9 lutego

Iwan Sierow - nie byłoby PRL bez Katynia

Poeci listy piszą...

KRZYSZTOF MASŁOŃ, Do Rzeczy 3/2015, s. 54.

W  wyborze i opracowaniu Grzegorza P. Bąbiaka ukazały się listy, jakie założyciel i pierwszy prezes Czytelnika Jerzy Borejsza (1905-1952) otrzymywał w powo­jennej Polsce. W książce znalazły się listy 61 pisarzy, na czele z Dą­browską i Nałkowską, Miłoszem i Andrzejewskim, Gałczyńskim i Iwaszkiewiczem... Większość korespondencji nieszczególnie porywa, przeważają bowiem skryte za kurtuazyjnymi komplementami prośby o zapewnienie potrzeb materialnych, o pieniądze, miesz­kanie. Borejsza w tamtych czasach był szafarzem dóbr wszelakich, znakomicie czuł się w tej roli.

Z publikowanych listów, ocala­łych z „przeglądu" tej korespon­dencji, jakiego po śmierci Borejszy dokonał jego brat, sławny stalinow­ski oprawca Józef Różański, jeden zasługuje na wyjątkową uwagę. Chodzi o list Juliana Tuwima pisany w grudniu 1945 r. w Nowym Jorku.

„[...] po tylu latach okupacji faszystowskiej, po wyzwoleniu kraju przez armię radziecką, po takim przełomie, na takim »zakręcie dziejowym« - w kraju, którego prezydentem jest oby­watel Bierut, a wicepremierem obywatel Gomółka [!], a dyrek­torem największego »koncernu« wydawniczego obywatel Borejsza - w tym kraju jeszcze ciągle daje się we znaki lęk przed opinią kół reakcyjnych. Klechistan, jak widzę, został Klechistanem, a Lechitleria Lechitlerią. Tzw. »ataki na Kościół katolicki« polegają na przeciw­stawieniu cudownej postaci Chrystusa-Rewolucjonisty jego ziemskiemu »zastępcy«, sojuszni­kowi Możnych, Tłustych i Wyfraczonych, a »swoista koncepcja Piłsudskiego« jest domysłem, że jego nienawiść do Sowietów powstała (m.in. oczywiście)

„- z zawiści, że na dziejów szaniec

Z pożarem w łapie, jak z chorągwią.

Wszedł obszarpaniec, dzikus Mongoł,

Nie on, zułowski hardy panicz".

Jak na przedwojennego admiratora marszałka Piłsudskiego nieźle. Dalej jest jeszcze ciekawiej, a „boha­terem" Tuwimowskich wywodów staje się Bolesław Piasecki, przez poetę nazywany „sarmackim hitle­rowcem", „faszystowskim arcyścierwem" i „zbójem". Zdaniem Tuwima, nawet „»przyzwoite zachowanie się« niedoszłego fuhrera nazistow­skiej Polski (»już był w ogródku, już witał się z gąską«...) budzi obrzydzenie i śmierdzi. Za czasów hitlerowskich Piasecki siedział podobno w więzieniu czy obozie. Nic dziwnego. Przecież Niemcy chcieli w Polsce niemieckiego faszyzmu, nie polskiego. W meli­nach faszystowskich nieraz bywają kłótnie i bójki. Może wstrząs klęsk i niemieckie okrucieństwa tak silnie podziałały na Piaseckiego, że zdobył się nawet na uratowanie jakiegoś żydowskiego dziecka. Nie wyklu­czam tego - i w takim razie, jako syn wymordowanego narodu, dziękuję panu Piaseckiemu za ten wspania­łomyślny gest. Ale nie zmniejszy to w niczym mojej pogardy dla niego".

Autor „Kwiatów polskich" nie mógł pojąć, jak w prosowieckim, w domyśle - komunistycznym - systemie przywódca przedwojen­nej Falangi mógł wydawać pismo („Dziś i Jutro"). Mocno by się zdziwił Tuwim, gdyby się dowiedział, kto udzielił Piaseckiemu koncesji i na ten tygodnik, i na stworzenie przy­szłego PAX-u, i na działalność sensu stricto polityczną. A uczynił to nie­jaki Iwan Sierow, przyszły szef KGB, na razie odpowiedzialny „tylko" za, między innymi, Katyń. W przyszło­ści, na przykład, za Budapeszt.

Tuwim alarmuje też: „Mam wra­żenie, że nie zdajecie sobie sprawy, do czego tutaj doszła nienawiść do Polski. [...] Żydzi, potężni tutaj, zioną nienawiścią". I cytuje najpoważniej­sze amerykańskie tytuły prasowe: „W Polsce jest dziś największy antysemityzm na świecie".

Borejsza, autor sloganu o rze­komo „łagodnej rewolucji" prze­taczającej się przez Polskę, miał wysłuchiwać Tuwimowych pre­tensji: „Drogi Panie! Czy »łagodna rewolucja« nie zaczynała się czasem mścić? Czy wolno po takiej wojnie i po takiej tragedii, jaką Polska prze­szła, działać półśrodkami? Czynie sądzi Pan, że płód rewolucji w łonie naszego kraju poddano tzw. »skrobance«?".

Miał nad czym myśleć Jerzy Borejsza, czyli Beniamin Goldberg, według Miłosza najbardziej mię­dzynarodowy komunista, jakiego nosiła ziemia polska.

Ostatnia aktualizacja: poniedziałek, 09 lutego 2015 09:28
W górę