Rozmowa Wałęsy z bratem

SporzÄ…dzony przez SB stenogram rozmowy Lecha Wałęsy z jego bratem StanisÅ‚awem (kóry potwierdziÅ‚ autentyczność nagrania), która miaÅ‚a siÄ™ odbyć 29 wrzeÅ›nia 1982 w ArÅ‚amowie.

W dniach 29-30 wrzeÅ›nia 1982 r., z okazji 39 rocznicy urodzin internowanego w ArÅ‚amowie Lecha Wałęsy, zÅ‚ożyÅ‚ mu wizytÄ™ jego brat StanisÅ‚aw i na przyniesiony przez siebie mikromagnetofon nagraÅ‚ ich rozmowÄ™ (wedÅ‚ug SÅ‚użby BezpieczeÅ„stwa zrobiÅ‚ to bez wiedzy przywódcy "SolidarnoÅ›ci"). Przy opuszczaniu oÅ›rodka internowania StanisÅ‚aw Wałęsa zostaÅ‚ poddany rewizji, podczas której funkcjonariusze SB odebrali mu magnetofon wraz z nagranÄ… na kasetÄ™ w dniu 29 wrzeÅ›nia rozmowÄ… z Lechem WałęsÄ…. 

Podczas przesÅ‚uchania w KWMO Bydgoszcz w dniu 4.11.1982 r. StanisÅ‚aw Wałęsa potwierdziÅ‚ na piÅ›mie autentyczność nagrania ("wywiad wraz życzeniami /.../ dla użytku wÅ‚asnego"). Czynność wysÅ‚uchiwania nagrania przez StanisÅ‚awa WałęsÄ™, potwierdzania jego autentycznoÅ›ci i tekst tego potwierdzenia SB zarejestrowaÅ‚a na taÅ›mie magnetowidowej. Ponownie dokonaÅ‚ tego potwierdzenia podczas przesÅ‚uchania w Izbie Skarbowej w GdaÅ„sku w dniu 23.04.1983 r.: „StanisÅ‚aw Wałęsa (przesÅ‚uchiwany w charakterze Å›wiadka po wysÅ‚uchaniu dokonanego przez niego nagrania w ArÅ‚amowie w dniu 29.09.1982) na pytanie: Czy rozpoznaje pan gÅ‚os brata Lecha?
Odpowiedź: W tym momencie jest duże prawdopodobieÅ„stwo, że jest to gÅ‚os brata Lecha. /…/
Pytanie: Czy w tym momencie nagrania, rozpoznaje pan swój gÅ‚os i gÅ‚os brata Lecha?
Odpowiedź: Ten fragment przedstawia identyczne – podobne gÅ‚osy i trudno mi powiedzieć, który jest gÅ‚os brata, wzgl. mój. /…/

WiosnÄ… 1993 r. SÅ‚użba BezpieczeÅ„stwa rozsyÅ‚aÅ‚a stenogram rozmowy pocztÄ… do niektórych dziaÅ‚aczy "SolidarnoÅ›ci", a nastÄ™pnie telewizja polska wyemitowaÅ‚a zmontowane nagranie rozmowy. Montaż polegaÅ‚ zasadniczo na wycinaniu fragmentów taÅ›my w ten sposób, by z nagrania peÅ‚nego przerw i fragmentów maÅ‚o zrozumiaÅ‚ych uzyskać zwartÄ…, nadajÄ…cÄ… siÄ™ do emisji caÅ‚ość. Ponieważ w trakcie rozmowy bracia zmieniali pozycje ciaÅ‚a, w nagraniu wyraźnie sÅ‚ychać zmiany siÅ‚y gÅ‚osu.
Wezwany na przesÅ‚uchanie do Izby Skarbowej w GdaÅ„sku Lech Wałęsa zaprzeczyÅ‚ przyjmowaniu przez siebie pieniÄ™dzy i ich posiadaniu: "Nie znajdzie pan mojego podpisu, że pobraÅ‚em pieniÄ…dze, nie znajdzie pan, że wpÅ‚aciÅ‚em gdzieÅ› na konto, nie znajdzie pan mi w życiu tego. Nie byÅ‚em takim gÅ‚upcem. I dlatego też nie bojÄ™ siÄ™, bo to wszytko musi być: podpisaÅ‚, pobraÅ‚, kazaÅ‚ wpÅ‚acić. Ja tego nie zrobiÅ‚em. Ja tylko upoważniÅ‚em dziaÅ‚aczy kilku do brania pieniÄ™dzy, żebym ja nie miaÅ‚ z tym nic wspólnego. (niezrozumiaÅ‚e) maÅ‚o z tego zdążyli wziąć, a wiÄ™kszość wisi. Tak co ja znam sprawÄ™.”
Po wysłuchaniu całości nagrania Wałęsa zaprzeczył autentyczności swoich wypowiedzi twierdząc, że brat nagrał tylko jego cztero minutową wypowiedź.

