|
Przesłuchanie Lecha Wałęsy przez Sąd Apelacyjny w dniu 24 października 2007 r.
SÄ…d Apelacyjny - stenogram rozprawy w dniu 24.10.07
SÄ™dzia sprawozdawca: Z uwagi na treść zarzutów apelacyjnych SÄ…d Apelacyjny czuje siÄ™ w obowiÄ…zku zapytania pana powoda, czy pan powód przypomina sobie, żeby po rozprawie przed sÄ…dem I instancji, po rozprawie, która siÄ™ odbyÅ‚a 3 lipca, żeby pan udzielaÅ‚ wypowiedzi takiej ad hoc na korytarzu, komentujÄ…c na gorÄ…co przebieg rozprawy? Czy pan pamiÄ™ta, proszÄ™ powoda, takie wydarzenie?
LW: Wysoki sÄ…dzie. ChciaÅ‚bym by, pani mecenas to wytÅ‚umaczy..Przecież od poczÄ…tku to jest żartowanie sobie z sÄ…du i z nas. Jak może w demokratycznym paÅ„stwie zwiÄ…zkowiec dawać w kopercie do kieszeni komuÅ›? CaÅ‚a sprawa jest bez sensu, bo coÅ› takiego siÄ™ nie może zdarzyć. To jest demokracja, to sÄ… zwiÄ…zki, to sÄ… protokóÅ‚y, a to jest w ogóle wymyÅ›lona sprawa. Teraz wracam do tego czy powiedziaÅ‚em. (niezrozumiaÅ‚e nakÅ‚adajÄ…ce siÄ™ wypowiedzi sÄ…du i LW – sÄ…d usiÅ‚uje nakÅ‚onić LW do odpowiedzi na pytanie sÄ…du) Ja chcÄ™ kontekst…Wysoki sÄ…dzie, otóż w tamtym czasie, kiedy nas internowano, bezpieka rozpuszczaÅ‚a różne rzeczy i patrzyÅ‚a i podpowiadaÅ‚a i prawdopodobnie pozwanemu. I byÅ‚ jakiÅ› tam kontekst w jakiejÅ› tam podobnej sprawie, bo chciano mnie pokonać, chciano mnie zniszczyć i wrzucono im w internowaniu pisma różne i tego typu sprawy. I ci ludzie dyskutujÄ… i w coÅ› tam uwierzyli. Natomiast taka sprawa nie mogÅ‚a mieć miejsca, to jest nieprawdopodobne, to siÄ™ nie mogÅ‚o w ogóle zdarzyć, bo demokratyczny zwiÄ…zek nie mógÅ‚ tego zrobić. Natomiast prowokacja, znaczy ja siÄ™ zastanawiaÅ‚em, prowokacji ja miaÅ‚em tak dużo, w tym i z Naszkowskim, że on mógÅ‚ wrzucić jedno zdanie podobne, ja go Å›ciÄ…Å‚em, jako zbyt szybki, jak jestem na krótkim widoku (?) i zapomnieliÅ›my wszyscy o tym. Nawet bezpieka nie próbowaÅ‚a robić później, a w dokumentach przewija siÄ™ coÅ›, jak sprawdziÅ‚a różne rzeczy, to z tego wÄ…tku w ogóle ustÄ…piÅ‚a. A wiÄ™c jeszcze raz reasumujÄ…c: wysoki sÄ…dzie, to siÄ™ nie może siÄ™ w ogóle zdarzyć podobna sytuacja i dlatego też nie mogÅ‚o siÄ™ zdarzyć, w ogóle nie mogÅ‚o być tego. MogÅ‚a być jakaÅ› taka zaczepka esbeka, którego spetlowaÅ‚em (?).natychmiast i zapomniaÅ‚em, ale sprawa, jako taka nie mogÅ‚a mieć miejsca. Å»adna kÅ‚ótnia, to nie warto próbować. Ja byÅ‚em wtedy miaÅ‚em takÄ… pozycjÄ™, że nikt by nie Å›miaÅ‚ nawet.
SÄ™dzia sprawozdawca: ProszÄ™ powoda, ale to jest kwestia ewentualnych zeznaÅ„ uzupeÅ‚niajÄ…cych dowody. SÄ…d tylko zadaje pytanie, na razie przygotowawcze, formalne. Czy pan powód, musimy o to spytać, jest zÅ‚ożona do akt taka pÅ‚yta CD ROM, na której jest wypowiedź pana powoda nagrana. Twierdzi pan pozwany, że jest to wypowiedź pana powoda bezpoÅ›rednio po rozprawie z 3 lipca przed sÄ…dem I instancji, gdzie pan byÅ‚ uprzejmy powiedzieć, że… Tak, jeÅ›li pan pozwoli, to odczytamy, bo jeÅ›li nie jest zaprzeczane…
Sędzia prowadząca: W tym miejscu odczytano wypowiedź powoda zacytowaną w piśmie procesowym pozwanego z 25 września 2006, karta 278.
SÄ™dzia sprawozdawca: I ten fragment brzmi tak - cytujÄ™ pana pozwanego, z tym, że jest to na pÅ‚ycie: „Jednym z regionów byÅ‚ region PiÅ‚a. Ja nie miaÅ‚em wyboru, ja musiaÅ‚em, jeÅ›li taki byÅ‚, musiaÅ‚em powoÅ‚ać jego (Eligiusza Naszkowskiego w skÅ‚ad delegacji, jako przewodniczÄ…cego ZarzÄ…du Regionu w Pile – przyp. K.W.). Natomiast Wyszkowski powinien jednÄ… rzecz zauważyć – że to byÅ‚a przez tego czÅ‚owieka przygotowana prowokacja. Dlaczego, myÅ›laÅ‚em o tym, dlaczego ja o tym nie pamiÄ™tam? Otóż dlatego, że to byÅ‚o tak Å›mieszne, że to byÅ‚a prowokacja, dlatego udusiÅ‚o siÄ™ samo. MyÅ›laÅ‚em, że gÅ‚upi wybryk. A okazaÅ‚o siÄ™, że to byÅ‚a przygotowana prowokacja przez esbecjÄ™, żeby taki, żeby kontynuować coÅ› podobnego. I na tÄ… prowokacjÄ™ siÄ™ nabraÅ‚ Wyszkowski i inni”. Czy jest prawdopodobne, czy jest możliwe, że pan tej wypowiedzi udzieliÅ‚, czy pan zaprzecza caÅ‚kowicie?
LW: Wysoki sÄ…dzie – nie. Dlatego, że ja miaÅ‚em tak dużo prowokacji, że coÅ› takiego mogÅ‚o siÄ™ zdarzyć, ale…
Sąd: Ale nie czy tamto się zdarzyło, ale czy na korytarzu to miało miejsce?
LW: W rozważaniu… jak ja sÅ‚ucham, nie przypuszczaÅ‚em, że to jest zÅ‚a wola i przypuszczaÅ‚em, że to jest fantazja jakaÅ› i ja tu dlatego zastanawiam siÄ™, czy coÅ› takiego mogÅ‚o mieć miejsce. JeÅ›li mogÅ‚o w ogóle mieć miejsce, to prowokacja esbecka, a wiÄ™c w tym znaczeniu. Natomiast to nie miaÅ‚o miejsca, to nie byÅ‚o w ogóle możliwe…
SÄ™dzia prowadzÄ…ca: Ale proszÄ™ momencik, przepraszamy, chcielibyÅ›my siÄ™ najpierw dowiedzieć o jedno: czy pan powód przyznaje, że ta wypowiedź, że takie sÅ‚owa wypowiedziaÅ‚?
