Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Moja odpowiedź na pozew - 3.03.08

Sopot, dnia 3 marca 2008 roku.

Sąd Okręgowy w Gdańsku

Wydział I Cywilny

ul. Nowe Ogrody 30/34

80-803 Gdańsk

Powód:

Lech Wałęsa

zam. Gdańsk, ul. Polanki 54

repr. przez adw. Ewelinę Wolańską

z kancelarii adwokackiej w Gdańsku, ul. Kmieca 21

Pozwany:

Krzysztof Wyszkowski

zam. Sopot, ul. Andersa 12/5

Sygn. akt. I C l439/07/IX

Odpowiedź na pozew

Niniejszym, w odpowiedzi na pozew z dnia 19 grudnia 2007 r., wnoszę o:

oddalenie powództwa w całości;

zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu;

rozpoznanie sprawy również pod nieobecność strony pozwanej;

zawieszenie postępowania z powodu identycznej okoliczności (w zakresie treści wypowiedzi) rozpatrywanej przez ten sam Sąd w sprawie o sygn. akt I C 1387/07 (poprzednia sygn. akt I C 1323/06) – na podstawie art. 177 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego;

wystąpienie przez Sąd do Instytutu Pamięci Narodowej, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Ministerstwa Sprawiedliwości i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o wydanie Sądowi wszystkich dokumentów dotyczących sprawy współpracy Lecha Wałęsy z SB oraz sprawy poszukiwania, gromadzenia i niszczenia dowodów tej współpracy przez Lecha Wałęsę, jako ówczesnego Prezydenta RP, w tym dokumentów wskazanych jako dowody w niniejszym piśmie – na okoliczność prawdziwości twierdzenia pozwanego o świadomej współpracy powoda z SB.

U Z A S A D N I E N I E

Na wstępie należy wskazać, iż pozwany zaprzecza wszystkim twierdzeniom powoda, poza tymi, które wyraźnie przyznaje.

Pierwszym powodem, dla którego powództwo niniejsze powinno zostać oddalone jest fakt, że powód wielokrotnie sam przyznawał się do współpracy z SB. Zrobił to np. w dniu 4 czerwca 1992 r., gdy minister Spraw Wewnętrznych przedstawił Sejmowi oficjalne dane o zwerbowaniu Lecha Wałęsy, jako tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Bolek”, w oficjalnym dokumencie Kancelarii Prezydenta przedstawionym posłom i Polskiej Agencji Prasowej: „Po pierwszym strajku w stoczni w grudniu 1970 r. przysiągłem Bogu i sobie, że będę walczył aż do zwycięstwa nad komunizmem. Byłem przywódcą strajku, próbowałem różnych możliwości i różnych sposobów walki. Aresztowano mnie wiele razy. Za pierwszym razem, w grudniu 1970., podpisałem 3 albo 4 dokumenty. Lech Wałęsa.”

W tym kontekście jest rzeczą charakterystyczną, że uzasadnienie pozwu nie zawiera twierdzenia, jakoby Lech Wałęsa nigdy nie był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa.

Moja wypowiedź cytowana w pozwie nie może stać się podstawą pozwu ponieważ nie miała charakteru publicznego. Sam powód wskazuje w pozwie na nie publiczne okoliczności tej wypowiedzi: „K. Wyszkowski na korytarzu sądowym komentował dziennikarzom swój pogląd na temat tego wyroku i między innymi wypowiedziami, użył słów i określeń przytoczonych w p.l wniosków nn. pozwu.”

Opis ten jest nieprawdziwy, ponieważ wydarzenie miało inny przebieg. Po zakończonej rozprawie, na korytarzu Sądu Apelacyjnego podszedł do mnie któryś z obecnych tam dziennikarzy prasowych i zadał mi pytanie, czy wyrok, który zapadł oznacza zakończenie innych procesów. Odpowiedziałem mu, że to jest niemożliwe, jako uzasadnienia używając słów cytowanych w pozwie.

Moja odpowiedź w żadnym przypadku nie była skierowana do Telewizji Polskiej i nie miałem świadomości, że może zostać przez nią nagrana. Dowodem na to jest moja odmowa udzielenia wypowiedzi dla telewizji TVN, o którą, na tym samym korytarzu, dwukrotnie zwracali się dziennikarze tej stacji. Wobec powyższego roszczenie, abym przeprosił powoda w TVP, czyli w trybie publicznym, jest całkowicie bezpodstawne.

