18 lipca

Sikorski roznosi plotki

"Dziennik" nie do dotarł do stenogramu rozmów, a tylko Sikorski znał szczegóły dwóch swoich rozmów z prezydentem i jednej (nie protokołowanej) z minister Anną Fotygą.

Rewelacje "Dziennika" o rzekomym przebiegu rozmów prezydenta Lecha Kaczyńskiego z ministerem Spraw Zagranicznych wskazują, że autorem przecieku, a właściwie źródłem podłego oczerniania prezydenta, jest Radek Sikorski. Należy uznać za pewne, że "Dziennik" nie do dotarł do stenogramu rozmów, a tylko Sikorski znał szczegóły dwóch swoich rozmów z prezydentem i jednej (nie protokołowanej) z minister Anną Fotygą.

Ponieważ sprawa dotyczy podstaw bezpieczeństwa państwa, premier Donald Tusk jest zobowiązany do wydania służbom specjalnym polecenia natychmiastowego ustalenia źródła przecieku, a następnie do natychmiastowego wyciągnięcia konsekwencji służbowych i politycznych wobec plotkarskiego ministra, swoim zachowaniem narażającego na szwank polską rację stanu.

 

W górę