Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

"Plucie na Wałęsę"

Ludzi odkłamujących legendę Wałęsy oskarża się o podłość, ponieważ „kierując się nienawiścią opluwają bohatera narodowego" i niszczą przy tym polski „znak markowy". Mnie też o taką nienawiść się oskarża. Przyznaję zatem: Tak! Kieruję się nienawiścią! Nie jest to jednak nienawiść do bliźniego lecz nienawiść do KŁAMSTWA.

Nienawiść do kłamstwa, będąca nieodłącznym „rewersem" miłości do PRAWDY, jest wprost proporcjonalna do poziomu tej ostatniej. Toteż nie wstydzę się i nie zamierzam wypierać się tego, że ludzi takich jak Wałęsa... serdecznie nie lubię. Nienawidząc kłamstwa - nie mogę przecież kochać ludzi, którzy są tego kłamstwa symbolami i nośnikami. Dziwią mnie tacy historycy - jak np. prof. Friszke czy prof. Paczkowski - którzy mówią, że Wałęsę kochają i życzą mu tylko, aby wreszcie przyznał się do „błędów" z przeszłości. Nie rozumiem tej niekonsekwencji, gdy Wałęsa nieustannie kłamie - tak, jakby jakiś koń kłusował.

Nie mogę w żaden sposób lubić ani też szanować kogoś, kto przez całe życie kłamał. Kłamie zresztą nadal, do tego jeszcze publicznie - na oczach wszystkich. Jak można lubić kogoś, kto jeśli nawet przestał być płatnym agentem bezpieki, to nie ma odwagi do tego się przyznać. Jak można lubić kogoś, kto nie potrafi przyznać się do czegoś, o czym i tak wiedzą zarówno wyznawcy jego „legendy", jak i jej demaskatorzy. Jeśli ktoś czynił tak przez trzydzieści lat, to czy nie jest uprawniony taki pogląd, że wszystkie jego „zasługi", sława oraz w tym czasie zdobyta pozycja - osiągnięte zostały dzięki... właśnie notorycznemu kłamstwu. Notoryczne kłamstwo stanowi charakterologiczny wyróżnik każdego typowego cwaniaka? Cwaniactwo nie jest inteligencją - ani tą „wrodzonom", ani „nabytom". Jest ona zdolnością rozumienia pojęć oraz problemów - abstrakcyjnych.

Cwaniactwo to po prostu umiejętność - wyzutego z moralnych skrupułów - lawirowania pomiędzy jedną a drugą stroną w toczących się sporach i konfliktach, dopóki po którejś z nich nie zarysuje się wyraźniejsza przewaga. Stąd owe cwaniackie maksymy: „Jestem za a nawet przeciw", „Nie chcem ale muszem" itd.  Ale to wszystko...

Tomasz Strzyżewski

Ostatnia aktualizacja: środa, 13 maja 2009 04:25

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.