Ponadto w całej sprawie występuję jako dziennikarz, który ma prawo i obowiązek informować opinię publiczną i kolegów dziennikarzy o znanych sobie sprawach czynnego polityka. Że Lech Wałęsa jest czynnym politykiem, odgrywającym poważną rolę w polskim i międzynarodowym życiu publicznym, nie trzeba udowadniać. W ostatnim czasie wielokrotnie powtarzał, że zastanawia się nad kandydowaniem w przyszłych wyborach w Polsce Przyjmuje oficjalnie w swoim biurze i udziela rad premierowi Donaldowi Tuskowi, a także ma reprezentować Polskę w tzw. Radzie Mędrców, która na zlecenie Unii Europejskiej ma opracować plany wizerunku Europy po roku 2020 i przedstawić raport w czerwcu 2010 roku.

Sformułowanie wobec mnie pozwu w sprawie nie publicznej wypowiedzi jest tym bardziej bezzasadne, że powód w żaden sposób nie reagował na masowo powtarzane publiczne oświadczenia w sprawie jego agenturalności, dokonywane przez osoby publiczne (np. byłego ministra SW Antoniego Macierewicza, który w rozmowie z Lechem Wałęsą w PR 3 nazwał go tajnym współpracownikiem SB pseudonim „Bolek” i wobec którego zapowiedział wytoczenie procesu, czego nigdy nie zrobił).

Lech Wałęsa nie tylko nie sformułował pozwu sądowego, ale nie udzielił żadnej przeczącej wypowiedzi dla mediów nawet wówczas, gdy w r. 1999 w USA, a w r. 2001 w Polsce ukazała się książka „Archiwum Mitrochina”, która zrobiła furorę na całym świecie. W książce tej Wasilij Mitrochin, archiwista KGB (Komitet Gosudarstwiennoj Bezapastnosti, Komitet Bezpieczeństwa Państwowego, sowiecka służba wywiadu i kontrwywiadu powołana w 1954 r.) i Christopher Andrew, autorytatywny, światowej sławy specjalista od służb specjalnych, opisali wiedzę KGB na temat powoda, jako byłego tajnego współpracownika SB o pseudonimie „Bolek”. W ten sposób potwierdzona została informacja zawarta w książce prezydenta Borysa Jelcyna: „wiadomo, że KGB próbował kierować procesem rozbicia związku zawodowego "Solidarność". Przywiozłem Lechowi Wałęsie kopię dokumentów komisji Susłowa. To było całe dossier na "Solidarność". Polscy i radzieccy czekiści od podszewki rozpracowali liderów ruchu robotniczego. Czasami te dokumenty aż strach było czytać. Tak okrutny był rentgen KGB. Wskazałem na teczkę i powiedziałem: Tutaj jest wszystko. Niech Pan bierze. Wałęsa lekko pobladł.” Zwracam uwagę Wysokiego Sądu, że nigdy nie wypowiadałem się na temat zawartych w tych źródłach informacji, jakoby Lech Wałęsa miął być sznatżowany przez SB i KGB kompromitującymi materiałami natury seksualnej.

W tej sytuacji, choć powód twierdzi, że: „nie musi szerzej uzasadniać kwestii naruszenia dóbr osobistych”, to jest to stanowisko oczywiście błędne, jako że o naruszeniu takim można by ewentualnie mówić tylko wówczas, gdyby powód konfidentem SB nigdy nie był. Ponieważ jednak powód nim był, to przemilczenie przez powoda tego faktu oznacza, że pozew jest tylko żałosną próbą zagłuszenia prawdy i użycia Sądu do represjonowania mnie.

Pozew w swojej istocie opiera się na bezpodstawnym uroszczeniu powoda, że: „jako postać o ogromnym dorobku politycznym społecznym, wręcz historycznym, znana na całym świecie” ma on prawo zakazywania w Polsce wolności słowa. Wbrew twierdzeniu pozwu, ani sława powoda, ani jego dorobek, ani nawet jego wielkie bogactwo nie są, same przez się, argumentami powodującymi zatarcie faktów z jego przeszłości.

