Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Anna Solidarność

W Izajaszowym „Naśladowaniu Sługi Pańskiego” czytamy: „Kto między wami boi się Pana, niech słucha głosu Jego Sługi!” (50,10) O odwagę wysłuchania Sługi Bożego Anny Solidarność zaapelował nad Jej grobem Andrzej Gwiazda: „Anna jest w niebie i do dalszej walki potrzebuje naszych rąk, naszych ust i naszej odwagi. I to jej musimy przyrzec."

To bardzo wymagająca przysięga, ponieważ, jak pisał Sławomir Cenckiewicz - „nawet najbliższym przyjaciołom zdarzało się narzekać na Jej bezkompromisowość. Była tak niezłomna, że czasem, zanim Jej drogą poszły miliony, była samotna w swym poświęceniu.” Ufamy, iż trafne jest przeczucie biografa, że - „Znów wszystko zaczyna się od Anny Solidarność. Od niej rozpoczął się wielki protest Sierpnia`80, za jej sprawą został proklamowany strajk solidarnościowy, to ona w chwilach decydujących dźwigała odpowiedzialność za kontynuację czynu patriotycznego.”

Odwaga Anny Solidarność pochodziła właśnie z Bojaźni Bożej i z wierności Temu, od którego "Nikt nie ma większej miłości" (J. 15,13). Każdy, kto się z Anną zetknął, czuł, że ma w niej do czynienia z istotą wyjątkową, właśnie Sługą Bożym, który potrafi tej miłości sprostać. Czy my potrafimy sprostać żądanej od nas odwadze?

Ostatnim zdaniem, jakie od niej usłyszałem, było pytanie - „Krzysiu, co będzie z Polską?” To pytanie jest teraz naszym zadaniem. Stojąc nad grobem, którego szukała przez dwa i pół roku po swej tragicznej śmierci, odpowiadamy - Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy!

I nucimy Ci, Dobra Przyjaciółko – Śpij, Kochanie, w ciemnym grobie, niech się Polska przyśni Tobie…

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.