3 sierpnia

Prowokator skarży się na przemoc

Premier Donald Tusk uznał za stosowne osobiście wziąć w obronę dziennikarza „zaprzyjaźnionej telewizji”, spoliczkowanego na imprezie „Róbta co chceta”, i oświadczył: „Przemoc w życiu publicznym jest zawsze złem i będziemy z tym starali się skutecznie walczyć.”

Tusk jest kłamcą, bo nie znalazł słowa potępienia dla łapsa ze swojej  tajnej policji kopiącego w twarz demonstranta podczas Marszu Niepodległości. Tusk jest kibolskim prowokatorem, który mówił „Chciałem zabić” o sędzim piłkarskim, gwiżdżącym inaczej niż on by chciał. Tusk jest propagatorem bandytyzmu, jako sponsor i chwalca „wesołego happeningu” polegającwgo na poniżaniu żałobników na Krakowskim Przedmieściu.

Jako programator i realizator polityki szerzenia nienawiści i bezprawia na rzecz obrony panowania układu postkomunistycznego, którego jest produktem, beneficjentem i utrwalaczem, Tusk nadal pozostaje sobą - "macherem z zaplecza" o mentalności kryminalisty.

Ostatnia aktualizacja: sobota, 03 sierpnia 2013 14:54
W górę