Następnym bezzasadnym roszczeniem pozwu jest żądanie zadośćuczynienia w postaci horrendalnej sumy 30 tys. zł. Powód nie wykazał żadnych ujemnych skutków mojej nie publicznej wypowiedzi. Jest oczywistością, że spowodowany tą wypowiedzią stopień naruszenia dóbr osobistych powoda jest żaden, jako że opinia publiczna, szczególnie w Trójmieście, od dawna zna moje stanowisko w tej sprawie, wie że jest ono podzielane przez takie autorytety jak Anna Walentynowicz czy Joanna i Andrzej Gwiazdowie i obserwuje przebieg toczącego się od trzech lat procesu przed Sądem Okręgowym w Gdańsku w tej samej sprawie.

Ponieważ w swoich publicznych twierdzeniach powód powołuje się na: zaświadczenie Instytutu Pamięci Narodowej, że powód jest pokrzywdzonym w rozumieniu dawnego art. 6 ustawy o IPN oraz na wyrok Sądu Apelacyjnego – V Wydział Lustracyjny w Warszawie z r. 2000, wskazuję, że twierdzenia te są bezpodstawne, ponieważ już w dniu przyznania powodowi tzw. statusu osoby pokrzywdzonej, prof. Jerzy Stępień, członek Trybunału Konstytucyjnego, w wypowiedzi udzielonej telewizji publicznej wskazał, że przyznanie tego statusu nie oznacza orzeczenia, że dana osoba nigdy nie była tajnym współpracownikiem komunistycznych służb specjalnych. Wydany w trybie specjalnym wyrok Sądu Lustracyjnego również nie może być obecnie podstawą do zaprzeczania, iż Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB, ponieważ nie uwzględnia on znaczenia nieznanych temu sądowi dokumentów, zgromadzonych w archiwum IPN po roku 2000 oraz innych świadectw, w pełni potwierdzających twierdzenie, że Lech Wałęsa był płatnym agentem o pseudonimie „Bolek”.

Ponadto – co najistotniejsze – status pokrzywdzonego na podstawie dawnego art. 6 ustawy o IPN mogły otrzymać również osoby, które najpierw współpracowały z SB, a potem były inwigilowane, co wynika z literalnego brzmienia tego przepisu.

Już po zakończeniu procesu lustracyjnego Lecha Wałęsy w 2000 r. prasa i inne media informowały, że w Instytucie Pamięci Narodowej i innych instytucjach odnaleziono wiele zbiorów dokumentów dotyczących powoda, w tym sprawy śledztwa w tzw. aferze uranowej oraz śledztwa w sprawie wypożyczenia i nie zwrócenia przez Lecha Wałęsę (jako urzędującego prezydenta RP)  akt z archiwum UOP. Chodzi o następujące zbiory:

Dokumenty Służby Bezpieczeństwa znajdujące się w archiwum IPN.

Dokumenty znajdujące się w archiwum IPN, które Instytut otrzymał z różnych innych instytucji państwowych, których te instytucje nie wydały Rzecznikowi Interesu Publicznego i Sądowi Lustracyjnemu.

Dokumenty Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ze śledztwa Urzędu Ochrony Państwa w sprawie materiałów wypożyczonych z archiwum UOP przez Lecha Wałęsę.

Dokumenty Ministerstwa Spraw Wewnętrznych dotyczące osób które wzięły udział w akcji poszukiwania, konfiskowania i  ukrywania przed innymi organami państwa dokumentów potwierdzających agenturalność powoda.

Dokumenty Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Generalnej dotyczące tej samej sprawy.

Poniżej przedstawiam informację o treści niektórych znanych mi dokumentów dowodzących tajnej, świadomej, dobrowolnej i płatnej współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa, znajdujących się w archiwach instytucji wymienionych w okt. 5 petitum niniejszego pisma, wnosząc jednocześnie o przeprowadzenie dowodu z tych oraz wszystkich innych dokumentów dotyczących powoda.

