Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Krzysztof Wyszkowski - procesy
Krzysztof Wyszkowski

Krzysztof Wyszkowski

Adres witryny: E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Już po raz kolejny uchylony został rąbek targowickiej kuchni politycznej, w której postkomunistyczna elita władzy zmawia się przeciw Polsce i Polakom. I co? I nic! Odpowiedzią jest „pragmatyczne” objaśnienie, że „wszyscy” politycy, i to na całym świecie, tak o polityce rozmawiają. A Tuska i całego układu postkomunistycznej III RP należy bronić, bo przyjdzie Kaczyński z IV RP i „wrócą” czasy „stalinowskich metod” PiS!

Michael Szporer - Nie jestem pierwszym, który twierdzi, że gdyby Żydzi mieli świętych, Jan Karski byłby jednym z nich.

Donek, czyli niewolnica Putlera

środa, 18 czerwca 2014 09:23

To nie premier Donald "ChDKK" Tusk, a Federalna Służba Bezpieczeństwa (KGB) decyduje o działaniach rządu polskiego.

Mógł złozyć dymisję, ale widać jest tak uzależniony od "carycy", że już nie ma wyjścia i musi iść drogą Stanisława Augusta i Jaruzelskiego.

Brak aresztowań wskazuje, że "radzieccy" przedstawili Donkowi listę zadań do wykonania w NATO i UE, a on ją przyjął, co oznacza podpisanie kolejnego aneksu do umowy targowickiej.

To znaczy, że Tusk przetrwa, a rachunek za zapłaci Polska i Polacy.

Kaczyński - zamiast pisać listy do kukły belwederskiej - powinien zażądać publicznej debaty w sejmie o niesuwerenności państwa polskiego z powodu uzależnienia elity politycznej od Rosji.

Pozostaje pytanie, czy Rosja rozwala Polskę za wiedzą i zgodą USA i Niemiec. Jeżeli tak, to rzeczywiście "państwo polskie praktycznie nie istnieje".

Zdrada musi zostać zapamiętana

środa, 04 czerwca 2014 08:35
"Super Express": 4 czerwca 1989 roku Joanna Szczepkowska ogłosiła w dzienniku telewizyjnym koniec komunizmu w Polsce. Czy po 25. latach zgadza się pan z tą tezą?

Krzysztof Wyszkowski: Nie zgadzam się. 4 czerwca społeczeństwo jednoznacznie odrzuciło komunizm, ale w tej samej chwili ludzie, którzy uzurpowali sobie prawo reprezentowania Solidarności – tzw. drużyna Wałęsy – zgodzili się na przywrócenie komunistom mandatów sejmowych, by zagwarantować wybór Jaruzelskiego na prezydenta.

Jaruzelski – zbrodniarz sowiecki

poniedziałek, 02 czerwca 2014 07:12

Nazwanie Jaruzelskiego patriotą, a Kiszczaka człowiekiem honoru jest nie tylko zdradą Polski, ale zdradą Europy.

Czapka niewidka Donalda Tuska

sobota, 10 maja 2014 07:03

http://www.wybrzeze24.pl/aktualnosci/wyszkowski-czapka-niewidka-donalda-tuska

Ocena użytkowników: / 10
SłabyŚwietny 
czwartek, 08 maja 2014 17:56

Z Krzysztofem Wyszkowskim, założycielem Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, doradcą premierów Jana Krzysztofa Bieleckiego i Jana Olszewskiego, byłym członkiem Kongresu Liberalno-Demokratycznego, z którego wystąpił po ujawnieniu przez niego w maju 1992 r., że ówczesny minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski był agentem SB, rozmawia Artur S. Górski

S t r o n a • byłych działaczy • Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża

http://wzzw.wordpress.com/2014/05/06/wyszkowski-informacje-ujawnione-przez-piskorskiego-uwazam-za-wiarygodne-%E2%96%A0%E2%96%A0%E2%96%A0%E2%96%A0/

Wyszkowski:

(…) Zaczęło się od raportu Macierewicza przygotowanego i opublikowanego przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To służba bezpieczeństwa wytypowała Donalda Tuska na lidera nowej partii. …

krzysztof-solidarnoc59bc487-ac5bc-do-koc584ca„Towarzyszyło mi zaskoczenie związane z dziwnym finansowaniem, tzn., że sponsor przyjeżdża z torbą pieniędzy i ją wręcza. (…) Wyglądało, to wszystko niepokojąco, ale nie było mowy o podejrzeniach; tym bardziej, że pieniądze pochodzą z zagranicy” – tymi słowami do sprawy finansowania przez CDU Kongresu Liberalno-Demokratycznego odniósł się Krzysztof Wyszkowski, współzałożyciel wolnych związków zawodowych.

