Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

IPN hejtu wart?

W szale antycenckiewiczowskim Zaremba miota się pomiędzy oskarżeniami - tydzień temu o "proniemieckość", a antypiłsudczykowską endeckość dziś.

- Zaremba: „Wszystkim, którzy się na mnie oburzają, proponuję prosty test. W zeszłym roku na łamach Do Rzeczy Sławomir Cenckiewicz ochoczo przyklasnął książce pewnego lekarza, który przypisał Piłsudskiemu, że chorował na kiłę”.

- Proponuję Zarembie prosty test: Co to znaczy, że „Sławomir Cenckiewicz ochoczo przyklasnął książce pewnego lekarza”? To znaczy, że zamiast „ochoczego przyklaśnięcia” Cenckiewicz, jak każdy autentyczny sympatyk piłsudczyzny i jednocześnie uczciwy naukowiec, zrecenzował książkę dra Marka Kamińskiego „Ostatnia tajemnica marszałka Piłsudskiego”, omawiającą sytuację zdrowotną Marszałka (z uwzględnieniem rodziców) w różnych fazach jego burzliwego życia. Takie badania w całym rozwiniętym kulturalnie świecie prowadzi się od dawna wobec swoich bohaterów narodowych (nie ukrywając np. że żona prezydenta Lincolna notorycznie go zdradzała, co mogło być skutkiem jego „wyciszenia” seksualnego, a z kolei Roosevelt swoje intymne życie realizował w „prywatnym” związku z zupełnie innego powodu.

- I drugi test: Kto z rodziny Piłsudskich orzekł, że ta informacja nie polega na prawdzie? Nikt. A ja znam członków rodziny, którzy potwierdzają prawdziwość tej informacji.

Piotrze Zarembo – Twoje szarże historyczno-publicystyczne są raczej trucizną niż lekarstwem. Dlatego nie radzę Ci nawet tego, byś leczył się sam. Po prostu staraj się obserwować świat ze zrozumieniem, a wyzbędziesz się skłonności do wpadania w brzydką manierę, na którą Marszałek reagował radą: „Wam kury szczać prowadzać”, a którą Ty zwiesz nowocześnie „hejtem”.

Krzysztof Wyszkowski

Ostatnia aktualizacja: wtorek, 29 marca 2016 14:21

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.