Wykaz dokumentów na podstawie których prezydent Lech Wałęsa został umieszczony w “Informacji o zasobach archiwalnych MSW” sporządzonej przez MSW, jako realizacja uchwały sejmu z dnia 28 maja 1992 r. (czyli na tzw. “Liście Macierewicza):

1. Karta E-14 dot. Lecha Wałęsy z zapisem, iż materiały tej osoby zarejestrowane pod nr 12535 przez Wydział III KWMO w Gdańsku zostały złożone w Wydziale “C” tej Komendy do nr I-14713 dnia 19 czerwca 1976 roku, zdjęty z ewidencji z powodu niechęci do współpracy.

2. Dziennik rejestracyjny KWMO w Gdańsku z zapisem, iż pod nr 12535 zarejestrowano Tajnego Współpracownika o ps. “BOLEK” dnia 29 grudnia 1970 roku przez Wydział III KWMO w Gdańsku. Dnia 19 czerwca 1976 roku zdjęty ewidencji - materiały złożono do archiwum pod nr I-14713.

3. System ZSKO (Zintegrowany System Kartoteki Operacyjnej) z informacją, iż Lech Wałęsa jako Tajny Współpracownik został zdjęty z ewidencji dnia 19 czerwca 1976 roku, materiały złożono w Wydziale “C” KWMO w Gdańsku.

„Notatka służbowa UOP Oddział w Gdańsku opisująca sprawę obiektową „ARKA” (dotyczącą Stoczni Gdańskiej) z 20 czerwca 1991 roku.

W dniu 20. 06. 1991 r. poddano oględzinom akta sprawy obiektowej krypt. „ARKA” nr IV-17 przechowywanej w archiwum Delegatury UOP w Gdańsku.

Akta te przechowywane są w 11 ponumerowanych tomach. Każdy tom ostemplowany jest następującą pieczątką:

„Zarejestrowano w Wydziale „C” KWMO w Gdańsku pod nr 13404 do 24. VI. 71 r. podpis...”

Na okładkach znajdują się następujące napisy:

„MINISTERSTWO SPRAW WEWNĘTRZNYCH”;

„TAJNE spec. znaczenia;

„SPRAWA OBIEKTOWA”;

„Krypt. ARKA”;

„IV-17”

Karta kontrolna – funkcjonariusze SB prowadzący sprawę:

1. kpt. Z. Ratkiewicz – st. insp. – 14. IV 71 r.

2. por. J. Frączkowski – st. insp. – 03. 1976 r.

3. por. J. Osuch – st. insp. – do 23. 06. 83 r.

4. ppor. A Macioł – insp. – 23. 06. 83 r.

Karta kontrolna – funkcjonariusze SB czytający akta:

1. płk Władysław Jaworski – Z-ca Komendanta – 22. VI. 71 r.

2. kpt. Kiełt Stanisław – kier. Gr. VI Wydz. III – 16. 01. 71 r.

3. kpt. Ratkiewicz Zenon – st. insp. – 14. IV. 71 r.

4. mjr W. Kreft – st. insp. kier. SB – 27. 8. 74 r.

5. płk P. Borawski – st. insp. GIM – 5. II. 76 r.

6. por. L. Kozłowski – kier. Sekcji VI – 10. V. 76 r.

7. mjr Janusz Szula – insp. Wydz. VI Dep. III – 15. 11. 77 r.

8. ppłk Czesław Wesołek – st. insp. Wydz. Insp. – 14. 08. 78 r.

9. mjr K. Mochwun – insp. Wydz. VII, Dep. V – 17. 2. 82

10. kpt. J. Stachowiak – insp. Wydz. VI Dep. V – 17. 05. 83 r.

11. por. Chwaliński Zbigniew – Z-ca Nacz. Wydz. VI Dep. V – 26. 06. 83 r.

12. por. K. Kempiński – st. insp. Wydz. VI Dep. V – 5. 06. 85 r.

