Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Mój Blog (200)

niedziela, 15 maja 2016 15:24

Sprzed paru lat i nadal aktualne

Redaktor: Krzysztof Wyszkowski

Www.Niepoprawni.pl

Po kilku latach udawania przez Lecha Parella, dyrektora Polskiego Radia Gdańsk, że mnie nie zna (byliśmy przyjaciółmi zanim został "żołnierzem" Tuska"), a przez red. Agnieszkę Michajłow, że nie zna numeru mojego telefonu, otrzymałem propozycję rozmowy.

Czy można się dziwić? Parell wmawiał sobie, że obrona Radia przede mną, to jego Westerplatte (JP II "każdy ma swoje Westerplatte"). Zarobił na tym wielkie pieniądze i nie będzie musiał płacić odzszkodowania za narzucenie Radiu polityki kłamstwa. Co zarobił to jego, a jego dziennikarscy "niewolnicy" chcą teraz zarabiać na służbie "nowemu panu". Mam nadzieję, że Michajłow nie rzuci się teraz do gardła Wałęsie za to, że latami tuczyła się na popularyzowaniu jego łgarstw. 

Co mam robić? Rozmawiać z płatnymi propagandystami kłamstwa? Odmówić biedakom, którzy mają przecież na utrzymaniu swoje rodziny i teraz będą kwilić, że kłamali bo "musieli"?

poniedziałek, 09 lutego 2015 09:23

Iwan Sierow - nie byłoby PRL bez Katynia

Redaktor: Krzysztof Wyszkowski

Poeci listy piszą...

KRZYSZTOF MASŁOŃ, Do Rzeczy 3/2015, s. 54.

W  wyborze i opracowaniu Grzegorza P. Bąbiaka ukazały się listy, jakie założyciel i pierwszy prezes Czytelnika Jerzy Borejsza (1905-1952) otrzymywał w powo­jennej Polsce. W książce znalazły się listy 61 pisarzy, na czele z Dą­browską i Nałkowską, Miłoszem i Andrzejewskim, Gałczyńskim i Iwaszkiewiczem... Większość korespondencji nieszczególnie porywa, przeważają bowiem skryte za kurtuazyjnymi komplementami prośby o zapewnienie potrzeb materialnych, o pieniądze, miesz­kanie. Borejsza w tamtych czasach był szafarzem dóbr wszelakich, znakomicie czuł się w tej roli.

Z publikowanych listów, ocala­łych z „przeglądu" tej korespon­dencji, jakiego po śmierci Borejszy dokonał jego brat, sławny stalinow­ski oprawca Józef Różański, jeden zasługuje na wyjątkową uwagę. Chodzi o list Juliana Tuwima pisany w grudniu 1945 r. w Nowym Jorku.

„[...] po tylu latach okupacji faszystowskiej, po wyzwoleniu kraju przez armię radziecką, po takim przełomie, na takim »zakręcie dziejowym« - w kraju, którego prezydentem jest oby­watel Bierut, a wicepremierem obywatel Gomółka [!], a dyrek­torem największego »koncernu« wydawniczego obywatel Borejsza - w tym kraju jeszcze ciągle daje się we znaki lęk przed opinią kół reakcyjnych. Klechistan, jak widzę, został Klechistanem, a Lechitleria Lechitlerią. Tzw. »ataki na Kościół katolicki« polegają na przeciw­stawieniu cudownej postaci Chrystusa-Rewolucjonisty jego ziemskiemu »zastępcy«, sojuszni­kowi Możnych, Tłustych i Wyfraczonych, a »swoista koncepcja Piłsudskiego« jest domysłem, że jego nienawiść do Sowietów powstała (m.in. oczywiście)

„- z zawiści, że na dziejów szaniec

Z pożarem w łapie, jak z chorągwią.

Wszedł obszarpaniec, dzikus Mongoł,

Nie on, zułowski hardy panicz".