„Nie było też mowy o tym, że te pieniądze pochodzą z nielegalnych źródeł” – zwrócił uwagę publicysta. Mówię tu o pieniądzach z funduszu, które dostarczał wybitny agent służb bezpieczeństwa Wiktor Kubiak, bliski przyjaciel Donalda Tuska. Rodzina Tuska dzisiaj może wypiera się tej przyjaźni, jednak wiele mu zawdzięcza. Tak, jak ujawnił Piskorski, Kubiak finansował nawet zakup mieszkania, w którym cała rodzina dzisiaj organizuje sesje zdjęciowe dla różnych mediów.

(…) Zaczęło się od raportu Macierewicza przygotowanego i opublikowanego przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To służba bezpieczeństwa wytypowała Donalda Tuska na lidera nowej partii. Dlaczego go wytypowała? Nie mamy jednoznacznych dowodów, ale wskazówką dlaczego, to właśnie on stał się faworytem agentów służby bezpieczeństwa i jemu przyznano fundusze na odegranie roli politycznej w niepodległej Rzeczpospolitej może być fakt, że Tusk nigdy nie był przedmiotem rozpracowania przez służby. To jest niesamowita historia. Jedyny taki działacz antykomunistyczny, który podaje się za człowieka solidarności, a nawet twierdzi, że jeszcze w latach ’70 miał coś wspólnego z wolnymi związkami zawodowymi przyznaje się do tego, że zawsze był antykomunistą, a jego staż działacza komunistycznego przed ’89 rokiem liczy co najmniej 10 lat. To wszystko jest zadziwiające, ponieważ służby bezpieczeństwa nie zrobiły nawet operacyjnego sprawdzenia, mimo że w ’83 roku Donald Tusk został zatrzymany i miał tylko jedną rewizję wtedy, kiedy szedł na spotkanie właśnie ze mną. Jednak pomimo rewizji nie podjęto rozpracowywania. Należy przypomnieć, że każdy człowiek, który chociaż raz przewinął się przez kontrolę służb bezpieczeństwa podlegał tzw. sprawie operacyjnego sprawdzenia. Niestety w przypadku Tuska tego nie zrealizowano. Tusk był pod specjalną ochroną, ale jeżeli miał ochronę od strony służb bezpieczeństwa, to fakt, że był finansowany przez agenta Kubiaka znaczy, iż postawiono na człowieka, którego już wcześniej mieli rozpoznanego w sensie pozytywnym, to znaczy jako swojego faworyta. To niesamowite. Potwierdzenie Piskorskiego, że on uwikłał się nie tylko w bycie dłużnikiem, finansowanym przez służby bezpieczeństwa, ale nawet przez Niemcy zachodnie (przecież te rzeczy musiały odbywać się przez zachodnioniemieckie służby specjalne) to naprawdę bardzo poważna sprawa, która podchodzi pod domniemanie współpracy szpiegowskiej. To musi zostać wyjaśnione.

Wtedy nie podejrzewaliśmy Tuska o niecne kontakty, czy nawet o finansowanie przez służby bezpieczeństwa. Byłem przekonany, że był on surowo rozpracowywany. Jednak, to czego dowiedzieliśmy się od IPN, to dla mnie sensacja. Wcześniej krążyła tylko legenda jakoby Donald Tusk był działaczem antykomunistycznym. To kolejne kłamstwo w jego życiorysie.

