Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Komorowski - palec u długiego ramienia Moskwy

Minister Spraw Wewnętrznych gen. Czesław Kiszczak: „Z udziału (w obradach Okrągłego Stołu) musiałyby być wyłączone jedynie osoby dążące do destrukcji ustroju”.

„Warszawa, 1988.04.21

Tezy do dyskusji nt. „Opozycja i opozycyjność a rozwój socjalistycznego systemu politycznego. /…/

Stosunek partii do opozycji.

Podstawowym problemem dla partii jest wypracowanie odpowiedniej efektywnej taktyki działania wobec opozycji antyustrojowej.

Opozycja wewnątrzustrojowa faktycznie jest elementem sprzyjającym partii i stosunki z nią należy regulować zgodnie z zasadami leninowskiej teorii budownictwa socjalistycznego”.[1]

xxx

Czesław Kiszczak na spotkaniu w Pałacu MSW w Magdalence 17 września 1988 r.  z Lechem Wałesą, Tadeuszem Mazowieckim i innymi.

„Z udziału musiałyby być wyłączone jedynie osoby dążące do destrukcji ustroju”.

 „Wychodząc z założenia, że polska racja stanu, a więc polityka zagraniczna, sojusze i inne z tym wiążące się sprawy nie są kwestionowane i istnieje w tym względzie zbieżność stanowisk, nie ma potrzeby włączania tej tematyki do dyskusji.”[2]

Tadeusz Mazowiecki: „Jeżeli można tak na gorąco. Mnie na przykład dziennikarze wielokrotnie w czasie Okrągłego Stołu pytali, czyli polityka zagraniczna jest przedmiotem obrad Okrągłego Stołu. Mówiłem, że nie i że w ogóle nie była.”[3]

„Trybuna Ludu” zamieściła wypowiedź Millera w Skierniewicach: „Adam Michnik wylansował kiedyś hasło <Wasz prezydent, nasz premier>. Parafrazując to zdanie, można by obecnie powiedzieć: <Wasz rząd, nasz program>...”.[4]

Bójko informował w GW, że: „Od czasu obrad Okrągłego Stołu, a już szczególnie podczas wyborów oraz formowania rządu Tadeusza Mazowieckiego, z Moskwy napływały do Polski sygnały o powściągliwej neutralnosci rządu radzieckiego wobec zmian wewnętrznych w Polsce.” [5] Artykuł ukazał się w dniu odlotu Mazowieckiego do Moskwy na spotkanie z Gorbaczowem. Mazowiecki powiedział do dziennikarzy: „Wola sojuszu nie jest koniunkturalna, lecz jest wolą obu narodów.”

Bronisław Komorowski został wiceministrem przy gen Florianie Siwickim (najbliższym współpracownikiem Wojciecha Jaruzelskiego) i realizował program utrzymania związków z Układem Warszawskim czyli podległości Armii Sowieckiej. Dopiero wysunięcie kandydatury Wałęsy na prezydenta w 1990 r. spowodowało zmianę stanowiska ekipy Mazowieckiego, które bardzo powoli zaczęło dopuszczać dialog z NATO.

Gdyby nie obalenie Jaruzelskiego przez wspólny wysiłek opozycji antyustrojowej, czyli środowisk niepodległościowych, niezależnych od Jaruzelskiego i Kiszczaka, od Mazowieckiego, Geremka, Kuronia i Michnika, od Służby Bezpieczeństwa i Wojskowych Służb Informacyjnych, to Polska jeszcze długo trwałaby zarówno w Układzie Warszawskim jak RWPG, podobnie jak do dzisiaj Komorowski pozostaje wiernym obrońcą interesów WSI jako „długiego ramienia Moskwy”. Komorowski broni się argumentem, że nie zasiadł przy Okrągłym Stole, ale stało się tak dlatego, że już w 1982 r. zobowiązał się wobec SB, że rezygnuje z działaności politycznej. Gdy Mazowiecki został premierem natychmiast powołał Komorowskiego jako wiceministra Obrony Narodowej, a po przechwyceniu przez Komorowskiego prezydentury do śmierci pozostawał jego mentorem. Komorowski to zatruty produkt peerelowsko-sowieckiego "kontraktu" Okrągłego Stołu o czym dobitnie i bez wątpliwości o tym świadczy zarówno jego działaność, jak postkomunistyczny skład personalny jego kancelarii.

Obecnie Rosja udziala pomocy propagandowej Komorowskiemu ogłaszając go swoim przeciwnikiem. To typowe czekistowskie kłamstwo. Przeciwnikiem dominacji rosyjskiej był św. p. prezydent Lech Kaczyński, który zapłacił za to własnym życiem, a Komorowski szalał z radosci oczekując na jego trumnę. Cała posowiecka koalicja - od Urbana, przez Kwaśniewskiego, Michnika, Giertycha, wszystkie policje jawne, tajne i dwupłciowe i wszystkie "zaprzyjaźnione" telewizje walcząc o reelkcję Komorowskiego walczą o przetrwanie postkomunizmu w Polsce i utrzymaniu nas jako bezwolnego przedmiotu gry geopolitycznej.

Komorowski jest narzędziem i symbolem braku niezależności i suwererenności. Jest symbolem i narzędziem okarągłostołowej targowicy. Jest funkcjonariuszem postkomunizmu strzegącym słabości, niewydolności i uzależnienia od zagranicy polskiego panstwa, polskiej gospodarki, polskiej kultury. Jest funkcjonariuszem nowej Targowicy. Musi odejść! Natychmiast!



[1] Podkreślenia K.W.

[2] BU 1585-17423, s. 5.

[3] S. 226.

[4] Za: Zbigniew Domarańczyk 100 dni Mazowieckiego Wydawnictwo Andrzej Bonarski 1990, str. 172.

[5] Tuż przed wyjazdem Mazowieckiego Jaruzelski zaprosił do Belwederu przedstawicieli środowisk i instytucji zajmujących się sprawami zbrodni sowieckich na jeńcach polskich, co dowodziło, że Sowieci wyrazili zgodę na postęp w „sprawie Katynia”.  Jaruzelski chciał pokazać, że jest to jego zasługa. Mazowiecki rozmawiał z Gorbaczowem na ten temat i uzyskał zgodę na „oczyszczanie sprawy Katynia”, a następnie złożył wieniec na grobach pomordowanych. Tego dnia wieczorem miał miejsce skandal z tańcami Mazowieckiego z Niezabitowską w restauracji hotelowej w Smoleńsku. Do podobnego skandalu doszło 17 września 1999 r. gdy pijany Kwaśniewski wziął udział w uroczystościach żałobnych w Charkowie.

Ostatnia aktualizacja: wtorek, 19 maja 2015 18:18

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.