Przyczynkiem do wiarygodnoÅ›ci zaprzeczeÅ„ Wałęsy jest jego niesÅ‚awna rozmowa z Jaruzelskim nadana 23 maja 2005 r. w TVP 2. Wałęsa apelowaÅ‚ do byÅ‚ego szefa wÅ‚adz stanu wojennego o przyznanie, że jego rozmowa z bratem, sugerujÄ…ca defraudacjÄ™ zwiÄ…zkowych pieniÄ™dzy, byÅ‚a sfabrykowana przez SB. Jaruzelski odmówiÅ‚ stwierdzajÄ…c: „nigdy nie dawaÅ‚em żadnego polecenia na to, aby fabrykować, czy przygotować jakiÅ› dokument”. WytknÄ…Å‚ też Wałęsie, że przez 5 lat swojej prezydentury miaÅ‚ peÅ‚nÄ… możliwość przeprowadzenia badaÅ„ fonoskopijnych i tego nie zrobiÅ‚. Wałęsa nie odpowiedziaÅ‚ na ten zarzut.

InnÄ… wskazówkÄ… jest sprawa rozważaÅ„ o genealogii rodziny Wałęsów. Biskup Orszulik potwierdza w swoich wspomnieniach, że w trakcie internowania Wałęsa wykazywaÅ‚ zainteresowanie dla swojej genealogii. Niedawno w Internecie ukazaÅ‚a siÄ™ wypowiedź Wałęsy bardzo podobna w stylu do nagranej w ArÅ‚amowie:
„Maciej Lewandowski – Dundee 2007-04-13
Lech Wałęsa - potomkiem szkockiego bohatera narodowego Williama Wallace'a? Pytanie do Lecha Wałęsy: czy to prawda, że jest pan potomkiem Williama Wallace'a? Odpowiedź: Obrzezany nie jestem, można sprawdzić.

