Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Bilet do Stalinogrodu

Media piszą: „Nie milknie burza po słowach Wałęsy.” Ale co „ikona” Donalda Tuska właściwie powiedziała? Dziś już sam autor wycofuje się rakiem ze swojej deklaracji o „mniejszościach”, ale jest jasne, że uważa, iż gejów należy zamykać „za murem”, czyli w gettach, a może nawet w obozach „za drutami”. W dodatku, dla każdego, kto trochę zna Wałęsę, tę szczerość należy rozumieć szerzej – jako objaw nienawiści do ludzi inaczej niż on  myślących.

Dlaczego Lech Wałęsa nagle pozwolił sobie na publiczne ujawnienie swojej homofobii? Ponieważ ta nienawiść drąży go coraz głębiej, a w tym przypadku trafnie wyczuwał silne społeczne zmęczenie nachalną i bezwstydną propagandą środowisk antynarodowych i antykatolickich, firmowaną przez grupę politycznych aktywistów homoseksualizmu. Wałęsa coraz bardziej cierpi z powodu ciągłego spadku swej popularności, a wzrostu lekceważenia i niechęci. Już dawno musiał zrezygnować z marzeń o powrocie do władzy, ale chciałby nadal odgrywać jakąś, choćby pozorną, rolę publiczną. Ale stanowisko opinii publicznej było dotychczas nieubłagane – niechęć, a przynajmniej wstyd i zażenowanie, całkowicie dominowały nad resztkami dawnego sentymentu.

I nagle pojawił się Archimedesowi punkt oparcia – „pederaści za mur”! Znowu, jak w czasach bezpowrotnie straconych i odległych, zdawało się, o lata świetlne, niespełniony „wódz” mógł zachwycić się sobą i krzyknąć: „popiera mnie prawie cały naród”… Nagle biedak, który częściej słyszał o sobie „Bolek” niż „prezydent”, znalazł w sobie tyle dumy, by rzucić: „W żadnym przypadku nikogo nie będę przepraszał”.

Oczywiście natychmiast, usiłując wykręcić kota ogonem, wszędzie rozgłasza, że homofonem nie jest, że nawet ma kolegów gejów, jeszcze chwila, a zwierzy się, że i on, gdy ściskał się z Eltonem Johnem, poczuł takie jakieś… (do wyboru: dla homofonów – obrzydzenie, dla gejów – że nie ma nic przeciwko…).

Ale faktem jest, że gdy już chyba nikt w powrót „starego mistrza” nie wierzył, okazało się, że, gdy trzeba odwołać się do vox populi, doświadczone „gumowe ucho” potrafi dostrzec w głosach poparcia materiał do przekierowania na swoją korzyść. Ludzie naiwni masami piszą tak: „~wolnomyśliciel, który nie myśli wcale za wolno!: Goncie się od Wałęsy, jak go tylko toleruję, to tu stanę za nim murem!”, „~he..: W tym konkretnym przypadku w pełni popieram wypowiedź Pana Wałęsy.”, „czeslawa.balsiewicz1: Robię wyjątek. Brawo Panie WAŁĘSA.”, „~jojo: walesa na preztdenta geje to pod ludzie wynaturzenie i niech nikt nie mowi ze to niej est odchylenie od normy w naturze ba jest a jesli ktos uwaza inaczej niech zezwoli reszce zobczencow byc tak samo wolnym jak homoseksualistom dosc propagandy pedalow ze jest to normalne i zeby dzieci ogladajac takiego zboka w tv byly uczone ze to co robi dwoch pedziow jest fajne i dobre popieram Wałęsę”, „~TAK do oman2: że homoseksualiści "muszą wiedzieć, że są mniejszością i do mniejszych rzeczy się przystosować". - Doprowadziliśmy do tego, że ta mniejszość wchodzi na głowę większości – przekonywał. - Chociaż go nie lubię i uważam, że wyrządził wraz z kolesiami z agentury wielką krzywdę dla Polski to z jego słowami na temat homoseksualistów się zgadzam.” A sympatycy „ikony” już chwytają wiatr w żagle i wywodzą tak: „~Janusz.: P.I.S.i S.P. są przeciw wypowiedziom Wałęsy to dlaczego nie głosowali za ustawą Palikota w sprawie małżeństw homoseksualnych i.t.p. niech się określa kogo popierają Palikota czy L.Wałęsę bo to jest dla mnie ważne przy wyborach bo jestem katolikiem !”, romano34: Jezeli tak jak mówi Wałęsa: wiekszosc rządzi, a nie mozna dac sie mniejszości wejść na głowe, to wypisz, wymaluj, sytuacja z PiS-em...jest w mniejszości , a chce rządzic...dlaczego???”, „~hahaha: Walesa dla pisowcow do niedawna byl Bolkiem zdrajca a teraz go slepo popieraja.”

