Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Wałęsa zaprzecza byciu Bolkiem

Lech Wałęsa dowodzi, że nie był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa - pismo złożone na rozprawie w dniu 7 stycznia 2007 r.

(Pisownia oryginału)
Wysoki Sądzie
Pozwany Wyszkowski podobnie jak Pani Walentynowicz , Państwo J i A
Gwiazda .a także środowisko polityka Rydzyka z Torunia szarga bezkarnie mój życiorys. Robione jest to wobec całego Świata za pomocą środków masowego przekazu. Pomawiając mnie, niszczona jest moja godność i moje dobre imię Przez te działania niszczony jest też dorobek Solidarności czyli największe i najmądrzejsze Pokojowe zwycięstwo Narodu Polskiego. Precedens w dziejach Europy, a nawet Świata. Zwycięstwo które budowałem i którym kierowałem do czasu osiągnięcia celu. Działania pozwanego i wymienionych osób wpisują się we współdziałanie w bezwzględnej walce ze mną i Solidarnością prowadzonej przez Służby Bezpieczeństwa działającej na polecenie Najwyższych Władz PRL. Wykorzystałem już wszystkie dostępne Prawem możliwości udowodnienia prawdy czyli Sąd Lustracyjny i statut Pokrzywdzonego. Tym ludziom to jeszcze za mało. Pozwany przeciąga celowo sprawę by móc dalej uprawiać te nikczemności. Decyzja Sądu Apelacyjnego powołująca się na formalne a nie rzeczywiście dowodowe czynniki przedłużyła im te działania .

Wysoki Sądzie

Podstawowa dokumentacja opisująca moje wzmagania z systemem komunistycznym została zniszczona (85 grubych tomów) i można to formalnie sprawdzić. Pozostało 75 tomów ale nie muszę chyba przekonywać że mniej korzystnych dla mnie. Jestem w stanie udowodnić, że tak właśnie niszczono dokumentację, udowodnić na faktach i zdarzeniach, które miały miejsce, a w dokumentacji IPN tego nie ma. Świadkami potwierdzenia mogą być nawet obecni tu moi dzisiejsi przeciwnicy, bo niekiedy razem ze mną brali udział w manipulowanych potem zdarzeniach.
Wysoki Sądzie!
Chciałbym możliwie jak najszybciej zakończyć to poniżające dla mnie zjawisko. Chciałbym aby kolejny Sąd tego dokonał. Dlatego bardzo krótko przedstawiam bezdyskusyjne fakty.
Pozwany nie kwestionuje co najmniej czterech zdarzeń opisując je w dostarczonym Sądowi materiale.
  1. Nie kwestionuje faktu ze SB posłało podrobione materiały do Komitetu Noblowskiego po to bym nie otrzymał tej nagrody.
  2. Nie kwestionuje że zmontowano i upubliczniono paszkwil jako moją rozmowę z bratem.
  3. Nie kwestionuje dostarczenia materiałów Pani Walentynowicz przez SB do jej celi w miejscu internowania w 1982 r, po to też by je ogłosiła i pomogła SB w walce ze mną i w niszczeniu mnie .
  4. Nie kwestionuje że materiały dostarczone wtedy Pani Walentynowicz przez SB, to te same materiały, które krążą po Świecie, będą prezentowane tutaj na obecnej sprawie i że na bazie tych właśnie materiałów zrobiono książki , reportaże, a nawet film, który może oglądać cały Świat,

Wysoki Sądzie

Trzy powyższe punkty zmontowały komunistyczne służby "profesjonalnie", co uznaje nawet pozwany i nie wypiera się takiego stanu strona post­komunistyczna. Ze swej strony udowadniam, że SB na polecenie Najwyższych władz podrabiało na mnie dokumentację. Sąd Lustracyjny potwierdził fakt podrabiania dokumentacji w moim przypadku, potwierdził też, że nigdy nie było oryginałów, a wszystkie dokumenty tego typu, to tylko ksero z ksero.
Tragiczne jest to, że na bazie tych dokumentów (punkt czwarty) opierają się ludzie tacy jak pozwany którzy godząc w moje dobre imię.
Wysoki sądzie.
Pozwany powie, że tak, ale w latach 70 byłem po stronie komunistycznej i w stoczni bawiłem się w Agenta Bolka.
Moje zachowanie w stoczni mimo zniszczonej dokumentacji można poznać po jej fragmentach ,Bolków w dokumentacji SB przewija się 54. Nie ma żadnego oryginału dokumentu mówiącego o tym że ja jestem jednym z nich. Nikt mnie się nie pytał i nie informował o nadaniu mi tego imienia.
Dążyłem do zakończenia komunizmu jak potrafiłem najlepiej. Doskonaląc metody i nabierając odwagi. Właściwie w 1970 r byłem przewodniczącym komitetu strajkowego. Jako przewodniczący musiałem rozmawiać nawet z SB i jednocześnie chronić interesu tego protestu. Pomagałem po słynnym Pomożecie Gierka, gdzie byłem jednym z uczestników tego spotkania, choć nie krzyczałem pomożemy, Pomagałem gdy sprawy szły w dobrym kierunku, protestowałem jeśli wracało to na stare tory.
Załoga wydziału wybrała mnie Społecznym Inspektorem Pracy BHP. Widząc że sprawy idą coraz bardziej w złym kierunku, coraz bardziej protestowałem i występowałem przeciw. Dowodem mojego zachowania i protestowania są fakty podnoszone przez SB i Agentów donoszących na mnie na piśmie. Przykładem może tutaj być wyrzucenie mnie z pracy mimo że prawo zawarte w mandacie inspektora na to nie pozwalało. Podobny los za podobne maje zachowanie spotkał mnie w następnych dwóch zakładach w ZREMBIE i Elektromontarzu przed sierpniem 1980 r.
Na potwierdzenie wszystkich tych faktów dostarczam dokumentacje częściowo zachowaną i przekazaną mi przez IPN jako pokrzywdzonemu.
Pragnę zaznaczyć, ze juz w 1974 r ostrzegałem publicznie przewidując wybuch protestów i sierpień 1980 mówiąc tez jakim sposobem zawalczymy i to udało się zrealizować. Moje zachowanie i moją walkę właściwie całego dorosłego życia można prześledzić, nawet na tych nie zniszczonych dokumentach SB. Czym może pochwalić się pozwany i wymienieni kontestatorzy? Zazdroszczą mi mojego życiorysu i osiągnięć, dlatego próbują niedozwolonymi prawem metodami niszczyć. Taka jest prawda i takie są udowodnione fakty. Mam nadzieję, że kolejny Sad w tej rozprawie sprawiedliwie oceni rzeczywistość i przykładnym wyrokiem powstrzyma od działania tych i kolejnych kłamców historycznych.
L Wałęsa
 
Ostatnia aktualizacja: środa, 26 listopada 2008 09:37

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.