Podczas przygotowywania materiaÅ‚u o polskim kilcie w Szkocji, w paru brytyjskich publikacjach natrafiÅ‚em na bardzo ciekawe stwierdzenie, że istniejÄ… pogÅ‚oski, jakoby legendarny przywódca SolidarnoÅ›ci, Lech Wałęsa, byÅ‚ potomkiem Williama Wallace'a - szkockiego bohatera narodowego (źródÅ‚o: http://business.timesonline.co.uk/tol/business/markets/europe/article1294642.ece). PostanowiÅ‚em całą sprawÄ™ wyjaÅ›nić i przekonać siÄ™, czy brytyjski dziennikarz miaÅ‚ racjÄ™, czy też informacje o szkockich korzeniach naszego Noblisty sÄ… tylko "nieuzasadnionymi pogÅ‚oskami". /…/ ogólnie znany numer GG, nawiÄ…zujÄ…cy do historycznej daty 1980 i dostÄ™pne na każdym kroku adresy e-mailowe Lecha Wałęsy, wprost zapraszaÅ‚y do zadania bezpoÅ›rednio prostego pytania: "Czy jest pan potomkiem Williama Wallace'a?"
Jakże wielkie byÅ‚o moje zdziwienie, kiedy na tak konkretne pytanie odpowiedziÄ… byÅ‚ zlepek niezrozumiaÅ‚ych wynurzeÅ„ propagandowo-rewolucyjno-publicystycznych w stylu: "Gdybym nie zostaÅ‚ Prezydentem to zdobycze i wynik wyborów ‘89r. mogÅ‚y siÄ™ odwrócić i PRL mogÅ‚aby trwać dalej."* albo "Obecny stan Kraju to zasÅ‚uga miedzy innymi, Walentynowicz , Gwiazdów , Wyszkowskich, O Rydzyków i wielu Wam podobnych od pierwszego dnia walki ryjÄ…cych przeszkadzajÄ…cych. wiÄ™cej szkód zrobiliÅ›cie jak SB i robicie nadal .,szkoda sÅ‚ów i zdrowia dla Was".
PomyÅ›laÅ‚em, że być może Pan Prezydent pomyliÅ‚ siÄ™ i odpowiedziaÅ‚ innej osobie - komuÅ› kto pytaÅ‚ go o czasy jego Prezydentury lub o wyrażenie zdania na temat obecnej sytuacji politycznej w kraju. PostanowiÅ‚em spróbować zatem jeszcze raz - tym bardziej, że wyczytaÅ‚em, iż on osobiÅ›cie - a nie "żadna automatyczna sekretarka" - odpowiada na zadawane pytania. Niestety - za drugim, trzecim i czwartym razem sytuacja powtórzyÅ‚a siÄ™ - zmieniaÅ‚y siÄ™ tylko tematy wypowiedzi Wałęsy: a to o rzÄ…dzie Olszewskiego, a to o "lewej nodze" lub "drugiej Japonii".
Pogodziwszy siÄ™ z faktem, że od samego zainteresowanego bezpoÅ›rednio niczego siÄ™ nie dowiem, zajÄ…Å‚em siÄ™ lekturÄ… jego blogu, z którego pochodzÄ… przytoczone przeze mnie wypowiedzi. /…/ Oto, co pisze Lech Wałęsa o swoim pochodzeniu: "Nie jestem żydem. Z przykroÅ›ciÄ… informuje, że dziesięć pokoleÅ„ sprawdzaÅ‚y , różne źródÅ‚a, poza mojÄ… wiedzÄ… i zgodÄ…, przysyÅ‚ajÄ…c mi anonimowo wyniki i nigdy w mojej rodzinie nie byÅ‚o krwi żydowskiej, co przyjmujÄ™ z ubolewaniem, dajÄ™ sÅ‚owo, gdybym byÅ‚ kawalerem i mÅ‚odszym naprawiÅ‚ bym ten błąd historyczny Lecha Wałęsa.
Na dziś dowody mojej formalnej Polskości, sercowej nie mam wątpliwości;
1) obrzezany nie jestem można sprawdzić
2) od zawsze jestem praktykujÄ…cym katolikiem
3) groby fizycznie moich poprzedzajÄ…cych czterech pokoleÅ„ przodków jeszcze istniejÄ… na cmentarzu w Sobowie, BudzeÅ„ - diecezja PÅ‚ock i Mokowo - diecezja WÅ‚ocÅ‚awek do sprawdzenia kto wÄ…tpi albo kÅ‚amstwa pisze. Ja chciaÅ‚bym wywodzić siÄ™ z Narodu wybranego, ale nie dane to mi byÅ‚o, szkoda przywÅ‚aszczać niczego nie bÄ™dÄ™."
*Wszystkie cytowane wypowiedzi Lecha Wałęsy pochodzą ze strony internetowej "Moja Generacja L Walesa" (http://www.mojageneracja.pl/1980/) - starałem się zachować oryginalną pisownię.

Sporządzony przez SB stenogram rozmowy Lecha Wałęsy z bratem Stanisławem:

„W. (Lech Wałęsa) - To oczywiÅ›cie oni majÄ… racjÄ™ , że KoÅ›cióÅ‚ chce mi kurwa nóż w plecy wÅ‚ożyć. Przecież oni majÄ… dalekowzrocznÄ… politykÄ™. Tu siÄ™ zgadza.

