Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Geremek tajnym współpracownikiem?

Bronisław Geremek był w latach 60. zarejestrowany jako tajny współpracownik służb specjalnych PRL - wynika z dokumentu, do którego dotarł portal Fronda.pl.

W informacji o Bronisławie Geremku z komputerowego zbioru danych byłej Służby Bezpieczeństwa (ZSKO), która powstała w 1988 roku, znalazł się zapis mówiący o zarejestrowaniu byłego szefa MSZ jako tajnego współpracownika. O dokumencie tym wspomniał w środę Cezary Gmyz z „Rzeczpospolitej". Gość programu „Warto rozmawiać" zaznaczył, że jest to na razie jedyny znany materiał świadczący o możliwej współpracy byłego szefa MSZ ze służbami PRL. Wiadomości Cezarego Gmyza potwierdzają ustalenia portalu Fronda.pl. Zgodnie z dokumentem, do którego dotarła nasza redakcja, Geremek został zdjęty z ewidencji 5 lutego 1969 roku. Materiały na jego temat zostały wtedy przekazane do archiwum w Biurze „C" Wydziału II MSW. Sygnatura sprawy - 7715/1 - świadczy o tym, że materiały dotyczą tajnego współpracownika służb specjalnych PRL. Zostały one zmikrofilmowane. Z dokumentu, do którego dotarła Fronda.pl, wynika również, że służby interesowały się Geremkiem przynajmniej od 1961 roku. Świadczy o tym zapis, mówiący, że kontaktował się on wtedy z radcą francuskiej ambasady.

Na dzień dzisiejszy w archiwach IPN-u nie odnaleziono żadnych materiałów dotyczących rodzaju ewentualnej współpracy Geremka ze służbami specjalnymi komunistycznej Polski. Nie ma wzmianki o dacie oraz okolicznościach jego zarejestrowania, ani o przebiegu ewentualnej współpracy. Jak tłumaczy portalowi Fronda.pl jeden z historyków znających akta SB, w IPN nie zachowały się prawie żadne wzmianki dotyczące Bronisława Geremka, które zostałyby wytworzone przed rokiem 1968. - To wygląda tak jakby ktoś metodycznie, profesjonalnie wykasował wszystko na jego temat - mówi anonimowo. Jedną z ostatnich nadziei w tej sprawie historycy pokładają w odtajnieniu akt rezydentury Departamentu I MSW w Paryżu (aktualnie w zbiorze zastrzeżonym IPN), w której powinny być wymienione wszystkie osobowe źródła informacji będące w dyspozycji wywiadu. Skoro Geremek został zarejestrowany jako TW w latach 60. to ślady jego współpracy powinny zostać odnotowane przez wywiad z uwagi na pobyt późniejszego profesora historii w stacji badawczej PAN w Paryżu właśnie w latach 60. Materiały te dotarły do Instytutu Pamięci Narodowej dopiero w ostatnich latach. Zbiorów tych nie brakowano na początku lat 90., ponieważ dostęp do tych materiałów był ograniczony. Historycy zaczynają dopiero prace nad materiałami dotyczącymi rezydentury Departamentu I MSZ w Paryżu. Zanosi się na to, że znajdują się tam materiały, których ujawnienie wywoła niemałą burzę w Polsce. Niewykluczone, że wśród materiałów znajdą się informacje, które potwierdzą zapis z ZSKO na temat Geremka. Jak dowiaduje się nieoficjalnie portal Fronda.pl, przed majem 1992 roku w danych dotyczących byłego szefa MSZ znalezione zostały bowiem dokumenty świadczące o jego współpracy ze służbami PRL. Wszystkie miały zostać zniszczone po tzw. nocy teczek.

