Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Warski - antypolski

Nienawistny paszkwil Jana Grossa jest już w księgarniach, więc gromada „cyngli" płatnych przez narodzone z „okrągłego stołu" potęgi medialne stara się zmusić Polaków do autopogardy. Miałem jednak nadzieję, że jeżeli środowisko Żydów polskich nie potępi tej afery, to zachowa wobec niej dystans.

Dlatego prawdziwą przykrość sprawiło mi wystąpienie Stanisława Krajewskiego w TVN24, w którym poparł Jana Grossa w jego oskarżeniach Polaków o dobrowolny i masowy udział w ludobójstwie Żydów

Krajewski, który pochodzi z rodziny sowieciarzy i którego pradziadek Adolf Warski sprzeciwiał się prawu Polaków do własnego państwa, ma pełne prawo do wypowiadania się na każdy temat nie tylko dlatego, że nie jesteśmy odpowiedzialni za czyny przodków, ale również dlatego, że wykazał osobistą szlachetność już w latach 70., kiedy wystąpił przeciw komunizmowi. Szczególny szacunek wzbudziła jego postawa podczas kongresu Żydów europejskich w Paryżu w 1996 r. Do zgromadzonych przemawiał wówczas Izrael Singer, przewodniczący Rady Politycznej Światowego Kongresu Żydowskiego, wsławiony ogłoszoną w dniu 19 kwietnia 1996 r. na Światowym Kongresie Żydów groźbą - „Jeżeli Polska nie spełni roszczeń (majątkowych) Żydów, będzie publicznie atakowana i upokarzana na forum międzynarodowym." Singer zażądał od uczestników kongresu, żeby ogłosili apel o nieprzyjmowanie Polski do NATO do czasu wypłacenia światowym organizacjom żydowskim rekompensat za mienie obywateli polskich narodowości żydowskiej, którzy stracili życie podczas II Wojny Światowej.

Krajewski, który był wówczas członkiem delegacji Żydów z Polski, odmówił poparcia dla tego apelu i powiedział: - „Poczułem się, jakby ktoś dał mi w twarz". Ja poczułem wtedy radość, że polski Żyd odczuwa machinacje organizatorów "The Holocaust Industry", jako osobiste upokorzenie.

Gdy kilka lat temu Singer został usunięty ze Światowego Kongresu Żydów z oskarżeniem defraudacji pieniędzy ofiar holokaustu, a Norman Finkelstein opublikował książkę „Holokaust jako przemysł: eksploatacja żydowskich ofiar", w której opisał amerykańskie organizacje żydowskie jako hieny cmentarne wydawało się, że polityka „atakowania i upokarzania" Polski na forum międzynarodowym zostanie zaniechana. Okazało się jednak, że rację ma Finkelstein, który ostrzegał: „ Ten gang handlarzy Holokaustem pozbawiony jest już wszelkich hamulców." i przytaczał opinię Gabriela Schoenfelda - „Niektóre osoby wewnątrz i na zewnątrz zorganizowanej społeczności żydowskiej, nie cofają się przed stosowaniem żadnej z możliwych nieprzyzwoitych i hańbiących metod po to, aby tylko wydrzeć każdy ostatni frank, lir, gulden czy markę należną czy nie należną."

Międzynarodowe organizacje żydowskie zajmujące się wymuszaniem swoistego okupu na państwach europejskich atakowały zresztą nie tylko rządy tych państw, ale i żyjących w nich Żydów. Polskie organizacje żydowskie też były przez nie oskarżane o bezpodstawne zawłaszczanie działek i nieruchomości  uzyskiwanych dzięki decyzjom Komisji Majątkowej. Wśród tych oskarżeń padały też argumenty o komunistycznych afiliacjach współczesnych polskich Żydów, co miało dowodzić, że powinni zostać wyłączeni z prawa do spadku po Żydach, którzy nie stanęli po stronie antycywilizacji.

W „atakowaniu i upokarzaniu" Polski niektóre środowiska żydowskie wykorzystywały też specjalne stosunki z Rosją. Pomimo masowych mordów na Żydach organizowanych przez państwo sowieckie „przemysł holokaustu" ani Rosji nie atakuje, ani nie upokarza. Przeciwnie, stosunki te robią wrażenie ścisłej współpracy. Najlepiej widać to po rezygnacji z formułowania roszczeń finansowych wobec Rosji. Jest rzeczą charakterystyczną, że żydowskie ofiary Stalina są jakby mniej ważne niż ofiary Hitlera. W Polsce również środowiska żydowskie sprzyjają polityce prorosyjskiej i to do tego stopnia, że np. św.p. prezydent Lech Kaczyński, mimo że zrobił bardzo wiele dla zmienienia stosunków polsko-izraelskich z poprawnych na przyjacielskie, tylko dlatego, że przeciwstawiał się ekspansjonizmowi rosyjskiemu oskarżany był o rusofobię.

Środowisko polskich Żydów jest jednym z największych beneficjentów okrągłostołowej „transformacji ustrojowej". Wszyscy polscy Żydzi należą do polskiej elity społecznej. Często są to elity intelektualne i finansowe. To głównie ich dziełem jest podtrzymywanie walki z istniejącym w Polsce rasizmem, ksenofobią i antysemityzmem. Aż dziwne więc, że ani Krajewski, ani ci działacze nie widzą, że książki Grossa są groźnym przejawem antypolonizmu.

Kiedyś motorem antypolonizmu części środowisk żydowskich były nadzieje na wielkie pieniądze. Polska dotychczas nie zapłaciła żądanej kontrybucji. Czy to znaczy, że duch Adolfa Warskiego zacznie krążyć nad Warszawą?

Ostatnia aktualizacja: czwartek, 07 kwietnia 2011 20:28

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.