B. (Stanisław Wałęsa) - Oni mają nawet założenia na 1000-lecie.

W. - Tak , ale na dzisiaj dla nich to jest ekonomicznie tak; dla mnie jako czÅ‚owieka i rodziny to kurwa nie jest ekonomiczne, ale ich to jest ekonomicznie , tu siÄ™ zgadzam. Dlatego Orszulika wygoniÄ™ . On dużo spraw mi zaÅ‚atwiÅ‚, tylko teraz co przeważyÅ‚o, kiedy Danki nie przyjÄ™li w Warszawie. Kiedy prymas byÅ‚ i nie przyjÄ…Å‚ jej . Ona miaÅ‚a tam im powiedzieć - wy chuje gracie. Oni tu majÄ… inny argument , że przez papieża itd. , przez tÄ™ politykÄ™ zaÅ‚atwiÄ… te inne rzeczy . Rozumiesz? To sÄ… duże zbieżne koncepcje , ale inaczej intepretowane . I oni wyciÄ…gnÄ™li innÄ… i ja wyciÄ…gam innÄ… . Prowadzimy politykÄ™ z papieżem, a ja myÅ›laÅ‚em, że papież, Orszulik, DÄ…browski to jest jedno. Okazuje siÄ™, że nie. Oni po prostu innÄ… koncepcjÄ… stosujÄ…. Po czym wnioskujÄ™? Po tym, że kiedy te ostatnie nagrody wpÅ‚ynęły ze Szwecji i Norwegii, oni powiedzieli, żebym teraz nie ruszaÅ‚ nic, dopiero później. JednoczeÅ›nie powiedzieli mi, że wÅ‚adza zaÅ‚atwia ten spadek, że oni chcÄ… zaÅ‚atwić.

B. - Jak to z tym jest ?

W. - ChcÄ… mi zablokować te wszystkie konta, które sÄ… na mnie na Zachodzie i jednoczeÅ›nie odciąć mnie od źródeÅ‚ rodzinnych. Tam coÅ› Wojtek spierdoliÅ‚ sprawÄ™ na tyle, że oni na nim bazujÄ…; żeby on zawinklowaÅ‚ sprawÄ™, że mnie odetnÄ… od faktycznych dochodów,
na które mógÅ‚bym siÄ™ powoÅ‚ywać, a tamte mi obetnÄ…, a tych nie mogÄ™ wziąść, no bo ambicja, bo dziaÅ‚acz spoÅ‚eczny itd. / ?/ ChcÄ… mi dostarczyć /?/ i jednoczeÅ›nie musiaÅ‚bym coÅ› wyprzedzić. Już wyprzedziÅ‚em na Å›rodÄ™. Teoretycznie to wyprzedziÅ‚em ich daleko,
bo żyjÄ™ z tÄ… dolnÄ… hierarchiÄ… koÅ›cielnÄ… lepiej jak ta gÅ‚ówna hierarchia z nimi i ze mnÄ…. A wiÄ™c tu mnie nie tknÄ…. Ale praktycznie nie mógÅ‚bym nic udowodnić. PowiedzÄ… mi, że pan nie pracuje, panu nie pomagajÄ…, a jak pan tego itd.

B. - Rozumiem.

W. - W każdym razie, ty jako brat musisz coÅ› powziąć, no bo cholera problem polega na tym, że na dziÅ› to drobiazg, rok też drobiazg, ale na jakieÅ› 5-10 lat to musisz pomyÅ›leć co zrobić, żeby mieć alibi, wiesz te alibi z czego? no z czego? Przecież ja nie pójdÄ™ do pracy, bo mi po pierwsze nie pozwolÄ…, a po drugie bÄ™dÄ… odbijać . OczywiÅ›cie mogÄ™ być na utrzymaniu Jankowskiego, czy innego, 2-3 lata, a dalej ?

B. - Dobrze, ale nie miałeś nagrody.

W. - Nie, ja mam, ale nie mogę ich wziąść, i to jest problem.

B.- Dlaczego nie możesz ?