 

 

Lojalny wobec socjalizmu

Jak wynika z jedynego znanego obecnie dokumentu na temat Geremka, mógł on być zarejestrowany jako współpracownik m.in. w czasie, gdy pracował naukowo za granicą. W roku 1954 był na stypendium w USA. W latach 1956-58 studiował w Ecole Pratique des Hautes Etudes. Z kolei w latach 1962-65 był wykładowcą paryskiej Sorbony i kierownikiem Ośrodka Kultury Polskiej w stolicy Francji. To właśnie na lata 60. ma przypadać jego zarejestrowanie jako tajnego współpracownika Wydziału II MSW. Wydział ten zajmował się działaniami kontrwywiadowczymi.

Choć o kontaktach Geremka ze służbami specjalnymi nie można niczego powiedzieć na pewno, wiadomo, że do roku 1968 komunistyczna władza mogła liczyć na bezwzględną lojalność Geremka. Jak wynika m.in. z jego wspomnień, popierał on reżim stalinowski i był zauroczony ideologią socjalistyczną. - Proszę sobie wyobrazić, jest rok 1948, młody chłopak przychodzi z prowincjonalnego miasta do metropolii, jaką wydaje mu się Warszawa. Wchłania świat innych książek niż te, które czytywał w domu. W tych książkach znajduje sprzeciw wobec ludzkiej krzywdy. Dowiaduje się z nich o świecie, o Europie, poznaje ideę sprawiedliwości społecznej i krytykę zachodniej demokracji, czyta o nieuchronności pewnych kosztów koniecznych, gdy chce się na dużą skalę wprowadzić społeczną sprawiedliwość - wspominał w wywiadzie dla „Wprost" swoje partyjne początki Geremek. - W mojej akceptacji stalinizmu było coś z gwałtownego przejścia od mojej biografii, biografii dziecka, które przeżyło wojnę w najstraszniejszych warunkach - mówił w innej rozmowie. W partii działał od 1950 roku do 1968. Dzięki członkostwu w PZPR zrobił błyskotliwą karierę naukową, wyjeżdżał na stypendia zagraniczne i napisał doktorat.

 

 

Zgodnie z prawem dane dotyczące Bronisława Geremka musiał w 2007 roku opublikować IPN. Ujawniał on katalogi wszystkich osób zajmujących publiczne stanowiska. Jak podawała Polska Agencja Prasowa 19 listopada 2007 roku, z katalogów IPN miało wynikać, że materiały dotyczące Geremka zniszczono w 1983 r., a mikrofilm - w 1990 r. W katalogu internetowym IPN - zgodnie z depeszą PAP - znalazła się również wzmianka o zapisach zawartych w ZSKO. Jednak archiwiści Instytutu mieli ocenić, że zapis z 1969 roku świadczy o tym, że Geremek był "kandydatem na tw". Nie wiadomo jednak, na jakiej podstawie doszli do takiego wniosku, bowiem rejestracja w ZSKO wyraźnie mówi o kategorii „tajny współpracownik". W pomocach ewidencyjnych byłej SB są również zapisy świadczące o założeniu Geremkowi tzw. teczki wyjazdowej w związku z jego podróżą na placówkę w Paryżu. Niestety materiały te również nie zachowały się. Z ustaleń portalu Fronda.pl wynika, że wyrejestrowanie Geremka jako tajnego współpracownika świadczy raczej, że został on zarejestrowany jako TW, a nie tylko kandydat na TW.

 

ZSKO nie wystarczał

Z mocy ustawy przeszłością Bronisława Geremka w 1992 roku zajmowało się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Podczas realizacji uchwały lustracyjnej Sejmu resort badał sprawę przeszłości Geremka i jego ewentualnych kontaktów ze służbami PRLu. Ostatecznie jednak, nie znalazł się on na tzw. liście Macierewicza. - Informacje dotyczące Bronisława Geremka były zawarte wyłącznie w systemie elektronicznym. Przyjęliśmy jako zasadę, że podajemy nazwiska osób odnotowanych jako tajni współpracownicy, na których współpracę są dowody w systemie papierowym. System elektroniczny traktowaliśmy jako pomocniczy, potwierdzający. On sam w sobie nie był wystarczający. Dlatego Bronisław Geremek nigdy się na tej liście nie znalazł. Taka sytuacja dotyczy zresztą wielu osób - tłumaczy portalowi Fronda.pl Antoni Macierewicz, były szef MSW.