LW: W myśleniu swoim, gdy wysłuchałem to wszystko, to rozważałem, czy taka prowokacja mogła mieć miejsce.
Sędzia sprawozdawca: Świadek nie neguje i nie ma powodu przesłuchiwać.
LW: Tak, tego typu prowokacja mogÅ‚a mieć miejsce, ale tego ja w ogóle nie pamiÄ™tam i nie wiem czy miaÅ‚a miejsce. Nie pamiÄ™tam…
Sędzia sprawozdawca: Czyli co?
Adwokat powoda: Pan nie kwestionuje wypowiedzi…
Sędzia prowadząca: O to nam chodzi. Pan nie kwestionuje tej wypowiedzi, o to nam chodzi.
LW:: Zaraz, zaraz, nie fakt, że to miało miejsce. Że mogło mieć miejsce.
SÄ™dzia sprawozdawca: My pytamy, czy pan 3 lipca ubiegÅ‚ego roku…
Adwokat powoda: Tak, tak.
SÄ™dzia sprawozdawca: …powiedziaÅ‚ coÅ› takiego? Bo pan wypowiadaÅ‚ siÄ™, ze
Sędzia prowadząca: Powiedział coś takiego.
Adwokat powoda: Wysoki sÄ…dzie, ja powiem za pana powoda. Nie kwestionuje pan tego, że to jest …
SÄ™dzia sprawozdawca: To pana sÅ‚owa, tak pan powiedziaÅ‚…
Adwokat powoda: natomiast absolutnie kwestionujemy komentarz.
Sędzia sprawozdawca: No komentarz, to słowa pozwanego, ale
Adwokat powoda: Absolutnie…
SÄ™dzia prowadzÄ…ca: Nie kwestionuje, że takiej wypowiedzi…
Adwokat powoda: Nie wypiera siÄ™…
SÄ™dzia prowadzÄ…ca: dziennikarzowi udzieliÅ‚em. PeÅ‚nomocnik powoda potwierdza, że nie jest kwestionowane …
LW: Do lekarza.
SÄ™dzia prowadzÄ…ca: … i w zwiÄ…zku z tym nie ma potrzeby odsÅ‚uchiwania zapisu na pÅ‚ycie CD z tÄ… wypowiedziÄ…. O to nam chodziÅ‚o.
Adwokatka powoda: KtoÅ› z dziennikarzy, jeÅ›li siÄ™ nie mylÄ™ to pan (niezrozumiaÅ‚e) skoczyÅ‚ i …
SÄ™dzia prowadzÄ…ca: …nie ma potrzeby odsÅ‚uchiwania wypowiedzi zawartej na pÅ‚ycie CD. SÄ…d postanowiÅ‚ dopuÅ›cić dowód z zeznaÅ„ stron na okoliczność zaistnienia zdarzenia, o którym pozwany opowiadaÅ‚ w audycji telewizyjnej w dniu 22 i 23 maja 2005.
Sędzia sprawozdawca: Jeszcze poprosimy pana powoda za barierkę, bo to jest właśnie to uzupełniające przesłuchanie.
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: Staje powód Lech Wałęsa, dane sÄ… wszystkie. w aktach sprawy. UzupeÅ‚niajÄ…co zeznaje…
SÄ™dzia sprawozdawca: ProszÄ™ powoda, żeby to ująć w sÅ‚owa, o co sÄ…dowi w ogóle chodzi w tym momencie . Pan powód opiera swoje powództwo o ochronÄ™ dóbr osobistych, o twierdzenie, o tezÄ™, twierdzenie faktyczne, że okreÅ›lone zdarzenia opisywane w tej wypowiedzi przez pana pozwanego Wyszkowskiego, w ogóle nie miaÅ‚o miejsca. Pan pozwany stawia tutaj swojÄ… tezÄ™ i nie tylko, że mówi dalej, że miaÅ‚o miejsce, on mówi, że pan powód po rozprawie, gdzie byÅ‚o udowadniane, że nie ma, wyszedÅ‚ do dziennikarzy i powiedziaÅ‚, że miaÅ‚o miejsce, tyle, że to byÅ‚a prowokacja i tak pan to odebraÅ‚. Czy to jest dobre rozumienie tego co siÄ™ w sprawie tutaj wydarzyÅ‚o? Czy pan przyznaÅ‚, że tak byÅ‚o?
LW: Wysoki sÄ…dzie – nie, to nie tak. Ja mówiÅ‚em, że jest nieprawdopodobne, by jakieÅ› pieniÄ…dze miaÅ‚y w ogóle od zwiÄ…zkowców demokratycznych byÅ‚y dawane w kopertach, w taki sposób. Bo list miÅ‚osny może, może coÅ› takiego, a nie pieniÄ…dze żadne. I w zwiÄ…zku z tym, że tego nie byÅ‚o, to nie mogÅ‚a być kÅ‚ótnia o pieniÄ…dze, jak nie byÅ‚o takiego faktu. WiÄ™c ja dopiero rozważaÅ‚em, czy prowokacja na tym stwierdzeniu, na korytarzu ten pan wÅ‚aÅ›nie…
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: Ja w tym stwierdzeniu, które sÄ…d zacytowaÅ‚, a które wypowiedziaÅ‚em do dziennikarzy, nie powiedziaÅ‚em, że to zdarzenie miaÅ‚o miejsce, tylko rozważaÅ‚em, że mogÅ‚a być taka prowokacja…
LW: Tak jest. JeÅ›li byÅ‚ agent, jeÅ›li szukano materiaÅ‚ów, chciano mnie trafić, to takÄ… rzecz mogli gdzieÅ›…, ale ja to prawdopodobnie zgasiÅ‚em, w ogóle zapomniaÅ‚em. WiÄ™c nie byÅ‚o żadnej kÅ‚ótni, bo nie byÅ‚o …
SÄ™dzia sprawozdawca: …mogÅ‚a być taka prowokacja Czy pan tutaj, w tych sÅ‚owach, że musiaÅ‚em powoÅ‚ać jego, rzeczywiÅ›cie miaÅ‚ na myÅ›li tego pana Eligiusza Naszkowskiego?
LW: Tak jest. Udowodnione z regionu szefowi
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: …nim z regionu PiÅ‚a, miaÅ‚em na myÅ›li Eligiusza Naszkowskiego. Czy pan jeszcze powiedziaÅ‚ – powróćmy do tej wypowiedzi – że Wyszkowski powinien to zauważyć, że to byÅ‚a przez tego czÅ‚owieka, czyli przez Naszkowskiego, przygotowana prowokacja.
LW: JeÅ›li snuje wÄ…tek, że coÅ› takiego miaÅ‚o miejsce, to powinien zauważyć, że to on chciaÅ‚ coÅ› zrobić, ale tak niepoważnie, że to w ogóle nikt na to nie zwróciÅ‚ uwagi.