Jak na przedwojennego admiratora marszałka Piłsudskiego nieźle. Dalej jest jeszcze ciekawiej, a „boha­terem" Tuwimowskich wywodów staje się Bolesław Piasecki, przez poetę nazywany „sarmackim hitle­rowcem", „faszystowskim arcyścierwem" i „zbójem". Zdaniem Tuwima, nawet „»przyzwoite zachowanie się« niedoszłego fuhrera nazistow­skiej Polski (»już był w ogródku, już witał się z gąską«...) budzi obrzydzenie i śmierdzi. Za czasów hitlerowskich Piasecki siedział podobno w więzieniu czy obozie. Nic dziwnego. Przecież Niemcy chcieli w Polsce niemieckiego faszyzmu, nie polskiego. W meli­nach faszystowskich nieraz bywają kłótnie i bójki. Może wstrząs klęsk i niemieckie okrucieństwa tak silnie podziałały na Piaseckiego, że zdobył się nawet na uratowanie jakiegoś żydowskiego dziecka. Nie wyklu­czam tego - i w takim razie, jako syn wymordowanego narodu, dziękuję panu Piaseckiemu za ten wspania­łomyślny gest. Ale nie zmniejszy to w niczym mojej pogardy dla niego".

Autor „Kwiatów polskich" nie mógł pojąć, jak w prosowieckim, w domyśle - komunistycznym - systemie przywódca przedwojen­nej Falangi mógł wydawać pismo („Dziś i Jutro"). Mocno by się zdziwił Tuwim, gdyby się dowiedział, kto udzielił Piaseckiemu koncesji i na ten tygodnik, i na stworzenie przy­szłego PAX-u, i na działalność sensu stricto polityczną. A uczynił to nie­jaki Iwan Sierow, przyszły szef KGB, na razie odpowiedzialny „tylko" za, między innymi, Katyń. W przyszło­ści, na przykład, za Budapeszt.

Tuwim alarmuje też: „Mam wra­żenie, że nie zdajecie sobie sprawy, do czego tutaj doszła nienawiść do Polski. [...] Żydzi, potężni tutaj, zioną nienawiścią". I cytuje najpoważniej­sze amerykańskie tytuły prasowe: „W Polsce jest dziś największy antysemityzm na świecie".

Borejsza, autor sloganu o rze­komo „łagodnej rewolucji" prze­taczającej się przez Polskę, miał wysłuchiwać Tuwimowych pre­tensji: „Drogi Panie! Czy »łagodna rewolucja« nie zaczynała się czasem mścić? Czy wolno po takiej wojnie i po takiej tragedii, jaką Polska prze­szła, działać półśrodkami? Czynie sądzi Pan, że płód rewolucji w łonie naszego kraju poddano tzw. »skrobance«?".

Miał nad czym myśleć Jerzy Borejsza, czyli Beniamin Goldberg, według Miłosza najbardziej mię­dzynarodowy komunista, jakiego nosiła ziemia polska.

poniedziałek, 03 marca 2014 12:17

NUTY CZERWONEJ ORKIESTRY

Redaktor: Krzysztof Wyszkowski

Rosjanie od lat grają tym samym, żywo wyjętym z podręczników KGB i GRU schematem. Przerzucają swoich ludzi na terytoria „perspektywiczne” oraz rozdają w przyspieszonym trybie rosyjskie obywatelstwo tym mieszkańcom tych terenów, którzy identyfikują się ideologicznie z Rosją. Następnie „nieznani sprawcy” zagrażają życiu tym rosyjskim obywatelom i powstaje powód do „interwencji stabilizującej region”.

W tym kontekście, warto odnotować, kto lobbował i przeforsował w Polsce możliwość bezwizowego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim. Bo w czyim interesie strategicznym był ten ruch, chyba nie jest zbyt trudną zagadką.
Pan Longin Komołowski
 
Prezes Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego.
 
Panie Prezesie,
 
Składamy na pańskie ręce protest przeciwko udziałowi  polskich paraolimpijczyków  w zawodach sportowych w Soczi 2014.
Udział w imprezie sportowej organizowanej przez agresora - Rosję -napadającą na sąsiedni kraj – Ukrainę -  jest hańbą.
Nie licuje to z pojęciem honoru polskich sportowców i jest przeciwne międzynarodowemu interesowi Polski.
 
Maria Nowak-Grębska,  Jerzy Grębski
środa, 26 lutego 2014 09:11

„Dla pokrzepienia serc”

Redaktor: Krzysztof Wyszkowski

Teraz ostatnia linia obrony, to biedny Bartłomiej Sienkiewicz, który myślał, że będzie twarzą sukcesu, a PBK i PDT chcą go użyć, jako ariergardy platformerskiej masy upadłościowej.

Tusk będzie żądał ofensywy za pomocą dziennikarskich i ulicznych  tituszek, ale minister musi pamiętać o roli dziadka i nie pozwolić wykorzystać się do niszczenia polskich nadziei.