13. ppłk Kaziszyn Kazimierz – st. insp. Wydz. Insp. – 10. 07. 86

W aktach sprawy „ARKA” znajdowało się 15 donosów tajnego współpracownika ps. „Bolek”:

tom 2

-        str. 78, 80 – z dnia 26. 05. 1971 r. (maszynopis);

-        str. 81 – z dnia 26. 05. 1971 r. (maszynopis);

-        str. 141 – 143 – z dnia 15. 07. 1971 r. (maszynopis);

-        str. 247 – z dnia 22. 10. 1971 r. (kopia maszynopisu);

-        str. 271 – z dnia 5. 11. 1971 r. (kopia maszynopisu);

-        str. 323 – z dnia 29. 11. 1971 r. (kopia maszynopisu).

tom 3

-        str. 39 – 40 – z dnia 27. 01. 1972 r. (maszynopis);

-        str. 42 – z dnia 28. 01. 1972 r. (maszynopis);

-        str. 46 – 47 – z dnia 31. 01. 1972 r. (kopia maszynopisu);

-        str. 351 – 352 – z dnia 3. 10. 1972 r. (kopia maszynopisu);

-        str. 389 – 390 – z dnia 30. 10. 1972 r. (maszynopis).

tom 4

-        str 16 – 17 – z dnia 21. 11. 1972 r. (kopia maszynopisu);

-        str. 282- 286 – z dnia 1. 12. 1973 r. (maszynopis);

-        str. 298 – 300 – z dnia 15. 12. 1973 r. (maszynopis);

-        str. 441 (442) – z dnia 16. 11. 1974 r. (2 egz. maszynopis, kopia).

Notatka służbowa M. Aftyki

Młodszy Inspektor Wydziału III „A” starszy szeregowy M. Aftyka w dniu 21 czerwca 1978 roku dokonał analizy akt Lecha Wałęsy. Na podstawie tych akt stwierdził, że Lech Wałęsa został zwerbowany przez SB w 1970 r. jako tajny współpracownik pseudonim „Bolek” „na zasadzie dobrowolności” przez st. inspektora Wydz. II KWMO w Olsztynie kpt. E. Graczyka: „W latach 1970-72 wymieniony już jako t.w. ps. „BOLEK” przekazywał … szereg cennych informacji dot. destrukcyjnej działalności niektórych pracowników. Na podstawie otrzymanych materiałów założono kilka spraw. W tym czasie dał się poznać jako jednostka zdyscyplinowana i chętna do współpracy. Po ustabilizowaniu się sytuacji w stoczni dało się zauważyć niechęć do dalszej współpracy z naszym resortem. Tłumaczył on to brakiem czasu i tym, że na zakładzie nic się nie dzieje. Żądał również zapłaty za przekazywane informacje, które nie stanowiły większej wartości operacyjnej. Podczas kontroli przez inne źródła informacji stwierdzono, że niejednokrotnie w przekazywanych informacjach przebijała się chęć własnego poglądu na sprawę, nadając jej niejako opinię środowiskową. Stwierdzono również, że podczas  odbywających się zebrań dość często  bez uzasadnienia krytykował kierownictwo administracyjne, partyjne i związkowe wydziału.

Po każdym jego wystąpieniu przeprowadzano z nim rozmowę podczas której wytykano mu jego niewłaściwe wystąpienie na zebraniu, pouczano jak ma zachowywać się oraz ostrzegano go, że o ile będzie nadal tak postępował, to zostanie zwolniony z zakładu. Swoje wystąpienia tłumaczył zawsze tym, że o ile nie będzie zabierał głosu w obronie pracowników, straci całkowicie ich zaufanie i nic nie będzie wiedział co się dzieje w zakładzie, dlatego też wystąpienia swoje uważa za słuszne. (...)

Spotkania z t.w. „BOLEK” odbywały się poza L.K. Za przekazane informacje był on wynagradzany i w sumie otrzymał 13100 zł, wynagrodzenie brał bardzo chętnie. (...)”

Donosy Lecha Wałęsy złożone pod pseudonimem „Bolek”:

Źródło “Bolek”

Gdańsk, dnia 27. 04. 1971 r.

Tajne

Egz. nr  ….

DONIESIENIE

W sobotę dn. 24. 04. o godz. 17 .30 przy wychodzeniu z szatni podeszła do mnie grupka ludzi w tym: ślusarz OPOLA, który zarzucał mi tchurzostwo [tak w oryginale – red.] i brak oddania się ludziom, którzy mnie wybrali do rady. Pytał się dlaczego nie zbieramy na wieńce dla poległych. Ja odpowiedziałem, że powiem Przewodniczącemu Rady, a zresztą możecie powiedzieć sami. OPola [tak w oryginale – red.] wraz z innymi odnaleźli Przew. Lenorciak i w podobny sposób przedstawili sprawy. Lenorciak sprawdził prawdomówność na RM. Prawdą było, jednak że składki takie były, wobec powyższego po rozmowie u Sekretarza OOP poszli di dyrekcji. Tam uzgodniono i Lenorciak zwołał odprawę mężów zaufania, którym to przekazał.

