Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Artykuły w etykiet: Tusk
czwartek, 05 maja 2011 10:17

Rosyjska ruletka w III RP

To symptomatyczne, że służby specjalne III RP do dziś nie potrafią ustalić, kim są agenci KGB o pseudonimach „Kat, „Minim” i „Olin”, sprawujący niegdyś wysokie (najwyższe?) stanowiska państwowe.

piątek, 22 kwietnia 2011 10:41

Bądź wierny Idź

W niedzielę 10 kwietnia widziałem na Krakowskim Przedmieściu Polaków, którzy szli tak, jak uczył Poeta -

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach

wśród odwróconych plecami i obalonych w proch.

wtorek, 12 kwietnia 2011 21:00

Gorzelik czyli Tusk-bis

Co ma zrobić premier, gdy walą się finanse państwa, gdy całe jego rządy okazują się fiaskiem i szkodą, a on sam tandetnym pozorantem? Co robić, gdy zbliża się rocznica katastrofy smoleńskiej i jego współodpowiedzialność  staje się coraz wyraźniejsza? Jak się zachować, gdy opozycja publikuje raport o stanie państwa, w którym opisuje zniszczenia, jakich dopuścił się na Polsce „macher z zaplecza”?

poniedziałek, 20 kwietnia 2009 10:04

Duch Goebbelsa i Żdanowa

Dziennikarz Jerzy Urban, pracujący w latach 80. jako rzecznik rządu, został w kwietniu 1992 r. nazwany przez Ryszarda Bendera „Goebbelsem stanu wojennego". Sąd uznał zasadność tego porównania.

czwartek, 26 marca 2009 10:01

Mysi pisk Tuska

Tym razem zmilczano wypowiedź prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którą kiedy indziej piętnowano by bez końca jako wulgarny, bezpodstawny, skandaliczny atak na nieskazitelnego, znanego z osobistego wstrętu do wszelkich kombinacji i całą duszą walczącego z korupcją, premiera Donalda Tuska.

czwartek, 11 grudnia 2008 20:50

Lech Wałęsa zuch, donosił za dwóch

Mówi się, że Radosław Sikorski w emocjach bąknął słówko za dużo i nie ma się czym przejmować. Też bym chciał w to wierzyć, ale najpierw musiałbym uznać, że z niego żaden dyplomata, a przecież gdyby tak było musiałby przestać być ministrem spraw zagranicznych. Nie, Sikorski wiedział co mówi, bo musiał to powiedzieć właśnie dlatego, że chce ministrem pozostać. Choć krzyczał o „dorzynaniu watah", to, jak jakiś utajony „kaczysta", popełnił zbrodnię zatrzymania w MSZ Witolda Waszczykowskiego.

czwartek, 23 października 2008 12:08

„Wolski” donosi - 2

Po donosie - szantażu złożonym przez Wojciecha Jaruzelskiego wobec środowiska Geremka-Mazowieckiego w pierwszej części jego mowy obrończej, w kolejnym tygodniu przyszedł czas na wskazanie źródeł zawiązanej przy Okrągłym Stole przyjaźni ze środowiskiem Kuronia-Michnika. Ponieważ to środowisko jest obecnie silniejsze i bardziej pomocne propagandowo, więc „Wolski” zrezygnował z metody cytowania kompromitujących dokumentów policji politycznej.

czwartek, 20 listopada 2008 12:05

PZPN czyli III RP

Gdy prezydent Lech Kaczyński oświadczył, że kryzys „stoi u bram"  i zapowiedział zwołanie rady gabinetowej, rząd zapewniał, że nie ma takiej potrzeby, bo Polski załamanie na rynku bankowym nie dotyczy. Gdy giełda spadała jak szalona, Premier Donald Tusk, rząd i PO zapewniały Polaków, że nasza wieś spokojna, nasza wieś wesoła. Gdy z banków znikały pieniądze, a kredyty gwałtownie drożały Tusk zabawiał publiczność bajkami o panowaniu nad sytuacją. „Polska gospodarka ma trwałe, mocne fundamenty, polski system bankowy jest bezpieczny i Polsce nie grozi kryzys." - twierdziła Platforma.

niedziela, 23 listopada 2008 12:01

Miałeś pseudonim? Masz zaufanie!

Reakcja ministra Radosława Sikorskiego na opublikowaną przez IPN informację, że wiceminister SZ Przemysław Grudziński był zarejestrowany jako agent SB o pseudonimie „Trojanowski", była łatwa do przewidzenia. Przyznał, że i on i premier Donald Tusk wiedzieli o tym już wcześniej, ale uważają, że Grudziński nie współpracował ani z komunistyczną policją polityczną, ani z wywiadem, a zarejestrowany został bez swojej wiedzy i zgody. Takie stanowisko jest tym łatwiejsze, że teczka Trojanowskiego i wszystkie materiały dotyczące Grudzińskiego zostały z archiwum SB wyprowadzone.

niedziela, 23 listopada 2008 11:56

Bezdroża kłamstwa

Nowa książka Lecha Wałęsy pt. Droga do prawdy to gruby katalog bezprzykładnych kłamstw. Nikt poważny nie potraktuje tej książki serio, ona ma być tylko placebo dla tych, którzy bardzo chcą Wałęsie wierzyć lub mają interes w zaprzeczaniu prawdzie. Po co została wydała? Żeby robić wrażenie, iż Wałęsa obalił zawarte w książce IPN dowody, że był płatnym agentem SB oraz przedstawić siebie jako działacza, który świadomie przyjął pokojowe metody walki politycznej.

Strona 1 z 8