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: MiaÅ‚em w mojej wypowiedzi na myÅ›li to, że dopuszczaÅ‚em, jak mówiÅ‚ takie rzeczy, to powinien byÅ‚ wziąć pod uwagÄ™, że to mogÅ‚a być przygotowywana prowokacja.
LW: Ale tak nieistotna i Å›mieszna, że to w ogóle nie mam w pamiÄ™ci. Ja to rozważaÅ‚em, że mogÅ‚o być, ale czy byÅ‚a? Raczej nie, bo bym chyba pamiÄ™taÅ‚, ale tak byÅ‚a drobna, że…
SÄ™dzia sprawozdawca: Pan powód w dalszym ciÄ…gu podtrzymuje twierdzenie, że zdarzenia nie byÅ‚o, pan takiego nie przypomina sobie…
LW: Wysoki sÄ…dzie, wystarczy jeden telefon do jakiegoÅ› poważnego zwiÄ…zku, wtedy i dzisiaj, że taka rzecz nie mogÅ‚a mieć miejsca, żeby ktoÅ› w kopercie dawaÅ‚ pieniÄ…dze, to jak…
SÄ™dzia sprawozdawca: Tu nie chodzi o…
LW: No zaraza, zaraz, ale jeÅ›li spór o pieniÄ…dze, no to jakie pieniÄ…dze? JakieÅ› które dostaÅ‚em w kopercie, a to siÄ™ mogÅ‚o zdarzyć…
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: CaÅ‚kowicie zaprzeczam…
LW: OczywiÅ›cie zaprzeczam…
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: …by dawano jakiekolwiek pieniÄ…dze
Ale czy zaprzecza pan również też temu, żeby taka sytuacja w autobusie miaÅ‚a miejsce?
LW: Na pewno, gdyby byÅ‚a istotna to ja .Ja tylko rozważaÅ‚em wychodzÄ…c tu co mnie nagraÅ‚, jeÅ›li byÅ‚ ubek, to może on zrobiÅ‚ prowokacjÄ™, a żeby mnie tak , ale tak źle, że RozważaÅ‚em takÄ… możliwość, bo ja miaÅ‚em w życiu …. prowokacji.
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: Ja w życiu miaÅ‚em wiele prowokacji. Ale proszÄ™ powoda konkretnie – to znaczy, że pan nie wyklucza, że mogÅ‚o to mieć ….
LW: Nie, wykluczam kompletnie. Tylko zastanawiaÅ‚em siÄ™, czy Wyszkowski nie wspóÅ‚pracowaÅ‚. - Wyszkowskiego nie ma w materiaÅ‚ach – czy on przypadkiem nie braÅ‚ udziaÅ‚u w tym, prowokacji? I im siÄ™ nie udaÅ‚o. To on jest esbekiem
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: Wykluczam, by sytuacja w autobusie na lotnisku, o której mówiÅ‚ pozwany, miaÅ‚a miejsce. Pan blisko znaÅ‚ tego Naszkowskiego?
LW: Znaczy nie znaÅ‚em, tylko z okresu…
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: Tylko zwiÄ…zkowa…
LW: Tylko zwiÄ…zkowa. Wybrany…
Sędzia sprawozdawca dyktuje: Ja nie znałem blisko Naszkowskiego. Proszę powiedzieć, jaki był stosunek Naszkowskiego do pana powoda, jako przewodniczącego delegacji związku?
LW: Tylko w jednej delegacji go miałem..
Sędzia sprawozdawca: Na tej jednej był?
LW: Tak, a potem inna koncepcja była delegacji, więc już nie jeździł.
Sędzia sprawozdawca dyktuje: Był tylko na tej jednej delegacji.
LW: Nie mogÅ‚em siÄ™ kÅ‚ócić o pieniÄ…dze, jak ich nie byÅ‚o. WiÄ™c to bezsens. To jest urojenie tego pozwanego.
SÄ™dzia sprawozdawca: ProszÄ™ powiedzieć wobec tego, czy podczas tego pobytu, jeÅ›li pan powód pamiÄ™ta, bo to wiele lat temu byÅ‚o, jaki byÅ‚ stosunek tego pana Naszkowskiego do pana, jako przewodniczÄ…cego? Czy on byÅ‚ taki butny, czy on byÅ‚ pokorny, czy on byÅ‚ peÅ‚en zachwytu, czy raczej obserwowaÅ‚ tylko?
LW: Ja byÅ‚em skoncentrowany na sprawach , uważaÅ‚em, bo wiedziaÅ‚em, że ktoÅ› tam z esbecji jest. Ja miaÅ‚em sprawy, nie patrzyÅ‚em na jakieÅ› pieniÄ…dze…
Sędzia sprawozdawca: Nie obserwował pan
LW: Nie, ja byłem zbyt zajęty innymi sprawami, całą delegację ja prowadziłem.
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: ByÅ‚em skoncentrowany na sprawach zwiÄ…zku. Ale chodzi sÄ…dowi o to, czy pan go odbieraÅ‚ jakoÅ› osobiÅ›cie, jakÄ… relacjÄ™ …
LW: Dla mnie wszyscy byli ubekami. Ja byłem podejrzliwy, nieufny..
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: Generalnie byÅ‚em podejrzliwy wówczas i nieufny
LW: Uważałem na każdy ruch, na każdy gest (niezrozumiałe) powagi.
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: Generalnie…
LW: To byÅ‚ osiemdziesiÄ…ty pierwszy rok. Å»artów nie byÅ‚o.
Sędzia sprawozdawca dyktuje: To był osiemdziesiąty pierwszy rok.
LW: Oczywiście, że nieufny.
SÄ™dzia sprawozdawca: Czyli również nie byÅ‚ pan ufny wobec Naszkowskiego?
LW: Tak jest. Nawet gdyby miliony mi dawali, to …
SÄ™dzia sprawozdawca: Ale sÄ…d pytaÅ‚ jaki byÅ‚ Naszkowskiego stosunek – czy on siÄ™ przymilaÅ‚, staraÅ‚ siÄ™ wkraść w Å‚aski…
LW: Ja byÅ‚em przewodniczÄ…cy nie zwracajÄ…cy w ogóle uwagi na to. MiaÅ‚em cel, zadanie – wykonać.
SÄ™dzia sprawozdawca: I na relacje takie bliższe interpersonalne nie…?
LW: Żadne, żadne.
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: Ja byÅ‚em przewodniczÄ…cym, nie zwracaÅ‚em bliższej uwagi na …
LW: To był pierwszy wyjazd, rozmawialiśmy z wielkimi politykami i związkami.
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: …uwagi na osobiste relacje. Czyli jaki byÅ‚ konkretnie stosunek tego Naszkowskiego do pana osobiÅ›cie nie wie? Nie wiem jaki byÅ‚ osobisty stosunek Naszkowskiego do mnie.
LW: Taki jak wobec Wyszkowskiego, nie wiedziaÅ‚em czy on w ogóle jest w delegacji.
Sędzia sprawozdawca dyktuje: Nie wiem, jaki był osobisty stosunek Naszkowskiego do mnie.
Adwokat pozwanego: JeÅ›li wolno, to prosiÅ‚bym, żeby dopisać, że pan powód powiedziaÅ‚ przed chwilÄ…, że nawet nie pamiÄ™ta uczestnictwa w delegacji pana Wyszkowskiego. Nie odnotowane zostaÅ‚o.