Dziś od rana nie pracowałem ok. godz. 12.00 dowiedziałem się od Lenorciaka, że już zbierają pieniądze i że puszczono w obieg ankietę co do miejsca złożenia wieńcy na 12 wniosków – 9 było za złożeniem ich przy drugiej bramie Stoczni w miejscu poelgłym [tak w oryginale – red.] – pozostałe 3 za dołączeniem się do większości. O godz. 14.30 w dniu 27 zwołał zebranie Lenorciak chcąc zmienić powyższe decyzje jednak nie dało się tego zrobić. Lenorciak zaproponował wybranie Komitetu do organizacji powyższych zamierzeń, sam jednak wycofał swą kandydaturę.

W skład weszli:

1. Wołęsa [tak w oryginale – red.] Lech

2. Szyler Józef

3. Gowlik

4. Karpiński

5. Borkowski

6. Animucki

Pruba złagodzenia przez kilku przy głosie nie dała żadnych rezultatów.

Najbardziej agresywny w ostatnim czasie jest Jagielski Henryk i Jasiński Jan. Największy udział bierze jednak Jagielski, który to wysuwa kompetencje rzucenia czerwonej flagi pod trybunę i sprawy żałoby itp.

Składki wynoszą średnio po 10 zł.

Przy podaniu kandydatury Lenarciaka rozległy się słowa, że nie warto, bo to tchórz.

Moim zdaniem zaobserwowałem, że Kierownicy Wydziałowi Dyrekcja nie są kompetentni w utrzymaniu tego kursu. Nie da się tego wyrazić w słowach, jednak można odczuć mimo że mówią za tym kierunkiem, jednak z nutą niezadowolenia. Jestem przekonany gdyby chcieli to byliby i są w stanie utrzymać należyty kierunek. Dostali i dostaną po kieszeniach i radzi by byli starych metod. To się da wyrazić w słowach, jednak tak jest. Potrafią dobrze przekonać i mogą przekonać, ale muszą chcieć.

Co z tego, że z tytułu funkcji przekazują ale ani jest to prawidłowe …

“BOLEK”

Zadanie:

1/ w dalszym ciągu ustalać nastroje i zamiary stoczniowców dot. obiektów święta 1-szy Maja.

2/ być obecny na zebrania wybranego Komitetu organizacyjnego na Wydz.-4 28.04.71 r. i w sposób umiejętny nie wzbudzający podejrzeń nie dopuścić do składania wieńców w innych miejscach, a tylko przed bramą Nr 2 i na cmentarzu, jak zostało zdecydowane na zebraniu ogólnym. Również nie dopuścić do wypisywania na szarfach … wrogich haseł. Po odbyciu się zebrania nawiązać łączność i złożyć szczegółowe relacje.

Poza tym ustalić czy polega na prawdzie krążąca plotka, … trumien w Stoczni Gdańskiej, które mają być użyte w czasie 1-szy Maja.

W żadnym wypadku nie wyrazić zgody – zostać Przewodniczą … -go Komitetu Organizacyjnego, a być członkiem i w miarę … paraliżować ich agresywne zamiary.

Informacja

Spotkanie odbyło się w hotelu “Jantar” na tw. … się punktualnie. Doniesienie dot. nastrojów pracowników Stoczni Gdańskiej … pracujących na W-4. osoby wymienione w doniesieniu … grupie VI z wypadków grudniowych, ze swej wrogiej …

Przedsięwzięcie

1/ treść doniesienia przekazać do meldunku dziennego.

2/ w stosunku do Szylera, Jagielskiego i Jasińskiego przeds. uzgodnić z Kier. Gr. VI kpt Wojtalikiem, celem przeprowadzenia z ww. rozmów profilaktyczno-ostrzegawczych.

Odb. w 4 egz.

1. egz. t. robocz.

