrzeć łzy i  pewność naszą, że ci, których straciliśmy, a rzeczywiście zginęła elita naszego kraju, naszego narodu, że ci żyją w Bogu. Bo Bóg nie jest Bogiem zmarłych, ale Bogiem żywych. I mamy wszelkie prawa prosić ich o pomoc i o wstawiennictwo w naszej trudnej dzisiejszej drodze dochodzenia do prawdy.

I wreszcie mamy to przekonanie, że ich życie nie było zmarnowane, że ich życie miało wielką wartość. W miejscu, w którym dzisiaj odprawiamy tę eucharystię i gdzie będziemy dokonywać odsłonięcia kolejnych popiersi bohaterów lotu do Smoleńska, przychodzi nam całkowita świadomość, że jest to miejsce święte, uświęcone krwią obrońców ojczyzny. To jest miejsce gdzie zginął bohaterski ksiądz Ignacy Skorupka, to jest miejsce gdzie ginęli członkowie Ligi Akademickiej biorącej udział w Bitwie Warszawskiej - Cudu nad Wisłą, to jest miejsce, do którego co roku przychodzimy, żeby to miejsce wspominać i żeby uświadomić sobie, że nasza historia znaczona jest krzyżami. Krzyżami tych, którzy byli zdolni oddać życie za prawdę. Tutaj, w tej Bitwie Warszawskiej, brali udział również przyszli oficerowie, którzy zginęli w Katyniu. A więc Bitwa Warszawska i mord w Katyniu mają ścisły związek, z tego powodu, że w jakimś sensie Katyń był zemstą Stalina za klęskę w Bitwie Warszawskiej.

I trzeci etap, trzecia część tego tryptyku, to jest właśnie katastrofa smoleńska, gdzie nastąpiło jakby spięcie tamtych dwóch wydarzeń - walki o wolność ojczyzny i ofiary katyńskiej - do której dołączyli ci, których wspominamy w tym miejscu. Dęby, jako żywe pomniki tutaj rosną i będą rosły, a popiersia niektórych z nich przypominają, co straciliśmy.

Gdy dzisiaj wspominamy szczególnie dwie z tych osób – panią Annę Walentynowicz i pana Janusza Kurtykę – wystarczy sięgnąć do ich życiorysów, aby zobaczyć, jakie bogactwo w sobie nosili. Jakie to są życiorysy, jakie bogate w różne osiągnięcia i realizacje dzięki ideałom, które w sobie nosili, dzięki niebywałej odwadze, którą wykazywali, dzięki ich determinacji w realizowaniu dobra wspólnego. Jednocześnie uświadamiamy sobie, że każde z nich reprezentowało jakąś inną dziedzinę życia. Inny obszar naszej egzystencji. Gdy uświadomimy sobie całą komplementarność osobowości wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej zdajemy sobie sprawę, że w nich skupia się i czas i miejsce, i historia i teraźniejszość, że mają wszystkie cechy symbolu, czyli tego, co jest złączone w jedno z różnych znaczeń, jakie możemy tej rzeczywistości przypisać.

Dzisiaj to uświadomienie sobie wagi tej historii, tego wydarzenia, jest jednocześnie budowaniem nowej przyszłości naszego kraju, naszego narodu, naszego państwa, które jest państwem chorym i chorowitym i wymagającym zdecydowanej odnowy. Tak jak zresztą chorowite jest dzisiaj nasze społeczeństwo. Bo nie może być zdrowego społeczeństwa w chorym państwie. Dlatego na nas wszystkich spoczywa ogromna odpowiedzialność za to, co nastąpi. Za nasze postawy, za nasze zaangażowanie, za naszą zdolność przełożenia naszej twórczości na konkretne dzieła, żeby po tych dziełach można było nas rozpoznawać.

Będziemy dzisiaj prosić o wstawiennictwo ofiar smoleńskiej katastrofy dlatego, że oni są dzisiaj błogosławieni. Gdyby wejść w logikę błogosławieństw ewangelicznych okazuje się, że Pan Bóg jest rekompensatą wszystkich czynów, których dana osoba doznała, jest rekompensatą wszystkich niedostatków, cierpień które osoby błogosławione doznały. Bóg jest zazdrosny w tym znaczeniu o ludzkie życie, o życie każdego człowieka, że wszystkie jego braki uzupełnia dzięki swojej stwórczej mocy, dzięki swojej miłości i miłosierdziu. A więc oni są błogosławieni. Ze względu na to, co przeżyli, a miedzy innymi za to, że zginęli śmiercią tragiczną i nagłą. Nie mieli nawet czasu przygotować się do śmierci. Bóg im to wszystko wynagradza i dlatego niech to będzie przesłanie nadziei dla tych wszystkich, którzy są pogrążeni w smutku i którzy są ciągle jeszcze i będą ludźmi płaczącymi. Bo mamy prawo do łez. Reakcja uczniów po śmierci Jezusa, opisana dzisiaj, że byli pogrążeni w smutku i byli płaczącymi, jest również uprawnioną naszą reakcją.

