Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Rozprawa w Sądzie Apelacyjnym

Protokół rozprawy przed Sądem Apelacyjnym w dniu 24 października 2007 r.

Sygn. akt I ACa 639/07
Protokół Rozprawy Apelacyjnej
Dnia 24 października 2007 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku - I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Monika Koba
Sędziowie: SA Barbara Lewandowska (spr.) SA Mirosław Ożóg
Protokolant: st. sekr. sąd. Karolina Naj da
na rozprawie rozpoznał sprawę z powództwa Lecha Wałęsa
przeciwko
Krzysztofowi Wyszkowskiemu
o nakazanie i zadośćuczynienie na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku
z dnia 11 października 2006 r. sygn. akt I C 954/05
Rozpoczęto o godz. 11 :25 Zamknięto o godz. 13 :20
Po wywołaniu sprawy stawili się:
Stawił się powód wraz z pełnomocnikiem adwokat Eweliną W olańską.
Stawił się pozwany wraz z pełnomocnikiem adwokatem Andrzejem Lechem ­Mirskim, który składa do akt pełnomocnictwo wraz z dowodem opłaty skarbowej.
Pozwany oświadcza, że w chwili obecnej będzie reprezentowany przez dwóch pełnomocników, nie cofa pełnomocnictwa udzielonego Rafałowi Sucheckiemu i oświadcza, że bierze on w dniu dzisiejszym udział w innej rozprawie i dlatego jest nieobecny.
Sprawozdanie z przebiegu sprawy złożyła sędzia SA Barbara Lewandowska.
Pełnomocnik pozwanego popiera apelację i wnioski w niej zawarte.
 
Składa do akt wniosek dowodowy o przesłuchanie w charakterze świadka Wojciecha Zierke. Wskazuje, iż pozwany dopiero po wyroku Sądu I instancji ustalił adres świadka i dlatego wnosi o przeprowadzenie tego dowodu na etapie postępowania apelacyjnego.
Odpis wniosku doręczono pełnomocnikowi powoda.
Pełnomocnik pozwanego wskazuje, że z wiedzy uzyskanej od pozwanego, co pozwany potwierdza, wynika, że do akt składane były dwie apelacje w tym j edna poczt~
W tym miejscu w oparciu o akta sprawy stwierdzono, że do akt wpłynęła jedna apelacja datowana na 7 grudnia 2006 r.
Pełnomocnik powoda potwierdza, że taką apelację otrzymała w odpisie.
Pełnomocnik powoda wnosi i wywodzi jak w odpowiedzi na apelację, a ponadto wskazuje na pismo procesowe pozwanego z 7 maja 2006 r. i przytacza wypowiedzi pozwanego z tego pisma.
Stwierdzono, że pismo pozwanego z dnia 7 maja 2006 r. znajduje się na karcie 80 akt.
Ponadto wnosi o oddalenie wniosku dowodowego pozwanego o przesłuchanie w charakterze świadka Wojciech Zierke.
W tym miejscu odczytano wypowiedź powoda zacytowaną w piśmie procesowym pozwanego z 25 września 2006 r. karta 278.
Na pytanie sędziego sprawozdawcy powód oświadcza:
Nie kwestionuję że takiej wypowiedzi dziennikarzowi udzieliłem.
Pełnomocnik powoda potwierdza, że nie jest to kwestionowane i w związku z tym nie ma potrzeby odsłuchiwania tej wypowiedzi zawartej na płycie CD.
Sąd postanowił:
Dopuścić dowód z uzupełniających zeznań stron na okoliczność zaistnienia zdarzenia o którym pozwany opowiadał w audycji telewizyjnej w dniu 22 i 23 maja 2005 r.
Staje powód Lech Wałęsa, dane w aktach sprawy, uzupełniająco zeznaje:
 