1. egz. podt. Jagielskiego

1. egz. podt. Szylera

1. egz. podt. Jasieńskiego

Opracował

Kpt H. Rapczyński

17. 04. 1971

Tajne

Egz. nr …

Informacja

Na Wydziale W-4 w ostatnim czasie tzn. dn. 13-17 dyskutuje się na dwa zasadnicze tematy:

1. Podpalenie byłego lokum Wojewódzkiego Komitetu PZPR

2. Sprawa Plenum odbywającego się obecnie w Warszawie w szczególności przemówienie tow. Gierka.

Niezadowolenie wśród pracowników z przemówienia dlatego, iż spodziewano się, że będą ukarani winni zajść grudniowych, oraz będzie poruszone więcej spraw dot. kraju i polepszenia sytuacji materialnej pracowników.

Dopatrują się natomiast tylko spraw wzrostu w ZSRR i ucieszeni są osiągnięciami w kraju Rad.

Dopina się także iż wzrost stopy życiowej w kraju Rad związany jest ze spadkiem stopy życiowej w naszym kraju. Takie wywody są masowe, ja słyszałem je od elektryka Zarzyckiego, ślusarza Mioto, Mistrza Suszka i innych.

3. Sprawa 1 Maja jest komentowana że obchodów nie będzie, a jeśli będzie, to powinni wszyscy z którymi się spotkałem mieć czarne opaski na znak żałoby, to wyszło prawdopodobnie ze Stoczni Remontowej, ja słyszałem najwięcej w budkach na statku wobec powyższego nazwisk nie znam, u nas komentował to elektryk Szyler, elektryk Jasiński – to jest jednak nagminne.

4. Dziś słyszałem, że słuchano radio na statku, które to mówiło, że są rozruchy w NRD, nazwiska tego, który mówił mogą ustalić.

5. Ważną sprawą jest też, że ktoś mi chce podstawić nogę stwierdzam, iż na polecenie pracownika S.B. będąc na chorobowym poszedłem na Stocznie. Tu jednak ostrzeżono mnie, że chodzą pogłoski, iż jestem na chorobowym i chodzę namawiając do strajku. Ostrzegł mnie między innymi elektryk Weprzedz, który słyszał w kilku przypadkach taką wersję. Wobec powyższego szybko się udałem do domu i przestałem chorować. Przypuszczam, że robi to kierownictwo Wydziału – Leśniewski, względnie Rada Zakładowa – Umiński. Cel w tym: jeśli chodzi o Radę to obawa, że mogę kandydować względnie podstawiać nogę obecnym działaczom co w pierwszym okresie czyniłem.

Ad. 1. Sprawa podpalenia siedziby Wojewódzkiej PZPR. Słyszałem dziś t.j. 17 o godz. 12 iż podpalono po raz drugi tą siedzibę, dołączono też kartkę z ostrzeżeniem że nie macie co budować i tak zniszczymy. Mówił mi to ślusarz z W-4 którego nazwiska nie znam, mieszka pod Delikatesami, nazwisko mogę ustalić. W poprzedniej wersji słyszałem o podpaleniu nieco wcześniej od elektryka Żmudy, który z kolei słyszał komentarz w budce na statku.

Jeśli chodzi o sprawę 1 Maja, ja widzę rozwiązanie tylko przez:

Rozmowy z jakimiś z wyższych czynników delegacjami ze strony władz. Jeśli chodzi o uczestniczenie ze strony przeciwnej, to powinni w niej brać udział ludzie najbardziej zadziorni i aktywni w innym kierunku to by rozwiązało sprawę i manifestacja jako taka mogłaby być spokojna. Jednak takie spotkania powinni gdzieś się odbyć na 2 dni przed 1 Maja.

Odnośnie Szylera nic nie ustaliłem, ponieważ dopiero dziś wróciłem z urlopu.

Słyszałem od niego nieco wcześniej, że ma dwa plany:

1. skończyć kurs mistrzowski i wyjechać z Gdańska gdzieś do mniejszej miejscowości.

2. ma szanse uciec za granicę prawdopodobnie do NRF, o czym mi też mówił.

“Bolek”

Zadania:

1/ Ustalić wszelkie dyskusje, komentarze i zamiary pracowników Stoczni Gdańskiej na temat obchodów 1-szo Majowych.