Wałęsa odzyskał zaufanie, mimo, że nie przyznał się do współpracy z SB, do obrony komunistów po 1989 r., do barbarzyńskiego znieważania prezydenta Lecha Kaczyńskiego za życia i po śmierci? Mimo, że nie tylko nie zmienił niczego w swoim postępowaniu, ale właśnie wrócił do korzeni, do sugestii z „rozmowy z Graczykiem”, gdy w kontekście Marca`68 i Grudnia`70 rozmawiali o „Niemcach i Żydach”? Dobrze to wyczuł „~blue” dedykując Wałęsie hasło tak znajomo brzmiące jeszcze z czasów ZMS.: „Sodomitom mówię NIE.” A „Syjoniści do Syjonu”? Jeszcze brzmi mi w uszach jego odpowiedź, gdy na moje żądanie, by przeciwstawił się antysemickim ekscesom podczas kampanii prezydenckiej, odpowiedział: „Chcesz, żebym przegrał wybory?” Ten człowiek tak sobie wyobraża Polskę, tak ocenia Polaków, takimi metodami posługuje się, gdy mu to przynosi korzyść.

Chcecie dowodu? Oto w chwili, gdy homoseksualizm jest zastępczym błazeństwem wykorzystywanym przez Wałęsę do starań o powrót do polityki, jego protegowany Donald Tusk prowadzi rozmowy z delegacją izraelską w sprawie rekompensaty za majątek obywateli polskich żydowskiego pochodzenia przed Zagładą. Izraelczycy ogłosili, że ​​osiągnęli w tych rozmowach długo oczekiwany „przełom”. Dlaczego Wałęsa nie żąda, żeby Tusk ujawnił ile to kosztuje i jakim prawem mamy za to płacić? 

Nawet jeżeli coś odpowie, to będą to stękania, że on nie wie o co chodzi, że jest zdziwiony, że gdyby to on rządził, to by zrobił inaczej, a w podtekście odsunie pytanie do „tej mniejszości od Michnika”. I zaraz potem powie: „Nie jestem antysemitą, chciałbym być Żydem, ale nie jestem, mogę pokazać.” Te zaklęcia nie mają nawet tej wagi, co jego przysięgi na szkaplerzyk wobec SB, bo Jaruzelskiemu i Kiszczakowi pozostał wierny, a mniejszości – wszystkie mniejszości, a szczególnie te większe, takie jak Prawo i Sprawiedliwość – chciałby zamknąć za murem.

W powodzi odgłosów owczego pędu w tłumaczeniu słów Wałęsy, jako objawu odwagi i troski o dobro wspólne, słychać jednak głosy rozsądku: „~ciekawy: "Lech Wałęsa zhańbił Nagrodę Nobla słowami o gettcie ławkowym dla gejów. Jest mi potwornie przykro" - napisała na Facebooku Monika Olejnik. Jak opluwał Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego i innych to nie hańbił Nagrody Nobla, wszystko było w porządku, tak Pani Monisiu?”, „pikuly1942: "Słowa byłego prezydenta wywołały burzę” - jaka burza, jaka burza?! Wałęsa za chwilkę napluje na Jarka i pis i znów będzie bohaterem.”

Twardym jądrem tego nagłego wzrostu popularności Wałęsy są ludzie, którzy myślą tak (pisownia oryginału): „walesa na preztdenta geje to pod ludzie”. Na szczęście coraz głośniej słychać głosy trzeźwo oceniające tę tragifarsę: „~miro: W Wałęsie obudziły się najgorsze instynkty.Zapomniał co to jest toleracja,pluralizm,demokracja,prawa mniejszości.Od kiedy to osoby niepełnosprawne fizycznie i psychicznie,niewidomi, głusi i te z różnymi nie zawinionymi przez nich skłonnosciami i dysfunkjami maja mniejsze prawa i powinny siadać w tylnych ławkach.Wałęsa nie jest intelektualistą,jest prostakiem w mówieniu i myśleniu. Nie mniej jednak został wywindowany przez intelektualistów na świecznik ,bo taka była potrzeba ale dziś niech nie wypowiada się w sprawach na których się nie zna lub ich nie rozumie. Szkodzi społeczeństwu. A potem powie ,że co innego miał na myśli.”

Wałęsa ma prawo do starania się o odzyskanie popularności. I ja tego chciałbym i tego mu życzę. Ale pod warunkiem, że na zawsze wyrzeknie się zatruwania debaty publicznej jadem swej nienawiści do wszystkich, którzy myślą inaczej. Pod warunkiem, że wyrzeknie się współpracy ze wszystkimi, którzy niszczą tę debatę razem z nim. Że przestanie mnie ciągać po sądach , przyzna się do agenturalności i przeprosi ofiary oraz wszystkich Polaków. W tej chwili Wałęsa jednak powtarza zachowanie ze starego dowcipu - Działacz PZPR prosi w kasie PKP o bilet do Stalinogrodu. Mówią mu: Człowieku, nie ma już Stalinogrodu, znowu są Katowice. A komunista mówi: To proszę bilet do Katowic, a ja i tak pojadę do Stalinogrodu.

15.03.13

Ostatnia aktualizacja: piątek, 29 marca 2013 12:37

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.