Poseł PiS zaznacza jednak, że jego decyzja z lat 90. nie rozstrzyga o niczym ws. Geremka. - To była wyłącznie decyzja związana z tym, że system elektroniczny nie był traktowany jako wystarczający materiał dowodowy. Do czasu pojawienia się nowych dowodów nie było możliwości podania tej wiadomości do wiedzy publicznej. To była wyłącznie kwestia podawania tego do wiadomości publicznej. Nie ocenialiśmy, czy Geremek współpracował, czy nie - tłumaczy Macierewicz.

Wiedza dla wybranych

Kwestia ewentualnej współpracy Bronisława Geremka ze służbami PRL była dotąd tematem tabu. Mimo iż o Geremku napisano wiele wiele notek biograficznych i artykułów popularno-naukowych w żadnej nie znalazła się nawet wzmianka o dokumencie ZSKO z 1988 roku. Nikt też nie podnosił publicznie tej sprawy. Portal Fronda.pl publikuje dokument o byłym szefie MSZ jako pierwszy. Informacji na ten temat nie ma również w „Encyklopedii Solidarności" wydanej w 2010 roku przy współudziale Instytutu Pamięci Narodowej. Autorzy biogramu Geremka - Mirosława Łątkowska i Adam Borowski - umieścili w nim tylko zapisy o rejestracji byłego szefa MSZ w związku ze sprawami, które Służba Bezpieczeństwa prowadziła przeciwko niemu, traktując go od lat 70. jako osobę wrogą reżimowi. Informacji, że był on zarejestrowany jako tajny współpracownik, czytelnicy tam nie znajdą.

Materiały zachowane w IPN na temat Geremka są na dzień dzisiejszy na tyle wątłe, że nie sposób wyjaśnić kwestii współpracy byłego szefa MSZ ze służbami PRL. Jednak informacja o zarejestrowaniu go jako tajnego współpracownika w latach 60. każe inaczej patrzeć na jego odmowę złożenia oświadczenia lustracyjnego w 2007 roku. Bronisław Geremek stwierdził, że nie złoży stosownego dokumentu, ponieważ składał go już raz i nie dopatrzono się w nim kłamstwa. Decyzja ówczesnego europosła mogła jednak wynikać z obawy, że odnalezione zostały niewygodne dla niego dokumenty SB. Geremek broniąc się przed złożeniem oświadczenia wykorzystał m.in. zachodnie media oraz swoje unijne kontakty. Unijni politycy stanęli wtedy murem za Geremkiem, przez co uszło mu na sucho złamanie polskiego prawa. Podczas debaty o oświadczeniu Geremka w kraju używano argumentu, że to niegodziwość, żeby „profesor Geremek musiał odpowiadać na pytania" o agenturalną przeszłość. Okazuje się jednak, że odpowiedzieć powinien. Póki mógł...

Stanisław Żaryn

http://www.fronda.pl/news/czytaj/geremek_tajnym_wspolpracownikiem

1 Komentarz

  • ^ gosc Umieszczone przez: gosc

    "W roku 1954 był na stypendium w USA. W latach 1956-58 studiował w Ecole Pratique des Hautes Etudes. Z kolei w latach 1962-65 był wykładowcą paryskiej Sorbony i kierownikiem Ośrodka Kultury Polskiej w stolicy Francji".
    Za wyjazd na stypendium do USA w czasach stalinizmu (!) i dalsze honory trzeba bylo sie odwdzieczac, cudow nie ma. Ani dokumentow.

    sobota, 16 kwietnia 2011 13:45

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.