LW: Oczywiście, że nie.
Sędzia sprawozdawca dyktuje: Nie pamięta pan udziału
LW: Oczywiście, że nie. Ja
Sędzia sprawozdawca dyktuje: Nie pamiętam udziału pozwanego w tej delegacji.
LW: Techniczne sprawy nie w moich kompetencjach są. Ja miałem sporawy do załatwienia.
Sędzia sprawozdawca dyktuje: To była techniczna sprawa, nie mogłem
Sędzia sprawozdawca pyta: A proszę jeszcze powiedzieć, w tej wypowiedzi z korytarza, nagranej i przeniesionej do akt, sformułowanie, że była prowokacja, dlatego udusiło się samo, bo to takim potocznym językiem, ale co pan miał na myśli?
LW: Wysoki sądzie. Ponieważ sprawa nie mogła mieć miejsca, kiedy słyszałem to wszystko, to rozważałem, czy jeszcze jednej prowokacji nie dałem się. Rozważałem, czy coś takiego mogło mieć miejsce? Rozważałem głośno, a on teraz uznał, że to miało miejsce. To nie do wiary.
Sędzia sprawozdawca dyktuje: Na korytarzu rozważałem głośno jeszcze raz, czy taka sytuacja mogła mieć miejsce, jeszcze jedna prowokacja, a ten człowiek mnie nagrał.
LW: Wracam do tego, że to siÄ™ mogÅ‚o zdarzyć, żadne pieniÄ…dze, przewodniczÄ…cy caÅ‚ego zwiÄ…zku…
SÄ™dzia sprawozdawca dyktuje: …to siÄ™ nie mogÅ‚o zdarzyć. Tak, ale …
LW: Bo nie było powodu
SÄ™dzia sprawozdawca: SÄ…dowi w mniejszym stopniu chodzi o pieniÄ…dze, bo rozumiem, że pan ostro łączy te dwa fakty. Dawanie pieniÄ™dzy, czyli mogÅ‚a być prowokacja – oddaj nasze pieniÄ…dze. Ale wyklucza pan sytuacjÄ™, że nie byÅ‚o dawania pieniÄ™dzy, a ktoÅ› przyszedÅ‚ i powiedziaÅ‚: oddaj nasze pieniÄ…dze, że tak mógÅ‚ postÄ…pić?
LW: Bezpieka to aż taka głupia to nie była. To musiała mieć podstawy
SÄ™dzia referent: PodstawÄ™…
LW: jakieś, możemy se żartować, ale nie takie pojęcie, nie takie pojęcie, jak pozwany.
Sędzia sprawozdawca dyktuje: Żeby mi zarzucać wzięcie pieniędzy, to musiałbym wcześniej te pieniądze dostawać.
LW: Ja przychodzÄ…c z tÄ… sprawÄ… do sÄ…du chciaÅ‚em klasykÄ™ do sÄ…du wprowadzić, żeby tacy ludzie nie oczerniali tych ludzi. I myÅ›laÅ‚em, że sÄ…d mi w tym pomoże, okazuje siÄ™, że ci grajÄ… w nieskoÅ„czoność tymi sprawami. Jak można pomyÅ›leć, jak ja miliardy oddaÅ‚em, miliony, jeszcze …jakÄ…Å› kopertÄ™…Wysoki sÄ…dzie, wysoki sÄ…dzie - no jak można tak poniżać? Jak można w taki sposób podchodzić? Jak można wymyÅ›lać takie bzdury? ChciaÅ‚em udowodnić Polsce i Å›wiatu, żeby siÄ™ nie zdarzaÅ‚o coÅ› takiego. CzujÄ™, że wpadÅ‚em i teraz jestem rozgrywany przez szaleÅ„ca.
Sędzia sprawozdawca: Czy pani mecenas ma pytania?
Adwokatka powoda: Nie, dziękuję.
Adwokat pozwanego: ProszÄ™ pana, czy byÅ‚by pan Å‚askaw powiedzieć sÄ…dowi w jakim stopniu i na ile pan pamiÄ™ta ten wyjazd do Paryża? Czy jest pan w stanie w ogóle powiedzieć – to jest biaÅ‚a plama, nic nie pamiÄ™tam, poza tym stwierdzeniem, że to byÅ‚a ważna wizyta, że to byli poważni partnerzy? Czy pan jakiekolwiek szczegóÅ‚y pamiÄ™ta?
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: Pan powód zeznawaÅ‚ przebieg tej wizyty.
Sędzia sprawozdawca: To jest tylko uzupełniająco.
LW: Wysoki sÄ…dzie, pamiÄ™tam wszystko, co byÅ‚o istotne. OtwieraliÅ›my siÄ™ na walkÄ™ z komunÄ…, ja organizowaÅ‚em zaplecze do tej walki. A takie sprawy jak pan mówi, to mnie w ogóle…
Adwokat pozwanego: Ja nic na razie nie powiedziaÅ‚em…
LW: Pan powiedziaÅ‚, że poważny zwiÄ…zek jakieÅ› kopertówki dawaÅ‚.
Adwokat pozwanego: Nie, ja nie powiedziaÅ‚em…
LW: (głosno) Jak to nie?
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: SÄ…d prosi o spokój, tak? ProszÄ™ by pytania byÅ‚y ograniczone tylko i wyłącznie do uzupeÅ‚niajÄ…cego przesÅ‚uchania, a nie…
LW: Pamiętam to, co było ważne dla sprawy.
Sędzia przewodnicząca dyktuje: Pamiętam to, co było ważne dla sprawy.
Adwokat pozwanego: ProszÄ™ pana, czy pan pamiÄ™ta, czy podczas tego wyjazdu, czy to jeszcze w Warszawie, czy to już po przylocie, czy w trakcie odlotu czy tuż przed, miaÅ‚y miejsce takie sytuacje, w których ktoÅ› z delegacji, pan, czy ktoÅ› z osób upoważnionych, dawaÅ‚ poszczególnym czÅ‚onkom delegacji tak zwane kieszonkowe?
Adwokatka powoda: ProszÄ™ o uchylenie. To nie ma nic wspólnego…
LW: Wysoki sÄ…dzie, no jeÅ›li byÅ‚a, nie ja jako przewodniczÄ…cy…
Adwokat pozwanego: Ja pytam, czy pan pamiÄ™ta…
LW: Nikt nie, bo kto by śmiał w mojej obecności coś podobnego robić?
Sędzia przewodnicząca: Zaprzeczam, by jakiekolwiek pieniądze w formie kieszonkowego były dawane, tak?
Adwokat pozwanego: Czy pan mnie dobrze zrozumiaÅ‚? Czy pan sobie przypomina…
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: Ale już powód odpowiedziaÅ‚ na to.
Adwokat pozwanego: Nie pamięta pan takiej sytuacji?
Sędzia przewodnicząca: Ale już odpowiedział.
Adwokat pozwanego: Dobrze. Czy pan przypomina sobie, by czÅ‚onkowie delegacji od zwiÄ…zkowców francuskich otrzymywali jakieÅ› prezenty?
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: Przepraszam, sÄ…d bÄ™dzie uchylać to pytanie, dlatego, że pytania majÄ… dotyczyć tylko i wyłącznie uzupeÅ‚niajÄ…co wypowiedzi pana powoda na tym korytarzu i z tym siÄ™ wiÄ…zać. Nie mamy teraz przewodu…
Adwokat pozwanego: Więc zadałem to pytanie. Czy sąd pozwoli zadać..