W.- Nie mogÄ™ , bo jestem dziaÅ‚aczem spoÅ‚ecznym . MogÄ™ wziąść na rodzinÄ™, ale w rodzinie ktoÅ› musi być odpowiedzialny, który to pokona. Wiesz, w sumie to jest ponad milion dolarów. To nie jest, kurwa, zÅ‚otówka ani sto zÅ‚otych. KtoÅ› musi to podjąć i gdzieÅ› wÅ‚ożyć.
Nie wiem, do kraju sprowadzić tego nie można . MyÅ›laÅ‚em o tym i siÄ™ zgÅ‚aszali, i ten ksiÄ…dz z PrzemyÅ›la, że otworzÄ… konto w banku papieskim. Tam jest 15 proc., zaÅ‚óżmy 10 proc. Znaczy, że co 10 lat siÄ™ podwaja caÅ‚a sprawa. Jest ponad milion dolarów, na teraz, ktoÅ› to musiaÅ‚by zaÅ‚atwić że otwiera konto w banku, pÅ‚aci na bank papieski itd., ale ja tego nie mogÄ™ ruszać, bo od razu mam w dziób. Ty możesz wziąć, ale ja nie mogÄ™, bo jestem dziaÅ‚aczem spoÅ‚ecznym. Ja nie mogÄ™, bo mi mogÄ… Å‚eb uciąć. Dzisiaj muszÄ… mi wydać milion zÅ‚otych. Teraz mamy ponad milion dolarów i trzeba ten milion ustawić tak, żeby utrzymać rodzinÄ™ na nie wiadomo ile, nie wiadomo kiedy i jednoczeÅ›nie nie wiadomo /1 sÅ‚ /. Tak, że wiesz,. ja ciebie prosiÅ‚em , no , kurwa , pomyÅ›l o tym. Oczywiscie dzisiaj mamy w kraju ; no, powiedzmy, ile tam, 5-6 milionów . ChciaÅ‚bym tego Nobla mimo wszystko dostać chociaż cholera wie, bo KoÅ›cióÅ‚ mi neguje. Bym dostaÅ‚, żeby nie KoÅ›cióÅ‚, ale KoÅ›cióÅ‚ zaczyna mi wbijać, bo ma innÄ… politykÄ™, dalekowzrocznÄ… .

B. - Bo tam papieża chyba znowu wysunęli.

W. - Tak i to jest właśnie to, ale 13-go.

B. - Słuchaj, ale to może być bardzo dobra zagrywka.

W. - Staję w kolizji z papieżem.

B. - No właśnie .

W. - Nie, nie pod tym kątem, błąd, ja powinienem się zrzec na koszt papieża, a jednocześnie nie mogę się zrzec, bo w sumie chcę. Nie chodzi mi tam o to, żebym się szarpał; chodzi o polityczną rzecz, gdybym dostał.

B. - To może być inna. Ja dyskutowaÅ‚em w CzÄ™stochowie i wÅ‚aÅ›nie dużo takich klechów siÄ™ wypowiada, że wÅ‚aÅ›nie to by byÅ‚a podniesiona twoja ranga.

W. - Gdybym z papieżem wygrał?

B. - Gdybyś wygrał.

W. - Ale już wyjechaÅ‚ Orszulik wczoraj, albo pojedzie w tym tygodniu. BÄ™dzie zaÅ‚atwiaÅ‚ przeciw mnie, mimo że to jest mój przyjaciel. Problem polega na tym, że oni nie chcÄ…, żebym stawaÅ‚ w szranki z papieżem, bo oni liczÄ…, że papież przyjedzie za rok to wtedy uÅ‚ożymy sprawy te ruskie i te europejskie. Bija koncepcje pomalutku, żeby siÄ™ ruszyÅ‚o, Ukraina, Litwa itd. Oni majÄ… takÄ… koncepcjÄ™ .

