Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Milczenie Tuska

Irena Grudzińska-Gross przyznaje - „Tak skomplikowane wydarzenia, jak druga wojna światowa, powinny być oświetlane z różnych punktów widzenia. Historia, gdy używa się tylko jednej perspektywy, służy pewnym celom." I w napisanej z mężem książce służy tym celom całkiem bezwstydnie

: „kopacz z Treblinki, któremu przedstawiono akt oskarżenia - o przestępstwo walutowe, bo sprzedał w Warszawie brylant znaleziony w Treblince i kupował złote monety - wyjaśniał na swoją obronę, że „wszyscy" z jego wsi chodzili kopać, zaś „o tym, że poszukiwanie złota i kosztowności na terenie b. obozu w Treblince jest wzbronione, nie wiedziałem, gdyż żołnierze radzieccy także z nami chodzili i szukali. Te miejsca gdzie spodziewali się znaleźć kosztowności, nawet wysadzali materiałami wybuchowymi".

 

Na podstawie podjętej przez oskarżonego próbie obrony poprzez oskarżanie innych w typowym dla komunizmu procesie walutowym, Grossowie budują karkołomną tezę, że mordowanie, prześladowanie i grabienie Żydów było dla Polaków społecznie akceptowaną  „normą" (swoją drogą dlaczego nie twierdzą, że zachowania typowe dla hien cmentarnych były normą wśród żołnierzy Armii Czerwonej i dlaczego nie domagają się, by Rosjanie przyznali się do „złotych żniw" na ofiarach Zagłady?).

Grossowie używają tylko jednego punktu widzenia, gdy poszczególne przypadki zbrodni dokonanych przez żołnierzy AK, NSZ i Batalionów Chłopskich („plugawych karłów reakcji"?) podają jako normę. Tak preparowana historia  rzeczywiście „służy pewnym celom". Umożliwia np. przemilczanie dokumentów opisujących mordowanie Żydów, prześladowanie ich i grabienie, przez komunistyczną Gwardię Ludową. Grossowie całkiem jawnie „służą pewnym celom", gdy na ławie oskarżonych sadzają AK i NSZ, które prowadziły walkę z Niemcami i Sowietami oraz rodzimym   bandytyzmem, także o antysemickim zabarwieniu, a milczą o łowach na żydowskich zbiegów, częstsze w AL-GL od akcji przeciw Niemcom.

„Służą pewnym celom" nie próbując przedrzeć się przez komunistyczne kłamstwo, na którego straży stał cały aparat represji, a  komunistyczni zbrodniarze byli chronieni przez służby podległe Bermanowi i Różańskiemu. „Służą pewnym celom" zatajając takie zachowania żołnierzy AK, jak akcje 6 Brygady Wileńskiej AK dowodzonej przez majora Zygmunta Szendzielarza "Łupaszkę", w których spotykamy tę normę moralną, której ogół żołnierzy, tak jak ogół Polaków, pozostał wierny. Z meldunku kronikarza oddziału: „2. II.1946r. Zbliżamy się do sławnej Treblinki. Według opowiadań ludności, ciągłe rozkopywanie i ograbianie trupów doszło do ostatnich granic zezwierzęcenia. Wyrywa się zęby, całe szczęki, obcina ręce, nogi, głowy, aby zdobyć kawałek złota. Profanacja, a władze nie przedsiębiorą celem zabezpieczenia tego jedynego w swoim rodzaju cmentarzyska, na którym spoczywa przeszło 3 miliony Żydów, Polaków, Cyganów, Rosjan i in. narodowości. 3-4. II.1946 r. Chmielnik. Jesteśmy o trzy km od „obozu śmierci". Wywiad przeprowadzony w „obozie" potwierdził dane o profanacji. Wieczorem 4.II.1946r. jedziemy do wsi Wólka- Okrąglik na ekspedycję karną przeciw poszukiwaczom złota w Treblince".

Tacy byli „żołnierze wyklęci", mordowani potem przez komunistów i oskarżani o wspólny z nazistami udział w ludobójstwie Żydów. Grossowie mogą te kłamstwa powtarzać dzięki „chętnym pomocnikom" w dominujących mediach oraz w rządzie i kancelarii prezydenta. Mogą jawnie „służyć pewnym celom" tym łatwiej, że Tusk - z wykształcenia historyk - w czasie stanu wojennego wziął udział w takiej propagandzie pracując przy wydaniu książki, w której Łupaszkę i jego oddział opisywano jako „bandytów".

Premier rządu polskiego niedawno czuł się zobowiązany do wywierania nacisku na zaprzyjaźnionych historyków (Andrzeja Paczkowskiego i Andrzeja Friszke) by „aktywniej uczestniczyli w tej debacie". Chodziło wtedy o rzekomą szkodę dla interesów Polski wyrządzoną przez książkę Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka o agenturalności Lecha Wałęsy. Dzisiaj, gdy toczy się groźna, bo międzynarodowa i wściekle oszczercza antypolska kampania, gdy naród polski oskarżany jest o współudział w Zagładzie - Tusk milczy! Czego się boi? Że Putin i Merkel nie poklepią go po plecach, a GW i TVN znowu przestawią „wajchę"?


Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.