Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

„Dalsze oczyszczanie"

Dlaczego Rosjanie uznali, że pomimo zastrzeżeń premiera Tuska mogą ogłosić fałszywy raport w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej? Ponieważ wiedzieli, że Tusk nie odważy się na oskarżenie ich o współsprawstwo.

Okazało się, że mieli rację - Tusk najpierw zwlekał z reakcją, a następnie zapewnił, że Polska uznaje ustalenia MAK. Zgadzając się, że wina za katastrofę leży po stronie pilotów, pokornie poprosił o uzgodnienie wspólnego komunikatu, w którym znalazłyby się również uwagi na temat zaniedbań rosyjskich.

Potwierdzenie winy pilotów oznacza poparcie dla tezy Rosjan, że kapitan Protasiuk do podjęcia samobójczego działania został przymuszony presją ze strony „głównego pasażera", czyli ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jest to teza czysto polityczna, sprzeczna z rzeczywistymi zachowaniami załogi, które są kilkakrotnie udokumentowane zapisami z kokpitu.

Oskarżenie Lecha Kaczyńskiego o spowodowanie śmierci własnej i 95 innych osób jest wspólnym interesem obecnych władz Polski i Rosji. Bez tego oskarżenia cały ciężar odpowiedzialności za katastrofę spocząłby na tych, którzy uznali Prezydenta za wroga i dążyli do jego pognębienia wspólnymi siłami. Jeżeli nie dowiedzie się, że do lądowania zmusił załogę Lech Kaczyński, to powstanie domniemanie, że do katastrofy doprowadzili Rosjanie, działający zgodnie z oczekiwaniami swoich polskich partnerów.

Natychmiastowe i zdecydowane uznanie raportu MAK przez prezydenta Miedwiediewa i premiera Putina, jako stanowiska ostatecznego (śledztwo rosyjskiej prokuratury niczego już nie zmieni, a będzie tylko żebraczym listkiem figowym dla Tuska) oznacza, że współczesna Rosja zajęła stanowisko podobne do tego, które zastosowała po ujawnieniu zbrodni w Katyniu. W 1943 r., gdy rząd polski na wychodźstwie podjął decyzję o zwróceniu się do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża o przeprowadzenie niezależnego śledztwa, Związek Sowiecki zerwał stosunki dyplomatyczne i utworzyła własny rząd dla Polaków. Najwidoczniej obecnie Rosja uznaje Tuska z Komorowskim za, jednocześnie, Mikołajczyka, Osóbkę-Morawskiego, Gomułkę, a może nawet Bieruta.

Już dzisiaj można dostrzec przynajmniej podobieństwo oprawy propagandowej. Wtedy, 19 kwietnia 1943 r., w dzienniku „Prawda" w artykule „Polscy pomocnicy Hitlera" głoszono, że: „W czasie, gdy narody Związku Sowieckiego /.../ wytężając wszystkie siły w celu rozgromienia wroga narodów rosyjskiego i polskiego i innych miłujących pokój krajów demokratycznych - rząd polski, idąc na rękę tyranii Hitlera, zadaje Związkowi Sowieckiemu zdradziecki cios."

Współcześnie "Niezawisimaja Gazieta" twierdzi, że "Polscy nacjonaliści uczynili z Katynia niemal podstawę polityki zagranicznej Polski.", a przecież  zbrodni dokonali Niemcy. I dalej: „Do Wehrmachtu i SS wstąpiło łącznie około pół miliona polskich ochotników. Wśród nich był Józef Tusk /.../ Do SS Polacy zaciągali się dobrowolnie. W wypadku Wehrmachtu schemat był nieco inny. Najpierw (polski) pan prawdą i nieprawdą musiał udowodnić, że nie jest Polakiem, lecz Niemcem z urodzenia."

A w kraju „Nowa Trybuna Ludu" drukuje swoje oskarżenie: „Polacy podejmowali decyzję o lądowaniu, też nie kierując się podstawą chmur. Próbowali załatwić polskie sprawy wewnętrzne - żeby nie zawieść prezydenta, żeby nikt się nie wkurzył, żeby nie tylko premier złożył hołd w Katyniu, ale prezydent też."

Czy Tusk wystawi nos na uderzenie takich pięści? Po człowieku, który zbudował swoją karierę polityczną na układzie z ludźmi postkomunistycznych służb specjalnych, który wziął chętny udział w obaleniu rządu Jana Olszewskiego, który podjął współpracę z Rosjanami przeciwko własnemu prezydentowi, który odmawia uznania własnej współodpowiedzialności za katastrofę smoleńską - spodziewać się można tylko tego, że ogłosi swój nowy sukces: „Będę usilnie pracował nad tym, żeby w celu podjęcia z naszymi rosyjskimi partnerami wspólnych wysiłków na rzecz dalszej pracy nad oczyszczaniem sprawy Katynia i Smoleńska oba rządy utworzyły nową, jeszcze bardziej specjalną, komisję do spraw jeszcze bardziej trudnych."

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.