Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Kaczyński pomógł Gruzji i rosyjskiej opozycji

Władimir Bukowski, obrońca praw człowieka

Kaczyński pomógł Gruzji i rosyjskiej opozycji

Wizyta Lecha Kaczyńskiego była ważna dla przyszłości Kaukazu. Wiele wskazuje na to, że to ostrzeżenie przed ponowną inwazją Rosji na Gruzję przebudziło wielu liczących się polityków na Zachodzie.

W słowach Kaczyńskiego: "Interweniujcie, zanim będzie za późno" słychać było echo Winstona Churchilla, który komentując w 1938 r. podpisanie traktatu oddającego Hitlerowi Czechosłowację, powiedział: "Mogliście wybrać wojnę lub zniesławienie. Wybraliście zniesławienie i będziecie mieli wojnę". 

Jak długo trwać będzie sjesta polityków upojonych złudnym bezpieczeństwem europejskim? Mówmy o faktach. Europa nigdy nie zapewniła nikomu bezpieczeństwa. Od panowania Hitlera i Stalina wybawiły ją Stany Zjednoczone. Po drugiej wojnie światowej USA praktycznie wygrały swoim sprzętem i strategią wojnę na Bałkanach. Europa nie zrobiła nic. 

Dziś taką samą politykę prowadzi wobec Gruzji. To USA przekazały największą pomoc Gruzji, która została napadnięta przez Rosję. Wagę problemu zaakcentował wiceprezydent Dick Cheney, który przyjechał na miejsce. Europa prócz obietnic nie zrobiła nic. I chciałaby jak najszybciej o tej sprawie zapomnieć. Jednak nie może, bo przypomina jej o tym nieustannie największy przyjaciel Gruzji - prezydent Polski Lech Kaczyński. 

Rosja znajduje się w stanie bardzo poważnego kryzysu. Od dawna w gruzach leży jej autorytet. Latem po inwazji na Gruzję załamała się jej wiarygodność, a teraz zaczyna tracić na znaczeniu, szukając oparcia w dyktaturach od Castro po Ahmadinedżada. Codziennie kolejni zagraniczni inwestorzy uciekają z Rosji, zabierając ze sobą miliardy dolarów. 

Rosyjska gospodarka, która opiera się wyłącznie na eksporcie ropy i gazu, znajduje się w chaosie, odkąd ceny tych surowców wielokrotnie spadły. Sytuacja ta zaczyna przypominać lata 90., bo coraz więcej firm państwowych opóźnia wynagrodzenia, a państwo nie daje rady płacić emerytur. Rośnie liczba bankrutujących przedsiębiorstw oraz bezrobocie. 

Po raz pierwszy od czasu Jelcyna w Rosji rośnie deficyt budżetowy. Społeczeństwo nie ma możliwości dowiedzieć się prawdy, bo Kreml wprowadził kontrolę informacji na temat kondycji gospodarczej Rosji. Dziennikarze muszą piać z zachwytu nie tylko nad Putinem, ale i nad rzekomą doskonałością gospodarki rosyjskiej.  A na Kremlu toczy się wojna pomiędzy ludźmi wywodzącymi się z petersburskiego KGB a byłymi funkcjonariuszami moskiewskich specsłużb. Nadal jeszcze Putin odgrywa istotną rolę, stąd petersburskie siłowniki są górą, ale ta sytuacja może ulec zmianie. Jej dogorywanie może odbywać się bardzo gwałtownie. 

Kryzys w Rosji przybiera na sile i - jak twierdzą specjaliści - będzie gorszy niż Wielki Kryzys w USA w latach 30. XX wieku. Dlaczego? W Rosji nigdy nie było kapitalizmu. Nawet w chwilach największej wolności była to gospodarka sterowana. 

Stąd nigdy nie został w nią wbudowany mechanizm samoregulacji, który pozwoli Zachodowi odrodzić się po poważnym kryzysie, który sięgnie apogeum, jak mówią poważni ekonomiści, na przełomie między marcem a majem przyszłego roku. Ale wszystko się odrodzi z końcem roku 2009. 

Jednak nie w Rosji. Tam wszystko legnie w gruzach. Dlatego ostatnie zjednoczenie opozycji to nadzieja na spokojne przejęcie władzy po KGB. Opozycja może uratować Rosję przed pogrążeniem się w chaosie. 

Jej starania o władzę wspiera niezależnie Lech Kaczyński, punktując łamanie prawa i niesłowność rosyjskiego reżimu. Jego słowa przebiły się do wielu Rosjan, którzy widzą nadchodzący kres władzy Putina-Miedwiediewa. Kaczyński wlał nadzieję, że nie wszystkim na Zachodzie obojętne jest to, co dzieje się z opozycją obecnego reżimu w Rosji. 

http://polskatimes.pl/62840,kaczynski-pomogl-gruzji-i-rosyjskiej-opozycji,id,t.html#material  2008-11-24

 


Ostatnia aktualizacja: poniedziałek, 01 grudnia 2008 13:26
Więcej z tej kategorii: « Szmalcownik sezonu z »

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.