B. - Już się rusza.

W. - Tak, ale chcą jeszcze bardziej. Moim kosztem chcą pierdolnąć tam. Nie wiem, może im się to uda, ja nie bardzo w to wierzę.
Oni w to wierzÄ…, dlatego mnie poÅ›wiÄ™cajÄ… kosztem tamtych. Ja siÄ™ mocno kÅ‚óciÅ‚em w sobotÄ™ i w niedzielÄ™ z Orszulikiem. MówiÄ™, przegracie jedno i drugie, a oni sÄ… pewni, że wygrajÄ…. Może ? To jest cholernie wielkie pole do popisu. I stÄ…d byÅ‚o te 20 tys. koron szwedzkich.
To byÅ‚o wpierdolenie mnie. To mi tak nóż w piersi wsadzili jak cholera, bo to byÅ‚a koÅ›cielna sprawa. Tam dziennikarze brali jakoÅ› prawda-nieprawda i to byÅ‚ nóż w piersi. Tam siÄ™ kapnÄ…Å‚em, że w chuja grajÄ…. Tak samo byÅ‚o zeszÅ‚ego roku. Dali mi 22 miliony i no, tysiÄ…c szwedzkich koron. Nie chodzi mi o pieniÄ…dze, bo ja pieniÄ™dzy mam od chuja. Chodzi o polityczny wydźwiÄ™k. ProÅ›bÄ™ mam do ciebie jednÄ…, że ty siÄ™ w to włączysz, jakoÅ›, nie podpowiesz mi. Nikt do mnie nie ma dostÄ™pu oprócz tych klechów. Te klechy sÄ… fajne, ale kurwa, w chuja grajÄ… .

B. - Cóż ja mogÄ™ siÄ™ włączyć ?

W. - Pomóc mi jakoÅ›, jak ja mam to zrobić. Problem polega na tym, że ja wiem mniej wiÄ™cej, jednoczeÅ›nie nie wiem sytuacji miÄ™dzynarodowych; KoÅ›cióÅ‚ idzie dalekowzrocznÄ… politykÄ… i mnie hamuje, trzyma mnie, kurwa, prawie za rÄ™kÄ™. Ja im, kurwa, zaÅ‚atwiÅ‚em wszystko.

B. - Oni najwięcej skorzystali .

W. - Wiesz ile ? 10 milionów . PowiedziaÅ‚em im dobrze, a jakie moje porozumienie? To znaczy tak: - macie te wszystkie msze, dla marynarzy, dla więźniów, dla innych. A jak macie daleko status prawny KoÅ›cioÅ‚a? Wszystko zaÅ‚atwiÅ‚em, kurwa. Wszystko majÄ… tylko ja nic nie zaÅ‚atwiÅ‚em. Teraz dochodzÄ™ do wniosku, że im pasujÄ™ taki rozgardiasz, bo wtedy oni zyskajÄ…. Musimy zrobić podziaÅ‚. Dopóki nie zrozumiesz tego, ze musimy zrobić podziaÅ‚, to bÄ™dzie chujowo. Zróbmy podziaÅ‚, że ty siÄ™ zajmij na razie sprawami gospodarczymi, a ja jestem od polityki, Później może siÄ™ zmieni.

B. - Ale nic z tej polityki nie wychodzi .

W. - Zaraz, ile zarobiliÅ›my gospodarczo przez ten okres, kiedy ja tu przebywam? Z tego co wiem, a wiem nie wszystko, to 800 tys. dolarów. Zajmij siÄ™ kurwa tym a później siÄ™ zmienimy. Ty bÄ™dziesz politykiem, bo ja już mam, kurwa, dosyć .

B. - Ja nie lubię pieniędzy.

W. - To ustaw swoją rodzinę, nie wiem kogo tam masz. Ustaw, żeby on na zachodzie wziął to wszystko na siebie Jak będę potrzebował, to co mi da.

B. - JakiÅ› Robert jest.

W. - Wiesz ile on wziÄ…Å‚ 1,5 miliona dolarów. To jest z Wałęsów rodziny. Zgadza siÄ™, bo mnie jeden przyniósÅ‚ wywiad SiÅ‚y-Nowickiego. To jest z Wałęsów rodziny, że Stacha, jeszcze z dziadka Jana jakiÅ› brat, ale to oszustwo.