Módlmy się dzisiaj szczególnie za rodziny tych osób, których popiersia będziemy odsłaniać, a więc pani Zuzanny i pana Janusza, o których możemy wypowiadać ich identyfikacje, dlatego, że Bóg ich zna i my też ich wspominamy po imieniu. Niech Bóg będzie pocieszeniem zmarłych nie tylko w niebie, ale również ich rodzin na ziemi. Niech będzie również pocieszeniem środowisk w których żyli i z których wyrastali, wszystkich znajomych, współpracowników, przyjaciół.

Niech odpoczywają w pokoju, jak to mówimy, ale oni mogą wypowiedzieć ten refren, wyśpiewać „Dziękujemy Ci Panie, że mnie wysłuchałeś” (zapewne chodzi o: „Z głębokości wołałem do Ciebie: Panie, wysłuchaj głosu mego !” wg Ps 130,1-2 – przypis K.W.), że jesteśmy blisko Ciebie, że jesteśmy z Tobą, że z Tobą możemy jednocześnie prowadzić ten świat do zmartwychwstania. Amen.

(Tekst nieautoryzowany, spisany przeze mnie częściowo ze słuchu; za błędy z góry przepraszam – K.W.)

Media przekazały dzisiaj informację prokuratury Instytutu Pamięci Narodowej o umorzeniu przez nią śledztwa w sprawie doniesienia Lecha Wałęsy o rzekomym fałszowaniu przez Służbę Bezpieczeństwa PRL dowodów jego agenturalności, jako tajnego współpracownika pseudonim "Bolek". Informacja ta oznacza, że prokuratura zakończyła wieloletnie śledztwo w sprawie domniemanego fałszowania dokumentacji Lecha Wałęsy, jako tajnego współpracownika pseudonim “Bolek”, stwierdzeniem, że Służba Bezpieczeństwa SB nie sfałszowała żadnego donosu Wałęsy, ani z okresu jego rzeczywistej współpracy agenturalnej, ani z okresu późniejszego, jak równiez nie sfałszowała jego kompromitującej rozmowy z bratem.

Prostowanie fałszów zawartych w szeroko rozpowszechnianej długiej i zapewne świadomie "zaplątanej" depeszy agencyjnej wymagałoby wiele miejsca i czasu, a mam poczucie, że moim obowiązkiem jest szybkie i możliwie zwięzłe objaśnienie sensu sprawy, o której dowiedziałem się przed chwilą jadąc pociągiem do Warszawy na jutrzejsze obchody piątej rocznicy katastrofy smoleńskiej (szkoda, że do frontu mediów postkomunistycznych, "zawodowo" zakłamującej sprawę bycia przez Wałęsę w latach 1970 - 1976 płatnym donosicielem komunistycznej policji politycznej, dołączył również portal "wPolityce", który zapewne po prostu mechanicznie powielił kłamliwą interpretację decyzji prokuratury).

Informuję zatem:

- umorzenie śledztwa jest urzędowym potwierdzeniem przez właściwy w takich sprawach organ państwowy, że SB nie fałszowała donosów Lecha Wałęsy jako t.w. “Bolka”!

- umorzenie to oznacza również, że SB nigdy nie zrealizowała planu podrobienia donosów Wałęsy w celu “przedłużenia” okresu jego agenturalności poza rok 1976 i nigdy nie rozpowszechniała fałszywych dokumentów tego rodzaju.

- umorzone również śledztwo w sprawie rzekomego sfałszowania (sfabrykowania) przez SB tzw. rozmowy braci (nagranie dokonane przez Stanisława Wałesę w Arłamowie i przechwycone przez SB), dokonane pod formalnym tytułem przedawnienie karalności czynu, faktycznie oznacza potwierdzenie prawdziwości nagrania i zawartych w nim wypowiedzi Lecha Wałęsy.

Komunikat prokuratury o umorzeniu śledztwa po wielu latach starannych badań, w tym przesłuchaniu wszystkich funkcjonariuszy SB, którzy mieli uczestniczyć w procederze fałszowania zarówno donosów Lecha Wałęsy jako t.w. "Bolek" oraz "rozmowy braci" oznacza jednoznacznie, że wszelkie zaprzeczenia Wałęsy, jakoby dokumenty w postaci donosów t.w. “Bolek” oraz "rozmowy braci" znajdujące się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, a udostępnionej publiczności w książce Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka pt. “SB a Lech Wałęsa” zostały podrobione - są kłamstwem.