2/ Ustalić nazwisko mistrza, który mówił na temat podpalenia budynku oraz na ten temat przeprowadzić z nim szczegółowo rozmowę zmierzając do ustalenia, skąd posiada te informacje. również na temat podpalenia nawiązać ponownie rozmowę z elektrykiem Żmudą.

3/ Wykonać zadanie z poprzedniego spotkania odnośnie Szyler Józefa oraz w prowadzonej z nim rozmowie ustalić w jaki sposób ma zamiar przekroczyć granicę państwa polskiego i zbiec do NRF.

Informacje

Spotkanie odbyło się w hotelu “Jantar”, na spotkanie stawił się punktualnie. Konspiracja była zachowana, na spotkaniu tym wręczyłem mu 500 zł.

Doniesienie dot. nastroi i komentarzy pracowników Stoczni Gdańskiej odnośnie odbytego się IX Plenum KC PZPR i obchodów 1-szo majowych.

Poza tym dot. Szyler Józefa, który przechodzi w odniesieniu po raz drugi i jest znany jako jeden z inspiratorów do inicjowania przerw w pracy i wystąpień.

Przedsięwzięcia:

Ustalić bliższe dane o Szyler J. z jego miejsca zamieszkania, pracy i poprzednich miejsc zamieszkania z uwzględnieniem jego kontaktów i powiązań z zagranicą, po czym założyć sprawę operac. – sprawdzenia.

Informacji wykorzystać do meldunku dziennego.

Sporządzić wyciąg dot. pożaru budynku KW PZPR i dołączyć do sprawy.

Odb. w 3 egz.

1 egz. – teczka robocza

2 egz. – t. pers. “Bolek”

3 egz. – sprawa Szyler J.

Opracował

St. Inspektor Wydziału III

Rapczyński H.”

Reasumując należy stwierdzić, że powództwo jest całkowicie nieuzasadnione albowiem:

- twierdzenie pozwanego jest prawdziwe;

- powód nie wykazał istnienia jakiegokolwiek stopnia winy pozwanego, ignorując całkowicie tę kwestię;

- interes publiczny w postaci prawa społeczeństwa do rzetelnej informacji o takich osobach jak powód eo ipso uchyla bezprawność działania, co jest potwierdzone utrwalonym orzecznictwem (między innymi na tej podstawie zapadł ostatnio wyrok w sprawie wytoczonej przez prezesa Stoczni Gdańskiej Andrzeja Jaworskiego przeciwko Donaldowi Tuskowi – korzystny dla pozwanego);

- nie można żądać publicznego przeproszenia za wypowiedź o charakterze wybitnie niepublicznym;

- żądana kwota zadośćuczynienia jest całkowicie nieuzasadniona z uwagi na brak jakichkolwiek ujemnych skutków dla powoda powstałych w rezultacie wypowiedzi pozwanego;

- zadośćuczynienie w procesie cywilnym spełnia funkcję kompensacyjną, a nie prewencyjno-represyjną, właściwą dla procesu karnego; dlatego też całkowicie niezrozumiałe dla pozwanego jest twierdzenia zawarte w przedostatnim akapicie uzasadnienia pozwu.

Niniejsze postępowanie powinno ponadto zostać zawieszone, albowiem kwestia ewentualnej agenturalnej przeszłości powoda jest już przedmiotem rozpoznania w procesie cywilnym toczącym się pomiędzy tymi samymi stronami w sprawie o sygn. akt I C 1387/07 Sądu Okręgowego w Gdańsku. Dlatego też bezsprzecznie zachodzi przesłanka określona w art. 177 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego.

Ponadto pozwany, z uwagi na wyjątkową obszerność materiału dowodowego i zawiłość przedmiotowej sprawy, zastrzega, iż będzie dostarczał nowe dowody w toku procesu, w tym również będzie wnioskował o przesłuchanie określonych osób w charakterze świadków.

Biorąc powyższe pod uwagę wnoszę jak na wstępie.

Krzysztof Wyszkowski

Załączniki:

Odpis pisma.

Wybór artykułów prasowych omawiających sprawy wskazane w niniejszym piśmie.

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.