Sędzia przewodnicząca: Będziemy uchylać to pytanie.
Adwokat pozwanego: Czyli to jest uchylone?
Sędzia przewodnicząca: Tak.
Adwokat pozwanego: ProszÄ™ pana..
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: ChcielibyÅ›my tylko zwrócić uwagÄ™, że strony byÅ‚y sÅ‚uchane i to byÅ‚y szczegóÅ‚owe pytania, a także nie ma powodu…to tylko w kontekÅ›cie tylko wyłącznie, tylko w takim.
Adwokat pozwanego: Proszę powoda, czy pan może powiedzieć, czy pan sobie przypomni od jak dawna pan zna Krzysztofa Wyszkowskiego?
Sędzia przewodnicząca: Ale jaki ma to związek?
Adwokat pozwanego: Wysoki sÄ…dzie, jeżeli przed chwili pan powód oÅ›wiadczyÅ‚ przed sÄ…dem, że osoba pana Wyszkowskiego absolutnie umknęła mu z jego pola widzenia w tej konkretnej delegacji, która byÅ‚a, jak wszyscy wiemy i z ust pana powoda ważna, istotna, kluczowa, w zwiÄ…zku z tym mam pytanie od jak dawna…
Sędzia przewodnicząca: Ale jakie to ma znaczenie?
Adwokat pozwanego: To jest kwestia wiarygodnoÅ›ci…
LW: Przed urodzeniem.
Adwokat pozwanego: Ale czy pana, czy pana Wyszkowskiego?
Adwokat pozwanego: Bo to jest kwestia wiarygodnoÅ›ci zeznania…
Sędzia przewodnicząca: Przewodnicząca uchyliła pytanie.
Adwokat pozwanego: Dziękuję bardzo.
Sędzia przewodnicząca: Dobrze. Dziękuję bardzo. W takim razie proszę usiąść i prosimy pana pozwanego.
KW: W toku procesu zostaÅ‚o wykazane…
Sędzia przewodnicząca: Ale nie o to teraz chodzi. Proszę bardzo, będziemy pana słuchać. Staje pozwany
KW: Powód potwierdza, że to on osobiÅ›cie i wbrew stanowisku czÅ‚onków Komisji Krajowej wprowadziÅ‚ pana Naszkowskiego…
Sędzia przewodnicząca: uzupełniające na konkretne okoliczności, tak? To nie jest czas do Staje pozwany, dane w protokole rozprawy i uzupełniająco zeznaje. I bardzo proszę
SÄ™dzia sprawozdawca: ProszÄ™ pana, formalnie pan potwierdza, że pan potwierdza, że zÅ‚ożyÅ‚ pan do akt nagranie, które ktoÅ›, osoba, której pan ujawnić nie chciaÅ‚, mniejsza o to, nagraÅ‚a…
KW: PowiedziaÅ‚em sÄ…dowi, że jeżeli sÄ…d sobie życzy, to przedstawiÄ™ listÄ™ tych osób.
Sędzia sprawozdawca: To nie ma znaczenia w tym momencie. Potwierdza pan, ze pan złożył to nagranie do akt, sprawa jest wyjaśniana. Proszę pana, wracając do tego zdarzenia z osiemdziesiątego pierwszego roku, pan znał tego pana Naszkowskiego?
KW: Tak.
Sędzia sprawozdawca: Już jako osoba ca pan od razu znał, czy pan wcześniej go znał, czy poznał
KW: Znałem go na długo wcześniej.
Sędzia sprawozdawca: Wcześniej, tak? Ja Naszkowskiego znałem długo wcześniej, około rok przed tym wyjazdem. I pan, jak jechał z tą delegacją, wiedział, że to jest esbek, czy pan się domyślał
KW: Była o tym, od jesieni 1981 roku, rozpowszechniane było takie podejrzenie, że on może być agentem Służby Bezpieczeństwa.
SÄ™dzia sprawozdawca: A wyjazd też byÅ‚ jesieniÄ…. Czy przed wyjazdem już byÅ‚y jakieÅ› enuncjacje, że to może być osoba…
KW: ByÅ‚y takie podejrzenia, ale te podejrzenia byÅ‚y szeroko rozpowszechniane w stosunku do wielu ludzi. SÅ‚yszaÅ‚em takÄ… również…
SÄ™dzia sprawozdawca: Już przed wyjazdem w tÄ™ delegacjÄ™ sÅ‚yszaÅ‚em, że wobec pana Naszkowskiego sÄ… podejrzenia iż jest esbekiem. Z treÅ›ci pana wypowiedzi z maja 2005 roku, z audycji „Warto rozmawiać” wynika, że pan wypowiadajÄ…c siÄ™ w tym programie już miaÅ‚ pewność absolutnÄ… co do tego, że ten pan Naszkowski byÅ‚ esbekiem.
KWE: Tak, ponieważ…
Sędzia sprawozdawca: Wypowiadając się podczas w telewizji podczas spornej audycji wiedziałem już z pewnością, że pan Naszkowski był esbekiem.
KW: Wysoki sÄ…dzie, ale może warto jednak dodać, że w tym czasie, czyli w roku 1981, informacje co do tego, że powód byÅ‚ byÅ‚ym wspóÅ‚pracownikiem SÅ‚użby BezpieczeÅ„stwa tez byÅ‚y rozpowszechniane. Od poczÄ…tku wrzeÅ›nia. Ja opublikowaÅ‚em w biuletynie Instytut PamiÄ™ci Narodowej opis pewnego spotkania, w trakcie którego...
SÄ™dzia sprawozdawca: Ale nie chodzi o publikacje w tym procesie. Musimy zawÄ™zić zainteresowania sÄ…du. WiÄ™c powiada pan, że pan wiedziaÅ‚ udzielajÄ…c tej wypowiedzi w programie „Warto rozmawiać”, że pan Naszkowski byÅ‚ tym funkcjonariuszem? Czy ten fragment pana wypowiedzi, że Jaruzelski zna to wszystko, ponieważ wÅ›ród delegacji byÅ‚y sÅ‚użby bezpieczeÅ„stwa, to pan miaÅ‚ na myÅ›li tego pana Naszkowskiego?
KW: Przynajmniej, tak, co najmniej.
SÄ™dzia sprawozdawca: A jeszcze nie wyklucza pan innych osób?
KW: Tak
SÄ™dzia sprawozdawca: UdzielajÄ…c wypowiedzi telewizyjnej sformuÅ‚owania, że, cytat: wÅ›ród delegacji byÅ‚y sÅ‚użby bezpieczeÅ„stwa, zamknąć cudzysÅ‚ów, miaÅ‚em na myÅ›li co najmniej pana Naszkowskiego. Pan, rozumiem, że w dalszym ciÄ…gu twierdzi, że zdarzenie to miaÅ‚o miejsce i pan jest przekonany, że pan przy tym byÅ‚ i pan je widziaÅ‚?
KW: Absolutnie tak.
