Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Wolniewicz o książce Grossa

Specjalny wywiad dla Salon24

Dzisiaj 18 lutego 2008 roku przeprowadziłem specjalnie dla Salonu24 wywiad z profesorem Bogusławem Wolniewiczem na temat publikacji Jana Grossa „Strach”. Oto treść wywiadu.

Jak Pan ocenia książkę Jana Grossa „Strach”?

Książka Grossa jest częścią wielkiej kampanii antypolskiej. Jako traktat historyczny jest całkowicie bezwartościowa i absolutnie nie można na niej polegać. Natomiast jako twór czysto propagandowy, mający na celu podszczuwanie światowej opinii publicznej przeciwko Polsce, jest zrobiona zręcznie.

Mówi się, że Gross przypomina Polakom o ważnych wydarzeniach historycznych. Budzi naszą świadomość historyczną.

My nie potrzebujemy żadnego budzenia naszej świadomości. Niech Gross budzi wrażliwość swoich znajomków z Brooklynu. To byłoby bardziej pożyteczne. Lenin powiedział kiedyś: „Jedynym skutecznym sposobem zwalczania nacjonalizmu jest zwalczanie nacjonalizmu własnego”. I tu akurat miał rację. Zwalczanie nacjonalizmu jednego narodu z pozycji innego narodu jest tylko tego nacjonalizmu rozpętywaniem. I to właśnie robi Gross.

Jaki Gross ma w tym interes?

Oczywiście, że ma. Wykłada obecnie w Princeton. Siedział w trzeciorzędnej uczelni nowojorskiej, a teraz został ogłoszony wielkim profesorem i uczonym światowej sławy. Ma swój interes prywatny, ale przede wszystkim interes plemienny.

Opinia międzynarodowa raczej dobrze przyjmuje książki Grossa.

Dlatego, że jest to propaganda szczująca przeciw Polsce zręcznie robiona. Twórczość, którą Gross uprawia, nazywam pornografią polityczną. Zadaniem książek Grossa jest ekscytowanie wyobraźni makabrycznymi obrazami. Nieważne czy prawdziwymi czy zmyślonymi. A opinia międzynarodowa na taką twórczość jest podatna.

Z badań socjologicznych na temat recepcji Grossa ...

... badania socjologiczne niech pan wyrzuci do kosza. To jest wszystko bez wartości.

Wielu młodych ludzi życzliwie przyjmuje prace Grossa.

A skąd pan wie, kto to naprawdę jest; że nie są to zwykli prowokatorzy albo kapusie, którzy napiszą coś podobnego za sto złotych?

Czy dostrzega pan jakieś pozytywy w publikacjach Grossa?

Nie, Gross z jednej strony szczuje opinię światową przeciw Polsce, z drugiej - wznieca w Polsce antysemityzm. Dzięki temu można powiedzieć: patrzcie, tu jest zagłębie antysemityzmu – w Polsce.

Po co Grossowi i rozmaitym ekspozyturom Agory rozniecanie antysemityzmu w Polsce?

Dlaczego mnie pan o to pyta? Proszę ich o to spytać. Potrzebny jest wróg, który jednoczy, a tym wrogiem mamy być my. Zostaliśmy wybrani na wroga.

Jak reagują Pańskim zdaniem na książki Grossa polskie elity?

Polskie elity są sprzedajne. Za jedno stypendium, jeden grant czy nagrodę literacką sprzedadzą wszystko. Ma pan przykład „Znaku” w Krakowie. Albo uniwersytet Jagielloński, który robi fetę Grossowi. To uwiarygodnia publikację Grossa w świecie. „Proszę, mówi się, samo wydawnictwo 'Znak' to wydało. Sami Polacy akceptują tę książkę”. To bardzo ponura kombinacja. A o owych – pożal się Boże - elitach mam wyrobione zdanie - Targowica.

Co robić w tej sytuacji?

Mówić prawdę. Nie bać się wypowiadać własnych przekonań. A cały nurt tak zwanej dzisiaj politycznej poprawności zmierza do tego, aby – jak to określił Antoni Słonimski [którego sekretarzem został z rekomendacji Jacka Kuronia Adam Michnik - przyp. P.P.] – wprowadzić przymusowy liberalizm. W takim liberalizmie nie wolno mówić tego, co się myśli, tylko to, co trzeba. Nie wolno mówić, że środowiska Żydów amerykańskich są do nas niechętnie ustosunkowane. Jeśli ktoś powie coś podobnego, podnosi się rwetes. Chodzi więc o to , aby założyć knebel.

Pan się nie boi ataków ekspozytur Agory typu „Gazeta Wyborcza”?

Uważam, że to jest honor, jeżeli o kimś „Gazeta Wyborcza” pisze źle. Uważam ją za szmatławca. A jeśli szmatławiec o kimś źle pisze, to jest to honor dla tego, o kim pisze.

PS Przy okazji polecam Państwu zainteresowanym tą problematyką pracę: Zbigniew Musiał, Boguslaw Wolniewicz "Ksenofobia i wspólnota"

 

Ostatnia aktualizacja: poniedziałek, 18 lutego 2008 21:17

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.