Należy zwrócić również uwagę, że to nie jest tak, że oddzielnie istniała sprawa niemiecka i uzależnienie od Niemców, a oddzielnie sprawa rosyjska. Służba bezpieczeństwa wiedziała wszystko o Tusku, a skoro tyle wiedziała to znaczy, że wiedzieli również Sowieci. Mam poczucie, że służby bezpieczeństwa w tym wymiarze pracowały na zlecenie właśnie Sowietów. Chodziło o przemyt materiałów elektronicznych, wtedy obowiązywał jeszcze zakaz eksportu na Wschód nowoczesnych technologii, a Sowieci robili to za pomocą Polaków. Dlatego też Kubiak był na Zachodzie, by te układy scalone przemycać do Polski, ale oczywiście to wszystko trafiało na wyposażenie armii sowieckiej. Skoro Rosjanie są dzisiaj w posiadaniu radykalnie kompromitujących informacji na temat Tuska, to znaczy, że są w posiadaniu narzędzi nacisku na niego. I odwrotnie. Myślę, że wielu funkcjonariuszy komunistycznej policji politycznej przewerbowało się na rzecz Niemców czy Amerykanów. W tym sensie cały świat ma w ręku kompromitujące oblicze Tuska i wszyscy wiedzą, kim ten człowiek jest, że jest to człowiek dyrygowany. Niestety, tylko Polacy mają wrażenie, że to sympatyczny, wiarygodny szef naszego rządu. To jest rzecz katastrofalna.

W moim przekonaniu ten człowiek powinien natychmiast złożyć dymisję, bądź zostać zmuszony do złożenia dymisji, a nawet myślę, że powinien zostać aresztowany. Według mnie Donald Tusk powinien siedzieć w areszcie do czasu procesu i wyjaśnienia, bo przecież jako człowiek przebywający na wolności może mataczyć, a te sprawy są zbyt poważne. Tu ważą się polskie interesy narodowe, wojskowe, sprawa bezpieczeństwa państwowego i narodowego Polski. Tego nie można lekceważyć. Jeżeli Piskorski domaga się śledztwa sejmowego, to jest to sprawa najpoważniejsza, nawet w sytuacji, kiedy mamy wojnę na Wschodzie i zagrożenie rosyjskie.

Donald Tusk broni się jak potrafi. Trudno mu się dziwić. Mając w perspektywie – w moim przekonaniu – więzienie dla człowieka podejrzanego o współpracę z obcymi służbami przeciwko fundamentalnym interesom państwa polskiego możemy się spodziewać, że będzie kręcił. Obowiązkiem każdej osoby publicznej byłoby w takiej sytuacji wystąpienie do sądu z oskarżeniem o zniesławienie. To, że Tusk tego nie robi, to jest przyznanie się do winy. Tutaj polska opinia publiczna powinna zażądać natychmiastowego ustąpienia i podjęcia wszelkich możliwych śledztw przeznaczonych do obrony państwa. (…)

Trzeba również wskazać, że tak, jak służby bezpieczeństwa, czy wojskowe służby informacyjne kształtowały polską scenę polityczną w sensie partyjnym, tak samo kształtowały skład ekip dziennikarskich. To jest jedna paczka. Nie chodzi tylko o personalne związki. Donalda Tuska z takimi ludźmi, jak Tomasz Lis, czy Monika Olejnik łączą niewidzialne więzi. Wszyscy połączeni są skomplikowanymi, ale twardymi powiązaniami interesów.

Myślę, że potrzebny jest apel do opinii publicznej. Świat dziennikarzy jest tak uzależniony, że boi się, iż Tusk upadając pociągnie ich za sobą, więc w tym sensie to jest wzajemny interes. Jeden drugiemu gwarantuje czystość finansową i osobistą, a wszystkie te środowiska są uwikłane w działania wymierzone przeciwko Polsce.

