Narzędzia
Szukaj
Rejestracja Loguj

Krzysztof Wyszkowski

Mogilewicz w TVN, a Tusk w Moskwie

Ponad dziesięć lat temu (za rządów AWS) CIA przekazała państwom byłego bloku sowieckiego ostrzeżenie, że działające w nich główne organizacje przestępczości zorganizowanej mogą przeprowadzać w tych państwach, na zlecenie rosyjskich służb specjalnych, operacje destabilizujące ich system polityczny i ekonomiczny. Wówczas polscy postkomuniści głośno zaprzeczali istnieniu mafii i twierdzili, że np. operacja „Rakodziengi” nie dowodzi ich dyspozycyjności wobec KGB.

Ponad dziesięć lat temu (za rządów AWS) CIA przekazała państwom byłego bloku sowieckiego ostrzeżenie, że działające w nich główne organizacje przestępczości zorganizowanej mogą przeprowadzać w tych państwach, na zlecenie rosyjskich służb specjalnych, operacje destabilizujące ich system polityczny i ekonomiczny. Wówczas polscy postkomuniści głośno zaprzeczali istnieniu mafii i twierdzili, że np. operacja „Rakodziengi” nie dowodzi ich dyspozycyjności wobec KGB.

Dnia 25 stycznia PAP podał, że rosyjskie służby bezpieczeństwa aresztowały w Moskwie poszukiwanego przez FBI Siemiona Mogilewicza, uznawanego za szefa mafii rosyjskiej.

{rokzoom album=|Mogilewicz| title=|Siemion Mogilewicz. źródło: fbi.gov|}images/stories/mogilewicz_1.jpg{/rokzoom} {rokzoom album=|Mogilewicz| title=|Siemion Mogilewicz. źródło: fbi.gov|}images/stories/mogilewicz_2.jpg{/rokzoom} {rokzoom album=|Mogilewicz| title=|Siemion Mogilewicz. źródło: fbi.gov|}images/stories/mogilewicz_3.jpg{/rokzoom}

„Rosjanie zatrzymali Mogilewicza wraz z Władimirem Niekrasowem - szefem Arbat Prestige, największej rosyjskiej firmy sprzedaży detalicznej perfum i kosmetyków - podały źródła w organach ścigania. Media podały, że w akcji zatrzymania gangstera uczestniczyło ok. 50 funkcjonariuszy milicji i sił specjalnych.

Bandycka kariera Mogilewicza to historia całej rosyjskiej przestępczości zorganizowanej, która w latach 90-tych dawała się we znaki organom ścigania całego świata.
Urodzony w rodzinie rosyjskich Żydów Mogilewicz swoją przestępczą działalność zaczął w latach 70-tych od drobnych kradzieży i oszustw, za które odsiedział kilka lat. W latach 80-tych zwietrzył jednak większy interes - zaczął okradać Żydów, którym władze Związku Radzieckiego pozwoliły wyjechać za granicę. Mogilewicz żerował na pośpiechu i naiwności emigrantów, którzy w obawie by Moskwa nie cofnęła im pozwolenia na wyjazd, chcieli jak najszybciej opuścić swoją dotychczasową ojczyznę. Dlatego też bez wielkich oporów oddawali pełnomocnictwa na sprzedaż swoich majątków Mogilewiczowi. Ten obiecywał spieniężyć ich własność, a pozyskane fundusze przesłać im na zagraniczne adresy. Oczywiście nie przesłał.
Pozyskując co raz to nowe obywatelstwa (oprócz rosyjskiego także: izraelskie, ukraińskie i węgierskie), rozkręcał biznes na całą Europę Środkową. Zajmował się m.in. handlem podrabianym paliwem, wymuszeniami, paserstwem dzieł sztuki na wielką skalę, a nawet przemytem materiałów radioaktywnych (udaremnionym przez czeską policję w 1997 r.).”

Dnia 6 lutego TVN nadał program „Superwizjer” w którym ujawnił związki Mogilewicza z czołowymi postaciami polskiej elity politycznej.Autor reportażu Przemysław Wojciechowski stwierdził: „Nad tym materiałem pracowaliśmy bardzo długo. Wyemitowaliśmy materiał wtedy, kiedy był gotowy.”

Taka zbieżność w czasie jest całkowicie niewiarygodna wobec skali operacji, jaką przeprowadził TVN na terenie co najmniej kilku krajów europejskich przy zbieraniu materiałów do audycji. Wyjaśnieniom TVN można wierzyć tak samo, jak rosyjskim służbom bezpieczeństwa twierdzącym, że aresztowania dokonały w wyniku długotrwałej operacji prowadzonej na prośbę FBI.

Przestępczość zorganizowana w Rosji i innych krajach byłego bloku sowieckiego, w tym również w Polsce, była współorganizowana przez tajną policję i zawsze pozostawała pod jej kontrolą. Wywiezienie z ZSRS miliona Żydów, było wielką operacją państwową i międzynarodową (koordynowaną m.in. z rządem Tadeusza Mazowieckiego) przebiegającą pod całkowitą kontrolą KGB. Mogilewicz nie mógł rabować emigrantów do Izraela bez wiedzy i zgody wszystkich tajnych służb sowieckich i, następnie, rosyjskich. Jeżeli Mogilewicz od tego zaczął swoją karierę w mafii (czyli organizacji przestępczej powiązanej z władzami politycznymi), to znaczy, że od początku działał na zlecenie i na korzyść władz.

Dnia 8 lutego premier Donald Tusk składa wizytę w Moskwie, która ogłaszana była, jako dowód przełomu w stosunkach polsko-rosyjskich. Trudno uznać, że fakt, iż wraz ze zbliżaniem się tej wizyty Tusk znajduje się pod coraz to silniejszym ostrzałem koordynowanym z Kremla, jest skutkiem całkowitego przypadku. Czy to znaczy, że ktoś chce go do czegoś przymusić?

Mogilewicz jest obywatelem Ukrainy pochodzenia żydowskiego, którego rodzina wywodzi się z (wówczas polskiego) Mohylowa Podolskiego, założonego w 1595 r. przez Stefana Potockiego, wojewodę Racławskiego, i nazwanego na cześć hospodara mołdawskiego Michaiła Mohyły. Takie korzenie zbliżają go do wielu innych postaci polskiego życia publicznego (i szczególnie niejawnego), które wywierają na nie poważny wpływ.

Ostatnia aktualizacja: środa, 06 lutego 2008 14:22

Dodajkomentarz

Upewnij się czy wypełniłeś pola oznaczone gwiazdką (*).
Można stosować podstawowe znaczniki HTML.