Janukowycz chciał zrobić "polski numer" z okrągłym stołem, bo cały system się zawalił i nie miał czym zapłacić nawet Berkutowi. Jest prawdopodobne, że Komorowski, Kwaśniewski i Sikorski uczestniczyli w tym planie. Trzeba to zbadać.

wtorek, 25 lutego 2014 15:43

BOR walczy...

Redaktor: Krzysztof Wyszkowski

kama@her_kamila 5m

Podczas wizyty DT w Białymstoku,BOR powstrzymali niepełnosprawnego mężczyznę,który chciał porozmawiać z DT został powalony na ziemię...

wtorek, 25 lutego 2014 15:20

Sikorski hazardzista

Redaktor: Krzysztof Wyszkowski

Sikorski: "Jestem w kontakcie z głównymi graczami". Z poważnymi ludźmi nie rozmawia, bo nie używają języka mafii?

wtorek, 25 lutego 2014 11:23

Chrześcijaństwo Majdanu

Redaktor: Krzysztof Wyszkowski
David Wildstein

Prof. Andrzej Nowak powiedział - „wszystkich przerażonych obecnością portretów Bandery na Majdanie chcę uspokoić. Powszechny na Majdanie jest inny wizerunek – św. Michała archanioła.”

To prawda. Dodałbym tylko, że jeszcze inny wizerunek po wielokroć przewyższa ilość portretów Bandery. Ten Tarasa Szewczenki. Autora słów - „O, tak, Lachu, druhu, bracie,(...) Daj że rękę kozakowi” i „ Kochąjcie się, czarnobrewe, Lecz nie z Moskalami, Oni obcy, litować się Nie będą nad wami”

To przywołanie chrześcijaństwa jako bardzo ważnego elementu Majdanu przypomniało mi pewną historię.
To była ta najgorsza z nocy. Po dniu, gdy snajperzy mordowali. Gdy na Majdan wciąż przynoszono zwłoki dwudziestoletnich chłopaków... a czasem i dziewczyn.
Gdy dowódcy sotni, którym z 80 osób zostało zdolnych do walki sześć, pili w milczeniu za poległych. W zajętych przez rewolucję, pretensjonalnych knajpach na Hreszczatyku, wśród zdjęć Nowego Yorku i czerwonych foteli, pomiędzy którymi padli ze zmęczenia ich ludzie.
Gdy przywódcy Samoobrony Majdanu prosili o ewakuacje swoich rodzin a sami gotowali się na ostatnią noc. Nie tylko Majdanu ale i zapewne ich życia.
Gdy Tituszki biegały po Kijowie niszcząc i katując.
Noc, gdy Majdan rozbrzmiewał modlitwami w intencji zbawienia pomordowanych.

Właśnie w tę noc przy barykadzie na Hreszczatyku zatrzymano autobus żołnierzy wojsk wewnętrznych. Tłum otoczył pojazd. Absurdem było wysłanie autobusu tak blisko barykad, nie mógł to być przypadek. Rozbito część szyb. W środku młodzi, przerażeni chłopacy, niektórzy płakali.
Tłum krzyczał. Ścisk wokół pojazdu. Spoceni, zmęczeni ludzie parli do przodu. Autobus ochraniał tylko wąski kordon bojowników Majdanu. Twarze mieli zwrócone w kierunku pojazdu. Trzymali się za ręce, odgradzając autobus od tłumu. Od setek ludzi, którym snajperzy właśnie odebrali przyjaciół, członków rodziny, znajomych. „Na Majdan” wrzask narastał. Stałem przy kordonie, obok grupki młodych wściekłych ludzi w kominiarkach. Oni nie wrzeszczeli. Raczej syczeli jakieś niezrozumiałe dla mnie słowa przez zęby. Nagle odwrócił się do nich jeden z członków kordonu i wrzasnął „ Chłopcy! Tak nie wolno, Wy chrześcijanie! My chrześcijanie”. Wierzcie lub nie, ale stojące obok mnie chłopaki momentalnie się uspokoiły.
A na dach autobusy wspiął się ojciec Paweł, bohater barykad. Wzniósł drewniany krucyfiks w górę a potem zaczął błogosławić. I tłum, i młodziutkich żołnierzy z autobusu.

Złapani żołnierze opuścili bezpiecznie pojazd. Nic się nie stało, nawet jedna ręka nie wzniosła się z kamieniem.
https://www.facebook.com/david.wildstein/posts/804970572863117?ref=notif&notif_t=like
Strona 1 z 15