W odczytanej mi wypowiedzi ja nie przyznałem, że takie zdarzenie miało miejsce. Ja w tym stwierdzeniu które Sąd zacytował, a które wypowiedziałem do dziennikarzy, nie powiedziałem, że to zdarzenie miało miejsce, ale rozważałem, że mogła być taka prowokacja. Mówiąc o "nim z regionu Piła" miałem na myśli Naszkowskiego. Miałem w mojej wypowiedzi na myśli to, że pozwany jak mówił takie rzeczy, to powinien był wziąć pod uwagę, że to mogła być przygotowana prowokacja. Całkowicie zaprzeczam, żeby dawano jakiekolwiek pieniądze w kopertach. Ja w życiu miałem wiele prowokacji. Ja kompletnie wykluczam, że sytuacja w autobusie na lotnisku, o której mówił pozwany w telewizji, miała miejsce. Ja nie znałem blisko Naszkowskiego. Miałem go tylko na tej jednej delegacji. Ja podczas tej delegacji byłem skoncentrowany na sprawach związku. Generalnie byłem podejrzliwy i nieufny wobec każdego. To był 1981 rok. Ja byłem przewodniczącym i nie zwracałem uwagi na osobiste relacje. Nie wiem jaki był stosunek osobisty Naszkowskiego do mnie. Ja nawet nie pamiętam udziału pozwanego w tej delegacji. To była techniczna sprawa. Ja podczas tej wypowiedzi na korytarzu rozważałem głośno jeszcze raz, czy taka sytuacja mogła mieć miejsce, jeszcze jedna prowokacja, a ten człowiek mnie nagrał. To się nie mogło zdarzyć. Uważam, że bezpieka aż taka głupia nie była i żeby mi zarzucać wzięcie pieniędzy, musiałbym te pieniądze wcześniej dostawać.
Na pytanie pełnomocnika pozwanego:
Z tamtej wizyty pamiętam to co było ważne dla sprawy związku. Zaprzeczam, aby jakiekolwiek pieniądze nawet w formie kieszonkowego były dawane.
Przewodnicząca uchyliła pytanie.
Staje pozwany Krzysztof Wyszkowski, dane w protokole rozprawy i uzupełniająco zeznaje:
Potwierdzam, że złożyłem do akt nagranie. Ja Naszkowskiego znałem długo wcześniej, na około rok przed tym wyjazdem. Już przed wyjazdem w tę delegację słyszałem, że co do pana Naszkowskiego są podejrzenia, że jest esbekiem. Wypowiadając się w telewizji podczas spornej audycji wiedziałem z całą pewnością, że Naszkowski był esbekiem. Używając wypowiedzi telewizyjnej" wśród delegacji były służby bezpieczeństwa" miałem na myśli co najmniej osobę Pana Naszkowskiego. Ja absolutnie potwierdzam i jestem przekonany, że zdarzenie opisywane przez mnie miało miejsce.
Na pytanie Sądu czy relacjonując w audycji to zdarzenie nie czuł się obowiązku powiedzenia, że mogła to być prowokacja, z uwagi na znany mu fakt obecności w delegacji tajnego współpracownika SB pozwany odpowiada:
 
Wtedy nie widziałem takiej potrzeby. Nie miałem bowiem wątpliwości. Wszelkie moje wątpliwości usunęła reakcja powoda na to zdarzenie już wtedy w 1981 roku, potwierdzająca stawiane zarzuty. Powód powiedział bowiem, że ,jeszcze na tym zarobicie, ja to korzystnie wymieniłem". Mówiąc, że "to są rzeczy za które oni trzymają Wałęsę do dzisiaj" miałem na myśli nierozliczenie się powoda z darów - szeregu darowizn i wiedzy ówczesnych władz PRL-u o tym.
Na pytanie pełnomocnika pozwanego:
Codziennie wielokrotnie w trakcie tej delegacji rozmawiałem z powodem. Byłem jedynym uczestnikiem delegacji, który był na "ty" z powodem i powód nie ukrywał przede mną stosów darów które otrzymał. Uważam, że obecność funkcjonariusza SB powinna mnie uczulać jako dziennikarza podczas tej audycji, gdyby nie to jednoznaczne potwierdzenie Lecha Wałęsy, jego zachowanie, jak i to, że miałem za sobą lekturę dokumentów z IPN-u które potwierdzały moją tezę. Uważam, że wszystko czego dowiedziałem się w toku procesu ugruntowało jeszcze moją wiedzę i potwierdzam moje stanowisko. Ja nie zgłaszałem faktu darowizn pieniędzy na Solidarność wówczas, bo zbliżaliśmy się do stanu wojennego. Ja wiedziałem już wówczas jako doradca powoda że wszczęto przeciwko niemu i małżonce postępowanie z ustawy karno - skarbowej. Chyba tam nie było jednak mowy o pieniądzach z Francji. Ponieważ byliśmy w stanie wojny, a n.a wojnie nie ujawnia się wad przywódcy, to tego wcześniej nie podnosiłem. Ujawniłem to dopiero w wolnej Polsce poproszony o opis postaci Lecha Wałęsy w audycji TV.
Na pytanie pełnomocnika powoda kto konkretnie był świadkiem incydentu w drodze na lotnisko pozwany odpowiada:
Kierowca autobusu, powód, panie Kończak, Sobierajska, Naszkowski, w pewnej odległości siedział pan Rozwal ak, za mną siedział Bronisław Geremek i dwukrotnie w drzwiach pojawił się pan Kaczkowski, tłumacz.
Sąd postanowił:
Oddalić wniosek dowodowy pozwanego o przesłuchanie w charakterze świadka Wojciecha Zierke.
Pełnomocnik pozwanego popiera apelację. Wskazuje, że istotną kwestią jest brak w aktach sprawy apelacji, którą pozwany składał i ma na to jak twierdzi, dowód.
Pozwany wskazuje, że dokument wysłania apelacji listem poleconym ma ale nie w dniu dzisiejszym. W związku z powyższym wnioskuje o odroczenie rozprawy celem umożliwienia pozwanemu, żeby w terminie otwartym do
 
wniesienia apelacji złożył uzupełnienie apelacji. W moim przekonaniu -jest to zasadnicza apelacja - ta, której nie ma w aktach ..
Pełnomocnik powoda sprzeciwia się odroczeniu rozprawy z tej przyczyny oraz podtrzymuje stanowisko zawarte w odpowiedzi na apelację.
Sąd postanowił:
Oddalić wniosek o odroczenie rozprawy.
Przewodniczący zamknął rozprawę.
Sąd postanowił odroczyć ogłoszenie orzeczenia i wyznaczyć termin
ogłoszenia na dzień: 30.10.2007 r. godz.13:30 sala nr 108
 
Ostatnia aktualizacja: piątek, 25 stycznia 2008 23:12

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.