Cała wypowiedź Krzysztofa Wyszkowskiego audio Radio Maryja

Tuska czapka-niewidka

czwartek, 01 maja 2014 21:53

Gdy słyszę, jak Paweł Piskorski mówi, że KL-D brał pieniądze od CDU, a Tusk tłumaczy się, że on osobiście nigdy tych pieniędzy nie brał, to widzę, że mamy do czynienia z bezczelną analogią z aferą Leszka Millera i "moskiewskiej pożyczki" PZPR (płatnych zdrajców pachołków Rosji). Miller też tłumaczy się, że on osobiście pieniędzy nie brał, a przeciwnie - on je funkcjonariuszom KGB oddawał, nie wiedząc zresztą, co właściwie w tej "reklamówce" niesie. Jeżeli również Tusk przyzna w końcu, że on też tylko zaniósł reklamówkę funkcjonariuszom Bundesnachrichtendienst, to analogia będzie pełna. Poczekajmy więc spokojnie na przesłuchanie Tuska przez prokuraturę, z której treść zeznań premiera z pewnością szybko "wycieknie" do GW i WSI24 i wszyscy dowiemy się jak było naprawdę. Jestem przekonany, że Tusk nie musi się takiego przesłuchania obawiać, ponieważ śledztwo w sprawie "pożyczki moskiewskiej" zostało umorzone i Miller, zamiast siedzieć w więzieniu, właśnie  przygotowuje się do zawarcia koalicji rządowej z Donkiem, jako swoim alter ego w byciu przygłupkiem od noszenia reklamówek z grubą forsą.

Warto też pamiętać, że Millera uwolniono od winy i kary mimo to, że zamiast rubli nosił dolary, czyli wraży produkt amerykańskich imperialistów, a Tusk ewentualnie obracał niemieckimi markami, na które Związek Sowiecki i osobiście Władimir Putin patrzył przyjaznym okiem. Już choćby ten fakt, nie mówiąc o roli Tuska w zablokowaniu budowy w Polsce amerykańskiej tarczy antyrakietowej, czy odpowiedzialności za katastrofę smoleńską, gwarantuje mu uznanie przez prokuraturę, że działał w stanie wyższej konieczności i sprawę należy umorzyć, a może nawet wydać zakaz komentowania jej przez ludzi nie będących kadrowymi funkcjonariuszami informacji pełniących swą służbę w organach jak wyżej. Jeżeli jednak premier żywiłby jakieś obawy w tym względzie, to mogę go zapewnić, że wiem, iż sprawa jest gwarantowana, bo mam tu doświadczania osobiste. Otóż gdy w 1992 roku Tusk zorganizował koalicję z udziałem swojej partii z partią Millera w celu obalenia rządu Jana Olszewskiego i odniósł sukces, to prokuratura zachowała się zgodnie z wolą puczystów - przeciw mnie skierowała do sądu akt oskarżenia o lżenie "najwyższych organów władzy", a Millerowi zapewniła bezkarność. Choć dzisiaj prokurator Pindor jest już na zasłużonej emeryturze, to z pewnością na posterunku czuwają  nie mniej "rozgrzani" następcy.

Dopóki jednak

Czekając na solidarność z Ukrainą...

środa, 16 kwietnia 2014 08:32

Biskupi niemieccy wzywają do solidarności z Rosją

PAP, 05-09-98, sobota

W związku z kryzysem w Rosji niemieccy biskupi katoliccy wezwali koła gospodarcze RFN do pomocy i solidarności. 

"Niemieckie firmy nie mogą obecnie zostawić Rosji na lodzie, tylko dlatego że chwilowo nie mogą tam nic zarobić" - ostrzegł w piątek sufragan Trewiru Leo Schwarz podczas II międzynarodowego kongresu organizacji Renovabis w Freising (Bawaria). 

Renovabis (Odnowisz) to powołana przez niemiecki Kościół katolicki organizacja pomocy dla państw Europy Wschodniej. Nazwa akcji, wybrana przez Stałą Radę Konferencji Biskupów, symbolizuje, że chodzi tu o "szeroką odnowę w wierze, która obejmuje odnowę Kościoła i świata". 

Według Schwarza, Kościół uznałby nagłe zaprzestanie eksportu przez niemieckie firmy wytwarzające leki i żywność oraz zaprzestanie produkcji przez nie w Rosji za "niesamowity skandal". 

"Byłoby to sprzeczne z zasadą miłości bliźniego i zaostrzyłoby już i tak trudną sytuację w Rosji" - ostrzegł przewodniczący organizacji Renovabis.
Strona 7 z 49