B. - Mnie to zastanawia, bo ja Roberta, np: jakie imiona, myślałem, że ktoś od Mariana, ale od Mariana nie.

W. - Od Mariana nie. Chodzi o to, żebyś kierował swoją rodziną i moją.

B. - Tak, i w końcu mnie internują.

W. - To wyjedź z kraju. Przecież ja każę wyjechać z twojÄ… rodzinÄ…, z żonÄ…, z dziećmi, Wyjedź z kraju, bo musisz siÄ™ zająć tymi sprawami. OczywiÅ›cie moja stara uważa, bo ona jest zaÅ›lepiona w tej Polsce, ona uważa to inaczej, ale ona siÄ™ na tym nie zna. My na to nie zwracajmy uwagi, ale my jako dalekowzroczni politycy, pamiÄ™tajÄ…c o tym, że mamy w naszym gronie, rodzinie, cholernie wielkiego przodka. Wiesz o tym, że w 410 roku byÅ‚ cesarzem, kurwa, caÅ‚ego imperium. Ja doszedÅ‚em do wniosku, że książki, które czytaÅ‚em, oczywiÅ›cie siÄ™ zgadza. KtoÅ› podaÅ‚, że byliÅ›my cesarzami. Faktem jest oczywiÅ›cie, że jego tam przewrócili, z Konstantynopola zrzuciÅ‚ go ten Rusek i jego rodzina rozjechaÅ‚a siÄ™ do Francji, do WÅ‚och i gdzieÅ› tu, na Wschód. My jesteÅ›my z tego szczepu, ale już nie wnikajÄ…c w to. JesteÅ›my z rodziny, która musi pokierować tymi wielkimi sprawami. Ja siÄ™ wjebaÅ‚em w to i nie mogÄ™ siÄ™ cofnąć. Choćbym nawet pÅ‚akaÅ‚, nie mogÄ™ siÄ™ cofnąć, muszÄ™ grać do koÅ„ca.
MogÄ™ przetrwać jeszcze tÄ™ hegemoniÄ™ radzieckÄ… czy innÄ…. Ponieważ ja nie mogÄ™, bo siedzÄ™, to ty musisz siÄ™ tym zająć. Mamy wielkie widoki i z tych widoków musimy skorzystać i zabezpieczyć siÄ™. Moje propozycje sÄ… takie, i KoÅ›cióÅ‚ siÄ™ na to zgodziÅ‚, że możemy siÄ™ na 15 proc. zgodziÅ‚, oddajÄ…c na Watykan ponad milion dolarów. Oni pÅ‚acÄ… tam 15%. Od miliona to jest 150 tys. rocznie. To jest cholernie dużo, ale kto siÄ™ tym zajmie. No przecież, kurwa, ja nie mogÄ™ ruchu zrobić. OczywiÅ›cie możemy dać na tÄ™ panoramÄ™ te 60 tysiÄ™cy i inne, możemy też Sołżenicyna i inne też odrzucić, ale w sumie dysponujemy milionem dolarów. Lat nie odmÅ‚odzisz, ale zabezpieczysz siebie. My nie mamy spieprzyć. UdaÅ‚o nam siÄ™ coÅ› zrobić, niedużo, ale udaÅ‚o nam siÄ™. Teraz nie możemy tego zjebać, żeby nie zjebać, jak nie wygramy, to zostawimy, żeby nasze dzieci to zrobiÅ‚y, twoje czy moje. Ja tego nie mogÄ™ zrobić, to zrób to ty. Ja tobie zlecam i dajÄ™. Przygotuj pismo, a ja ci podpiszÄ™.

B. - To ja wtedy mogÄ™ być uważany za tego, który sam sobie zleca.

W. - Nie, to ty przygotuj, że ja jako starszy zlecam, proszę itd.

B. - Ja jestem starszy.

W. - Tak, wiÄ™c ja proszÄ™ starszego, żeby zarzÄ…dziÅ‚ itd. Ty wtedy pojedziesz do papieża i zaÅ‚atwisz z tym Martinkusem, który tam podpadÅ‚ .

