Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Gorzelik czyli Tusk-bis

Bilet do autonomii Bilet do autonomii wpolityce.pl

Co ma zrobić premier, gdy walą się finanse państwa, gdy całe jego rządy okazują się fiaskiem i szkodą, a on sam tandetnym pozorantem? Co robić, gdy zbliża się rocznica katastrofy smoleńskiej i jego współodpowiedzialność  staje się coraz wyraźniejsza? Jak się zachować, gdy opozycja publikuje raport o stanie państwa, w którym opisuje zniszczenia, jakich dopuścił się na Polsce „macher z zaplecza”?

Oczywiście, wzorem komunistów,  zacząć wrzeszczeć, że w Ameryce biją Murzynów! Tuskową formą tej metody propagandowej jest ponawianie kampanii prezentującej Jarosława Kaczyńskiego, jako współczesnego Kaina, zbrodniczego wroga wszystkiego co ludzkie, dobre, miłe i spokojne. Przedstawia się go więc jako sępa (dosłownie) żerującego na trupie brata i faszystę, a projekt IV RP tak się objasnia: „To, że IV Rzesza ma być dyktaturą nie budzi dla mnie wątpliwości”. Po tym wszystkim trudno się nie domyślić, że Kaczyński -  ten prawie-Hitler  -  jest też „kopaczem” z Treblinki. 

Dla ukrycia tragicznego stanu finansów na czas wyborów, rząd wymyślił „przykrycie” go uchwaleniem budżetu na … wiosnę (!), gdy będzie jeszcze można mamić społeczeństwo fałszywymi prognozami. Żeby „przykryć” aferę z fikcyjnym budżetem i jednocześnie „przykryć”  Raport PiS – wymyślono kłamstwo o rzekomym poniżeniu Ślązaków przez Jarosława Kaczyńskiego. Rządowe i zaprzyjaźnione z rządem telewizje, gazety i rozgłośnie radiowe „pompują” ze wszystkich sił bzdurę, jakoby Kaczyński uważał Ślązaków za niemiecką V kolumnę.

Pomińmy jednak te „przykrycia” i „przykrycia przykryć”, a spójrzmy na źródło, z którego Donald Tusk zaczerpnął pomysł do najnowszej kampanii nienawiści.

W debacie wyborczej w 2007 r. atakował w ten sposób: „Byłem dzisiaj na Śląsku, jestem gdańszczaninem, jest mi wstyd, kiedy premier polskiego rządu po raz kolejny usiłuje zasugerować, że istnieją takie miasta, takie miejsca, takie wspólnoty lokalne, które nie są w pełni polskie. /…/ Gdyby pan dzisiaj był ze mną na Śląsku, to tylko funkcjonariusze BOR by pana chyba uchronili od gniewu ludzi, którzy mają dosyć tego stawiania w świetle podejrzeń całych regionów.” Teraz występuje jako obrońca Ruchu Autonomii Śląska, który  jest tworem bliźniaczym wobec dawniejszych pomysłów Tuska w odniesieniu do Kaszub.

W referacie wygłoszonym na II Kongresie Kaszubskim w Gdańsku w 1992 r. mówił: „Tak długo /…/ jak trwać będzie w Polsce centralistyczny model władzy, jak długo większość decyzji zapadać będzie w Warszawie - marzenie o państwie regionalnym pozostanie utopią.” (Swoje plany na szkodę Polski Tusk „przykrywa” powoływaniem się na Lecha Bądkowskiego, ale ja znałem Bądkowskiego i wiem, że walczył o szacunek dla kaszubskości jako polski patriota i gdyby wiedział do czego Tusk zmierza, to tak zdzieliłby go laską przez łeb, że ten wyniósłby się ze swoim draństwem pod słońce Peru. Prawdziwy stosunek Tuska do Bądkowskiego najlepiej oddaje fakt, że gdy kawaler Virtuti Militari umierał w 1984 r., Tusk brał pieniądze za udział w wydaniu książki o Kaszubach, w której, zgodnie z nakazem komunistycznej propagandy, bohaterów z oddziału Łupaszki, których Bądkowski podziwiał, nazywano bandytami.)

Tusk musiał zmienić ton, gdy zapragnął kariery na szczeblu krajowym, ale Jerzy Gorzelik dobrze rozumie metody premiera i dlatego jest pewien, że: „do 2020 roku Polska będzie krajem regionów. I Śląsk będzie regionem autonomicznym./…/ Platforma, jej środowisko, za kilka lat absolutnie poprze autonomię Śląska.” I basuje Tuskowi w atakach na Kaczyńskiego: „Nietolerowanie "typów pośrednich" i Niemców mieści się w klimacie "ein Reich, ein Fuhrer".”

Dzisiaj Platforma twierdzi, że za koalicję z RAŚ odpowiadają działacze lokalni, ale to kłamstwo, bo Gorzelik jest politycznym synem Tuska. Kariera śląskiego wyrodka nie byłaby możliwa, gdyby kaszubski wyrodek nie był jej wzorem i jej nie wspomagał. Tusk i Gorzelik nie mają polskiego poczucia narodowego i nie lubią Polski, jako wspólnoty narodowej. Nie lubią Polaków,  jako członków tej wspólnoty, a bytem, do którego odnosi się ich świadomość polityczna jest bezpaństwowo pojmowany obywatel. I obaj udają, że nie wiedzą, że między Niemcami a Rosją taka Polska przetrwać nie może.

Ostatnia aktualizacja: środa, 13 kwietnia 2011 10:11

2 Liczba komentarzy:

  • ^ ALI BABA Umieszczone przez: ALI BABA

    Jeśli oni obaj /Tusk i Gorzelik/, udają, że nie wiedzą, że między Niemcami a Rosją taka Polska
    przetrwać nie może...TO COŚ TRZEBA Z NIMI ZROBIĆ...z tymi pętakami, z tym wrzodem
    na ciele NARODU!!!

    wtorek, 19 kwietnia 2011 21:32
  • ^ Mirek Umieszczone przez: Mirek

    Tusk głosił też, że "Polskość to nienormalność", a na zjeździe kaszubskim proponował autonomię Kaszub z własnym wojskiem i walutą.

    środa, 13 kwietnia 2011 13:34

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.