Pozostaje w tej sprawie tylko jedna kwestia nie wyjaśniona. Jest nim odstąpienie przez prokuraturę od obowiązku ukarania Lecha Wałęsy za złożenie w 2005 roku świadomie kłamliwego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

Sędzia do Bronisława Bieruta

poniedziałek, 30 marca 2015 20:25
"Twoje wskazania, Towarzyszu Prezydencie [...] uzbroiły nas do bardziej wytężonej pracy, do podniesienia jej wydajności i jakości [...] pełni bojowości, w którą uzbroiły nas Twoje słowa, przyrzekamy Ci z całym oddaniem pokonywać wszelkie trudności". (Z meldunku, który sędzia przesłał do Belwederu kilka godzin temu (którego treść splagiatował z pisma Załogi Państwowego Ośrodka Maszynowego nr 63 w Niegłosach - Życie Częstochowy z 17 marca 1952 r.).

Zgoda i ... do telewizji!

czwartek, 26 marca 2015 21:19

Oto drobny fragment protokołów pokazujących, jak ludzie z gumy (choć nieci twardszej niż czynni funkcjonariusze Jaruzelskiego i Kiszczaka) budowali zgodę pod "okrągłym stołem".

„Min. Brol: Jeszcze jedno pytanie /…/ czy ta deklaracja intencji nie powinna zawierać jakiegoś elementu – nie wiem jak to określić – dobrej woli za strony tych, którzy by wrócili, którym by przywrócono jako podmioty, prawda, z tym honorem całym do normalnego życia.

(N.N.): Panie ministrze, ja jeszcze jestem ciągle wielbłądem.

Min. Brol: Nie, nie przesadzajmy.

Ob. Grabska: Fakt, że tu jesteśmy, to jest tez wielkim aktem dobrej woli z naszej strony. I wobec tego żądanie od nas jeszcze dodatkowych zapewnień dobrej woli, no wydaje mi się trochę dziwne.”

„Min. Brol:

Ob. Stefan Bratkowski:

Min. Brol: Ale czy mogę się zwrócić panie Stefanie w takiej formie bezpośredniej. Bo tutaj to tak pozwoli usunąć źródła poważnych konfliktów społecznych – jeden argument. Poprawia atmosferę polskiego życia społecznego. I tu bardzo by pasowało – pozwoli wykorzystać twórczo, czy coś pan tu potrafi powiedzieć. No ja nie chcę formułować, bo tu są zbyt różne organizacje, ale to byłaby taka niewielka deklaracja, a bardzo sympatyczna chyba, w szerokim kontekście pozwoliłoby się włączyć tym prawda uczestnikom w proces twórczy odnowy państwa, czy jak to tam nie wiem. Bo to znowu za wysokie słowa. Ale to byłby taki element, który chyba nadawałby więcej treści temu dokumentowi. Gdybyśmy to tak powiedzieli jak to jest, że pozwoliłoby… A więc deklaracja brzmiałaby jak następuje: „Grupa robocza „okrągłego stołu” do spraw stowarzyszeń wyraża przekonanie o politycznej potrzebie…

(N.N.) Nie, nie przepraszam, ale pan Bratkowski ma to lepiej sformułowane.

Ob. Stefan Bratkowski: Tylko czy potrzeba jest polityczna, czy zostawiamy samą potrzebę – panie ministrze?

/Głos z Sali na wyciszeniu/

Grupa robocza „okrągłego stołu” do spraw stowarzyszeń wyraża przekonanie o politycznej potrzebie podjęcia w ramach prac „okrągłego stołu” szybkich decyzji legalizujących na podstawie obowiązującego prawa o stowarzyszeniach – stowarzyszenia rozwiązane w czasie stanu wojennego /…./ Takie decyzje pozwolą usunąć źródła poważnych konfliktów społecznych i poprawią atmosferę polskiego życia społecznego.

(Stefan Bratkowski): To pana Bujaka poprosimy, przecież on jest szefem całej grupy.

Ob. Grabska: /…/ I w takim razie jeszcze teraz musimy się prędko zobaczyć z telewizją, Zapraszają nas.”

Stenogram z obrad "Okrągłego Stołu". Obrady Grupy d/s stowarzyszeń prowadzone pod przewodnictwem Stanisławy Grabskiej w dniu 27-02-1989 r. IPN BU 353/37

Strona 4 z 49