SÄ™dzia sprawozdawca: Ja absolutnie potwierdzam i jestem przekonany, że zdarzenie opisywane przeze mnie miaÅ‚a miejsce. ProszÄ™ pana, a nie widziaÅ‚ powodu, wiedzÄ…c, bÄ™dÄ…c przekonany, że to co pan mówi, miaÅ‚o rzeczywiÅ›cie miejsce, wiedzÄ…c, że w tej delegacji byÅ‚ funkcjonariusz, albo i wiÄ™cej, SÅ‚użby BezpieczeÅ„stwa, nie czuÅ‚ siÄ™ pan w obowiÄ…zku jakoÅ› uwypuklić tego, że to zdarzenie, o którym pan mówi, to byÅ‚o zdarzenie inspirowane prawdopodobnie przez tych funkcjonariuszy? Czy pan nie miaÅ‚ w ogóle takiego przeÅ›wiadczenia?
KW: W tym wypadku nie miaÅ‚em. ProszÄ™ wysokiego sÄ…du, punktem krytycznym dla mnie w tej caÅ‚ej sytuacji…
SÄ™dzia sprawozdawca: OdpowiadajÄ…c na pytanie, czy relacjonujÄ…c w audycji zdarzenie nie czuÅ‚ siÄ™ w obowiÄ…zku powiedzenia, że mogÅ‚a to być prowokacja, z uwagi na znany mu fakt obecnoÅ›ci w delegacji funkcjonariuszy SB…
KW: Nie, nie; tajnego wspóÅ‚pracownika w tym czasie.
SÄ™dzia sprawozdawca: Tak, tajnego wspóÅ‚pracownika SB, pozwany odpowiada, dwukropek, od nowego wiersza, wtedy nie widziaÅ‚em takiej potrzeby. Dlaczego pan nie widziaÅ‚? To jest cytat z pana. MówiÅ‚ pan o zdarzeniu sprzed dwudziestu piÄ™ciu lat, zdarzeniu, które wedÅ‚ug pana relacji niezmiernie, bardzo, no przecież pan nie neguje, obciąża pana powoda. Wie pan, że jest tam jakiÅ› esbek, jeden albo i wiÄ™cej, dlaczego pan nie czuÅ‚ siÄ™ w potrzebie, czy nie widziaÅ‚ pan takiej potrzeby, żeby naÅ›wietlić takiej w ten sposób, żeby dać publicznoÅ›ci do zrozumienia, że rzecz mogÅ‚a, czy byÅ‚a, czy pan podejrzewa, że byÅ‚a prowokowana? Pan po prostu nie miaÅ‚ takich podejrzeÅ„, ani nie miaÅ‚ takiej potrzeby, nie widziaÅ‚ pan…
KW: Nie.
Sędzia sprawozdawca: Dlaczego?
KW: Moje wszelkie wątpliwości wyeliminowała reakcja pana Lecha Wałęsy.
Sędzia sprawozdawca: Już wtedy w 81 roku?
KW: W tym incydencie, to byÅ‚a istota tego incydentu, reakcja Lecha Wałęsy na zarzuty…
Sędzia sprawozdawca: Nie miałem bowiem wątpliwości.
KW: Ta reakcja bowiem potwierdziÅ‚a zarzuty….
Sędzia sprawozdawca: Wszelkie moje wątpliwości usunęła reakcja powoda na to zdarzenie już wtedy w 81 roku.
KW.: Tak, potwierdzajÄ…ca stawiane mu zarzuty.
SÄ™dzia sprawozdawca: …już w 1981 roku potwierdzajÄ…ca to zdarzenie. Reakcja, czy zarzucany przez pana brak reakcji, tak?
KW: W ramach tej reakcji było na przykład wyrażenie, że: jeszcze na tym zarobicie, ja to korzystnie wymieniłem. Więc to było przyznanie, że te pieniądze przejął.
SÄ™dzia sprawozdawca: PowiedziaÅ‚ bowiem, że (niezrozumiaÅ‚e) ja to korzystnie wymieniÅ‚em. A co pan miaÅ‚ na myÅ›li, że sÄ… to rzeczy, za które oni trzymajÄ… WałęsÄ™ do dzisiaj? To co pan chciaÅ‚ przez to powiedzieć?
KW: Nie rozliczenie siÄ™ z wielu darów finansowych, co zresztÄ… Å›wiadkowie wykazali w czasie procesu, na przykÅ‚ad Å›wiadek Szablewski mówiÅ‚ o szeÅ›ciu tysiÄ…cach dolarów wÅ‚ożonych po prostu do kieszeni, mimo jego protestów i żądania, żeby przekazać…
SÄ™dzia sprawozdawca: …mówiÄ…c, że to sÄ… rzeczy, za które oni trzymajÄ… WałęsÄ™ do dzisiaj, zamknąć cudzysÅ‚ów, miaÅ‚em na myÅ›li nie rozliczenie siÄ™ z darów finansowych i wiedzÄ™ ówczesnych wÅ‚adz PRL, to byÅ‚o pana..
KW: Szeregu darowizn, księgowa potwierdziła, że wpłat nie było, a świadkowie widzieli, że Wałęsa otrzymywał duże sumy.
SÄ™dzia sprawozdawca: i wiedzy o tym ówczesnych wÅ‚adz PRL.
KW: Zwracam uwagę wysokiego sądu, że nawet świadek Celiński potwierdził, że Lech Wałęsa otrzymał pieniądze.
SÄ™dzia sprawozdawca: …i wiedzy ówczesnych wÅ‚adz PRL. Czy sÄ… pytania, bardzo proszÄ™.
Adwokatka powoda: Ja dziękuję.
Adwokat powoda: A ja mam…
Sędzia przewodnicząca: Ale tylko w związku z tym, tak, bardzo proszę.
Adwokat powoda: ProszÄ™ pana, czy mógÅ‚by pan sÄ…dowi przypomnieć, czy podczas tego wyjazdu do Paryża, byÅ‚ pan na tyle anonimowym czÅ‚onkiem delegacji, że pan Lech Wałęsa pana w ogóle nie postrzegaÅ‚? Czy pan z nim rozmawiaÅ‚ w ogóle?
KW: Codziennie, wielokrotnie. W tym czasie byliÅ›my przyjacióÅ‚mi. Lech Wałęsa rozpoczÄ…Å‚ swojÄ… dziaÅ‚alność od zgÅ‚oszenia siÄ™ do mojego domu z proÅ›bÄ…, żebym go przyjÄ…Å‚ do Wolnych ZwiÄ…zków Zawodowych. W samolocie, lecÄ…c do Paryża, przysiadÅ‚ siÄ™ do mnie…
Sędzia przewodnicząca: rozmawiałem
Adwokat powoda: Niech pan wyliczy te okolicznoÅ›ci, które nie mogÅ‚y ujść uwadze powoda.
KW: ByÅ‚em jedynym czÅ‚onkiem delegacji, z kto każdej porze dnia i nocy.órym byÅ‚ na ty, z peÅ‚nym dostÄ™pem To byÅ‚ mój stary kolega. Nie ukrywaÅ‚ przede mnÄ… stosów darów, które otrzymywaÅ‚. ZnaÅ‚em go od lat, znaÅ‚em jego zainteresowanie dla pieniÄ™dzy, zresztÄ… wykazaÅ‚em to w jego wypowiedziach przy różnych okazjach…
Sędzia przewodnicząca: Ale to już mamy, to już było.
