Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Odsłonięcie tablicy ku czci Anny Solidarność

Dnia 8 kwietnia 2010 r. władze Miasta Gdańska na budynku w kórym mieszkała Anna Walentynowicz przy ul. Grunwaldzkiej 49 umieściły tablicę z napisem: "W tym domu mieszkała Anna Walentynowicz (1929-2010) Wierna Bogu oraz idei suwerennej i silnej Polski. Oddana walce o godne traktowanie robotników. Działaczka oporu antykomunistycznego. Legenda Solidarności. Zginęła tragicznie w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku".

XXX

Przyjaciele z WZZ proponowali umieszczenie na tablicy innej treścii:

Droga, Kochana Pani Aniu.

Jesteśmy stale w złym i dobrym z Panią. Wierzymy, że Bóg ma Panią w opiece. Proszę zawsze pamiętać o ludziach, którzy myślą o Pani stale i wiernie.”

Zbigniew Herbert

W tym domu mieszkała

Anna Walentynowicz – „Anna Solidarność”

(1929-2010)

Robotnica Stoczni Gdańskiej, współtwórczyni Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, Sierpnia`80 i Solidarności. Walczyła o wolną Polskę, prześladowana w czasie stanu wojennego, przeciwstawiała się kontraktowi "okrągłego stołu". Zawsze wierna Bogu, Honorowi i Ojczyźnie. Zginęła w pielgrzymce do Katynia razem ze swoim przyjacielem prezydentem Lechem Kaczyńskim dnia 10 kwietnia 2010 roku.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

PANI COGITO

Pamięci Anny Walentynowicz, 

poległej 10 kwietnia 2010 w Smoleńsku 

i pochowanej na gdańskim cmentarzu 

przy ulicy Srebrniki

Pociemniało twoje miasto o północy

od nabrzeży po łagodne zbocza moren

w betonowych blokowiskach się położył

ulepiony z małych ludzi wielki golem

dawno ucichł wspólnotowy śpiew pod bramą

raz na zawsze skonfiskował czas ulotki

do galerii - tych handlowych - tłumy walą

ruski czołg jak stał tak stoi obok stoczni

może wcale cię nie było na tym świecie

może jesteś wymyślona przez Herberta

byłaś wierna zaręczona z ciemnym kresem

nie umiałaś po salonach się wałęsać

teraz śpisz ale pilnują cię Judasze

co w tej ziemi zakopali wór srebrników

na monecie księżycowej pełnym blaskiem

świeci twój ateński profil: sprawiedliwość

Wojciech Wencel

Z tomu De profundis, Arcana 2010

Wspomnienie Anny Solidarność uczcijmy lekturą lekcji przypadającej na dzień 8 kwietnia 2011 r.

(Mdr 2,1a.12-22)

Mylnie rozumując bezbożni mówili sobie: Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny: sprzeciwia się naszym sprawom, zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów. Chełpi się, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim. Jest potępieniem naszych zamysłów, sam widok jego jest dla nas przykry, bo życie jego niepodobne do innych i drogi jego odmienne. Uznał nas za coś fałszywego i stroni od dróg naszych jak od nieczystości. Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy i chełpi się Bogiem jako ojcem. Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa, wybadajmy, co będzie przy jego zejściu. Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym, Bóg ujmie się za nim i wyrwie go z ręki przeciwników. Dotknijmy go obelgą i katuszą, by poznać jego łagodność i doświadczyć jego cierpliwości. Zasądźmy go na śmierć haniebną, bo - jak mówił - będzie ocalony. Tak pomyśleli - i pobłądzili, bo własna złość ich zaślepiła. Nie pojęli tajemnic Bożych, nie spodziewali się nagrody za prawość i nie docenili odpłaty dusz czystych.

Ostatnia aktualizacja: środa, 13 kwietnia 2011 11:00

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.