Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Lady Makbet myje ręce

"Gdyby nie decyzja o lądowaniu, to by katastrofy nie było" - powiedział premier Tusk.

Zaiste wzorowa logika - pod warunkiem, że przyjmie się, że samolot znajdujący się już w powietrzu mógłby gdzieś w końcu nie wylądować. Można mniemać, że lądowanie gdzie indziej zakończyłoby się bez katastrofy, ale wcale nie jest to całkowicie pewne, bo żadnych lotnisk zapasowych nie przygotowano. Idąc tokiem rozumowania Tuska należy stwierdzić, że „jeszcze główniejszą przyczyną" była tak krytykowana przez rząd decyzja prezydenta, żeby w ogóle lecieć do Katynia. Przecież minister Sikorski ostrzegał: „Ja bym osobiście mu radził co innego - pozostawienie akurat 70. rocznicy mordu katyńskiego premierowi".

 

Mgła uczyniła lądowanie manewrem niebezpiecznym, ale codziennie wiele samolotów na całym świecie zmuszonych jest do lądowania w trudnych warunkach, co nie znaczy, że kończą się katastrofami. Po prostu nawet wówczas, gdy dochodzi do nałożenie się wielu warunków koniecznych dla powstania możliwości katastrofy, to musi jeszcze pojawić się warunek wystarczający.

Lądowanie samolotu z prezydentem Lechem Kaczyńskim w Smoleńsku w trudnych warunkach atmosferycznych, było dla zaistnienia katastrofy przyczyną  konieczną, ale NIEWYSTARCZAJĄCĄ. To nie mgła była czynnikiem rozstrzygającym.  Tylko działania Rosjan - zgoda na lądowanie (rozkaz lądowania), fałszywe naprowadzanie przez wieżę kontrolną, fałszywe sygnały z radiolatarni (a mogą być jeszcze inne ważne przyczyny, których nie znamy z powodu odmowy udostępnienia stronie polskiej wszystkich informacji) były przyczynami jednocześnie koniecznymi i wystarczającymi.

Tusk oskarża pilotów, ponieważ rzetelne badania fachowe i śledztwo prokuratorskie musiałoby doprowadzić do uznania go za współwinnego  katastrofy. To on jest osobiście odpowiedzialny za zaistnienie głównej przyczyny koniecznej dla katastrofy - zawarcia z Putinem porozumienia na rzecz wspólnej realizacji  drugiego kłamstwa katyńskiego, przez zgodę rządu polskiego na odrzucenie przez Rosję jej państwowej odpowiedzialności za mordy na Polakach z lat 1939-1941, które były sowiecką częścią realizowanego wspólnie z Niemcami planu eksterminacji polskich elit w celu ostatecznego zniszczenia polskości.

Władze Polski i Rosji Tusk nie chcą przyznać, że przyczyną doprowadzenia przez nie do powstania sekwencji wydarzeń skutkujących śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego była jego decyzja, żeby wystąpić z protestem wobec tej zmowy. I Tusk i Putin wiedzieli, że prezydent Kaczyński zażąda w Katyniu uznania przez Rosję jej pełnej prawnej odpowiedzialności za ludobójstwo na Polakach i wypełnienia wynikających z tej odpowiedzialności konsekwencji.

Znając Rosję Tusk powinien był wiedzieć, że „wystawia" prezydenta Kaczyńskiego na zemstę aparatu „państwa bandyckiego", które katyńskie ludobójstwo nazywa „wydarzeniami katyńskimi". Tusk świadomie połączył się z Rosjanami w walce z polską racją stanu. Wierzę, że Tusk nie przypuszczał, iż ta wspólna walka doprowadzi do śmierci prezydenta, ale godził się na poniżenie go i chciał tego poniżenia, aby przynajmniej utrudnić mu i unieważnić jego  wystąpienie w Katyniu.

Tusk rozumie swoją winę i boi się jej ujawnienia tak bardzo, że nie tylko zabezpieczył sobie wyłączną kontrolę nad całym procesem badań przyczyn katastrofy, ale blokuje informowanie o nich. To on jest odpowiedzialny za fałszywe przecieki, to on jest winny niezliczonych insynuacji i dezinformacji.

Po dziewięciu miesiącach prac rosyjskiej i polskiej komisji rządowych nasuwa mi się poczucie, że choć jest kłamstwem, iż Polacy, jako naród, są odpowiedzialni za przekopywanie prochów żydowskich w Treblince, to  rzeczywiste zachowania premiera Tuska, marszałka, a następnie prezydenta Komorowskiego, ministrów spraw zagranicznych, wewnętrznych,   sprawiedliwości i innych władz III RP, uprawdopodobniają twierdzenie, że wśród współczesnych Polaków są tacy ludzie, którzy usiłują przewracać rzeczywistość do góry nogami, aby utrzymać się przy skarbach władzy.

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.