KW: Czy mogÄ™ dokoÅ„czyć tego codziennego…
Sędzia przewodnicząca: Ale to już mamy.
Adwokat powoda: SÄ…d zapytaÅ‚ w dniu dzisiejszym, czy fakt tego, iż co poniektórzy czÅ‚onkowie delegacji mieli jakieÅ› tam przekonanie czy podejrzenie, że ktoÅ› z czÅ‚onków delegacji jest funkcjonariuszem czy t.w. SÅ‚użby BezpieczeÅ„stwa, to czy ta okoliczność, ja bym chciaÅ‚, żeby pan konkretnie odpowiedziaÅ‚, mogÅ‚a w jakikolwiek sposób determinować, czy powinna u pana, jako dziennikarza, szczególnÄ… ostrożność w precyzowaniu tego rodzaju opinii, jakÄ… pan wyraziÅ‚ podczas tego programu?
Sędzia przewodnicząca: Bardzo proszę.
KW: Zdecydowanie tak. Ale powtarzam: sposób reakcji Lecha Wałęsy, mianowicie on przyjÄ…Å‚ i odpowiadaÅ‚ pozytywnie na zarzuty, które mu postawili czÅ‚onkowie delegacji Nie odrzuciÅ‚ tych zarzutów, nie zlekceważyÅ‚. Ani nie wyÅ›miaÅ‚, ani nie skarciÅ‚ tych, którzy zgÅ‚aszali pretensje. On siÄ™ z tego tÅ‚umaczyÅ‚.
Sędzia przewodnicząca: Uważam, że obecność funkcjonariusza SB powinna mnie uczulać jako dziennikarza, ale upewniała pana reakcja powoda, tak?
KW: Å»adnym sÅ‚owem nie odrzuciÅ‚ stawianych mu zarzutów.
(głosy niezrozumiałe)
KW: Nie, mówiÄ™ w autobusie…
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: Nie, ale tu byÅ‚o pytanie dotyczÄ…ce już wypowiedzi w telewizji i pan powiedziaÅ‚, że obecność funkcjonariusza SB w trakcie tamtego zdarzenia winna mnie uczulać jako dziennikarza podczas tej audycji, ale, zastrzegÅ‚ pan rozumiem, że …
KW: Wysoki sÄ…dzie – nie. to chodziÅ‚o, jak ja to zrozumiaÅ‚em, o scenÄ™ w autobusie.
Sędzia przewodnicząca: Inaczej. I co co pan chciał odpowiedzieć? Bo pytanie dotyczyło pana, jako dziennikarza, rozumiem, że w związku z audycją, tak?
KW: ChodziÅ‚o …
(niezrozumiałe)
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: … w zwiÄ…zku z audycjÄ…, tak?
Adwokat pozwanego … bo dotyczy to zdarzenia konkretnego, prawda? Tak, że sÄ… dwa
Sędzia przewodnicząca: I co pan na to pytanie chce odpowiedzieć?
KW: Wysoki sÄ…dzie, zarzut sformuÅ‚owany przez oficjalne organy paÅ„stwowe, że agentem SÅ‚użby BezpieczeÅ„stwa byÅ‚ również Lech Wałęsa byÅ‚ w tym czasie publicznie znany przecież...
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: Ale nie tego dotyczyÅ‚o pytanie. Pytanie dotyczyÅ‚o tego, czy fakt, proszÄ™ powtórzyć może…
Adwokat pozwanego: Ja pytaÅ‚em pana o to, czy majÄ…c wiedzÄ™ pod tytuÅ‚em: okreÅ›lony obywatel wziÄ…Å‚ jakieÅ› pieniÄ…dze i siÄ™ z nich nie rozliczyÅ‚, która to wiedza pochodzi od osób z delegacji, w tym, podejrzewam, również pana Naszkowskiego. Czy tak byÅ‚o, czy nie?
KW: Trzy osoby powiedziaÅ‚y…
Adwokat pozwanego: No wÅ‚aÅ›nie. Czy fakt, że być może jedna z nich, albo wszystkie trzy, mogÅ‚y być takimi wÅ‚aÅ›nie agentami lub t.w., czy nie powinna w jakiÅ› sposób, bo to jest pytanie sÄ…du, ja je kontynuujÄ™, uczulić pana, jako dziennikarza (niezrozumiaÅ‚e) wiarygodność i powÅ›ciÄ…gliwość w ocenie…
Sędzia przewodnicząca: I pan wskazał, że uważam, że obecność funkcjonariusza SB powinna mnie uczulać, jako dziennikarza podczas tej audycji, ale, i zaczął pan właśnie tą wypowiedź. I na tym skończyliśmy protokołowanie.
KW: Gdyby nie to jednoznaczne potwierdzenie Lecha Wałęsy, że te pretensje zasadzajÄ… siÄ™ na jakichÅ› realnych przesÅ‚ankach oraz na tym, że w tym czasie znaÅ‚em już sporo dokumentów z zasobów IPN, które wyraźnie dokumentujÄ…, no, swobodny stosunek …
SÄ™dzia sprawozdawca: Pan już miaÅ‚ przy tej audycji za sobÄ… lekturÄ™ dokumentów z IPN?
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: …jak i to, że miaÅ‚em za sobÄ… lekturÄ™ dokumentów…
Sędzia sprawozdawca: One potwierdzały pana tezę, tak?
KW: Zdecydowanie, tak. PotwierdzaÅ‚y zarówno agenturalność Lecha Wałęsy, jak i jego stosunek do pieniÄ™dzy.
Sędzia sprawozdawca: To jest przedmiotem odrębnego procesu, jak pan wie.
Adwokat pozwanego: A od jak dawna znał pan Lecha Wałęsę.
KW: Od momentu…
Adwokat pozwanego: Ale chodzi o datÄ™.
KW: Od trzeciego czerwca 1978 roku, gdy zgÅ‚osiÅ‚ siÄ™ do mnie…
Adwokat pozwanego: Od 1978 roku znaÅ‚ pan Lecha WałęsÄ™…
Sędzia przewodnicząca: Ale to mamy wszystko już.
Adwokat pozwanego: ProszÄ™ pana, jeszcze jedno pytanie. Czy w dniu dzisiejszym – zna pan treść wypowiedzi Lecha Wałęsy i kontekst zwiÄ…zany z materiaÅ‚em dowodowym, który w aktach sprawy – czy w jakikolwiek sposób , również uwzglÄ™dniam pytania sÄ…du i zastrzeżenia czy w jakikolwiek sposób ulegÅ‚ zmianie? OdnoÅ›nie tego konkretnego zarzutu.
KW: Wszystko co wiedziałem, przez czas trwania procesu zostało nie tylko potwierdzone, ale i zdecydowanie umocnione.
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: Uważam, że wszystko co wiedziaÅ‚em…
KW w zasobach IPN…
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: …ugruntowaÅ‚o najtrudniejsze prawdy, powiedzmy to w ten sposób, o Lechu Wałęsie z okresu lat 1980-81…
Sędzia przewodnicząca: I potwierdza pana stanowisko.
KW: Zdecydowanie tak.
Adwokat pozwanego: I ostatnie pytanie…
Sędzia przewodnicząca: Ale już naprawdę ostatnie, tak?
Adwokat pozwanego: ProszÄ™ pana, pan Lecha WałęsÄ™ znaÅ‚ wiele lat. W dniu dzisiejszym, pan powód zarzuciÅ‚ panu, bo tak to można odebrać, że pan powinien z tym problemem, z tym zastrzeżeniem odnoÅ›cie jego zdolnoÅ›ci operowania pieniÄ™dzmi, szybciej siÄ™ gdzieÅ› zgÅ‚osić, jak to do , a może na policjÄ™, a to do byÅ‚y takie czasy. Czemu pan tego nie zrobiÅ‚?
KW: Dlatego, że zbliżaliÅ›my siÄ™ do stanu wojennego. W czasie pobytu delegacji w Paryżu nastÄ…piÅ‚o objÄ™cie wÅ‚adzy przez generaÅ‚a Jaruzelskiego, co byÅ‚o oczywistym znakiem…
Sędzia sprawozdawca: A w kontekście tego pytania, proszę powiedzieć, czy pan miał wiedzę o tym, że w stanie wojennym wszczęto przeciwko panu powodowi i jego małżonce postępowanie karne z ustawy karno-skarbowej, gdzie między innymi stawiano zarzuty nielegalnego wwozu dewiz z tej Francji, właśnie z tego pobytu? Czy pan wiedział, że takie postępowanie zostało wszczęte i było
KW: Wysoki sÄ…dzie, ja w tym czasie byÅ‚em, okresowo przynajmniej, nieformalnym doradcÄ… Lecha Wałęsy…
Sędzia sprawozdawca: Czyli wiedział pan, tak?
KW: Tak, pisaÅ‚em pisma różnego rodzaju…
Sędzia sprawozdawca: Ale to jest trochę z boku, czy pan wiedział?
KW: Tak, wiedziałem.
SÄ™dzia sprawozdawca: …jako doradca. Ja wiedziaÅ‚em już wówczas, jako doradca powoda, że wszczÄ™to przeciwko niemu postÄ™powanie z ustawy karno-skarbowej. I wiedziaÅ‚ pan, że przedmiotem zarzutów tam stawianych panu powodowi sÄ… również i te pieniÄ…dze z tej delegacji z Francji z października 81 roku? Czy pan o tym wiedziaÅ‚?
KW: , to nie nale Francji nie. Francji chyba tam nie byÅ‚o. Mecenas Taylor, jak mi przekazywaÅ‚ te informacje, to chyba o Francji nie mówiÅ‚.
Sędzia sprawozdawca: A tam nie było jednak mowy o pieniądzach z Francji?
KW: To by wskazywaÅ‚o, że nie wszystko SÅ‚użba BezpieczeÅ„stwa jednak wie. Jeżeli można tutaj dodać, to nie należy jednak obecnoÅ›ci agenta SB Eligiusza Naszkowskiego traktować, jako dowód na to, że on z pewnoÅ›ciÄ… musiaÅ‚ te pieniÄ…dze przekazać SB. Agent SB to jest czÅ‚owiek pozbawiony moralnoÅ›ci, który chÄ™tnie ukradnie to, co dostanie.
Adwokat pozwanego: No wÅ‚aÅ›nie…
Sędzia przewodnicząca: Ale chwileczkę, chwileczkę, tak, to miało być ostanie pytanie.
Adwokat pozwanego:
Sędzia przewodnicząca: proszę zapytać.
Adwokat pozwanego: Pan powiedziaÅ‚: tak, ja wiedziaÅ‚em. Ni wiÄ™c dlaczego jeÅ›li pan wiedziaÅ‚, że toczy siÄ™ postÄ™powanie przeciwko Lechowi Wałęsie o te różne historie, pan wie, że jedna z tych historii bezpoÅ›rednio leży w zakresie pana wiedzy, dlaczego pan w tych czasach, przypominam to sÄ… osiemdziesiÄ…te lata, jak Katon nie przyłączyÅ‚ siÄ™ do tych gÅ‚osów krytycznych?
KW: Bo byliÅ›my w stanie wojny, a na wojnie nie kwestionuje siÄ™, a przynajmniej nie ujawnia siÄ™ wad dowódcy. PadaÅ‚y trupy i trzeba byÅ‚o siÄ™ wspólnie bronić.
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: Ponieważ byliÅ›my w stanie wojny, a na wojnie nie ujawnia siÄ™ wad przywódcy…
KW: W demokratycznym kraju, gdy Polsce nic nie grozi, można
Sędzia sprawozdawca:
KW: Do tej audycji zostaÅ‚em zaproszony przez organizatorów po to, żeby omawiać postać Lecha Wałęsy po tej niesÅ‚awnej debacie z generaÅ‚em Jaruzelskim. Wielu tam uczestników stwierdzaÅ‚o, że to akt haniebny,
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: ujawniÅ‚em to dopiero w wolnej Polsce…
KW: poproszony o opis postaci Lecha Wałęsy.
Adwokatka powoda: …
SÄ™dzia przewodniczÄ…ca: Ale już naprawdÄ™…
Adwokatka powoda: Wracam do sytuacji w samolocie. Kto według pana z delegacji Solidarności był w samolocie?
Sędzia sprawozdawca: W autobusie
Adwokatka powoda: Przy tej rozmowie, kto był?
Sędzia przewodnicząca: Na pytanie pełnomocnika powoda bardzo proszę. Proszę precyzyjnie, kto konkretnie był świadkiem tej sceny, tak? Tego incydentu.
Adwokatka powoda Jeśli była.
KW: Wysoki sÄ…dzie, ja wyliczÄ™ wszystkie osoby, które
KW: Jednego pana nie znam, to byÅ‚ kierowca autobusu, Polak z Francji. NastÄ™pnie siedziaÅ‚ Lech Wałęsa, odwrócony tyÅ‚em do kierunku jazdy i przodem do reszty pasażerów, którzy zajmowali miejsca w autobusie. Na wprost niego, w tym samym rzÄ™dzie, siedziaÅ‚a pani KoÅ„czak i pani Sobierajska, tuż za nimi siedziaÅ‚ pan Naszkowski, wstawaÅ‚, podnosiÅ‚ siÄ™, przekrzykiwaÅ‚, te panie go uspokajaÅ‚y, za panem Naszkowskim, ale w pewnej odlegÅ‚oÅ›ci, tak dwóch, trzech rzÄ™dów, tak, że być może on czegoÅ› nie sÅ‚yszaÅ‚, siedziaÅ‚ pan Rozwalak., przewodniczÄ…cy Poznania. I w drugim rzÄ™dzie ja siedziaÅ‚em, przede mnÄ…, za mnÄ… siedziaÅ‚ BronisÅ‚aw Geremek i jeszcze dwukrotnie w drzwiach pojawiÅ‚ siÄ™ tÅ‚umacz, który mobilizowaÅ‚ do szybkiego wychodzenia. Ja go powoÅ‚aÅ‚em, bo myÅ›laÅ‚em, że, nie kontrolowaÅ‚em dokÅ‚adnie, jak dÅ‚ugo on w tych drzwiach (niezrozumiaÅ‚e) mógÅ‚ coÅ› sÅ‚yszeć, ale…
Sędzia przewodnicząca: Dobrze, dziękujemy bardzo, proszę żeby pan usiadł.
(na tym przesłuchanie stron zakończono) |