B. - Aż tam?

W. - Tak, sÅ‚uchaj, to nie jest grosz, to już ponad milion dolarów. To jest na nasze pieniÄ…dze dużo.

B. - Wiesz, że ja zawsze byłem taki.

W. – Groszowiec.

B. – Nie.

W. - Ale teraz już jesteÅ›. WeszliÅ›my za wysoko ,sytuacja nas wpierdoliÅ‚a. MyÅ›lisz, że mnie siÄ™ to podoba? Ja też myÅ›laÅ‚em tam czapkami zahandlować, a siÄ™ wpierdoliÅ‚em w sprawy poważne. Co mam teraz zrobić? Nie mam wyjÅ›cia. MuszÄ™ w to brnąć, jednoczeÅ›nie nie mogÄ™. Tutaj nawet w tym tygodniu, nie wiem czy sÅ‚yszaÅ‚eÅ›, że te dolary w Szwecji co znaleźli, to jest 100 tys. dolarów. Nawet nikt tego nie ewidencjonuje. Niektórzy chuje siÄ™ wyprÄ…, wiesz o tym. Jak źle zagramy, to oni siÄ™ wyprÄ….

B. - Ja muszę mieć jakieś upoważnienie .

W. - Teraz ty myÅ›l jak. Nie opieraj siÄ™ na mojej starej, która jest podrzÄ™dna, dobra kobieta, ale naprawdÄ™ gÅ‚upia. To jest prosty czÅ‚owiek, który ma siedem klas. Na niej siÄ™ nie opieraj.
Opieraj się na mnie i na tym, że jesteśmy braćmi. I ty wiesz, jak to zrobić. Ja nie wiem jak. Nie wiem, czy wyjechać. Wyjechać? Przecież teraz jesteś w lepszej sytuacji,
możesz wyjechać do Stanów. Możesz już nie przyjechać.

B. - Jestem w lepszej sytuacji?

W. - W lepszej, bo jak się znajdziesz nawet u papieża, to ja powiem, że ma cię przyjąć i ma załatwić. Już załatwiam te sprawy, że ktoś się zgłosi.
Ja myślałem, że może Mazowiecki, ale z tego co wiem, Mazowiecki nie wyjdzie. Doszedłem do wniosku, że na te 15% się zgodzę do rzymskiego banku, ale ktoś to musi pozbierać. Kto?
Przecież my dysponujemy już jakaÅ› siÅ‚a, która, kurwa, nie jest taka chÅ‚opska siÅ‚a.

B. - SÅ‚uchaj, w sumie ja mogÄ™ być później posÄ…dzony.

W. - Sekretarzem rodzinnym.

B. - Gdyby to tak było, ale mogę być posądzony.

W. - Zaraz, co ciebie to obchodzi, jak ty będziesz w Szwajcarii, nad Balatonem i będziesz sobie pływał na statku. Co cię to obchodzi.

B. - Teoretycznie, to siÄ™ tak wydaje .

W. - Ja nie bÄ™dÄ™ mógÅ‚ nawet tam pojechać, jak byÅ› chciaÅ‚ mnie w chuja zrobić. Mnie, chociaż w to nie wierzÄ™, to i tak bÄ™dÄ™ w zasiÄ™gu, bo ty bÄ™dziesz. Ja ci zlecam , rób co chcesz. A jak ty zrobisz, to twoja sprawa. Ja ci w to nie bÄ™dÄ™ wnikaÅ‚. Wiesz, że ja nie mogÄ™ robić żadnego ruchu. Każdy mój ruch jest chujowy. OczywiÅ›cie dzisiaj to ja pÅ‚ynÄ™ cholernie na fali, ale za 10 lat nie wiadomo. GeneraÅ‚ za mordÄ™ zÅ‚apie, on mi i tak pożyczy, a resztÄ™ upaÅ„stwowi, bo podatek od wzbogacenia i mnie dopierdoli tak, że zdechnÄ™. Trzeba bÄ™dzie przetrwać 100 lat, może 50. Niech twoje wnuki zaÅ‚atwiÄ…, czy moje. Ale żeby zaÅ‚atwili, to dajmy im. Ja już myÅ›laÅ‚em tak, ponieważ bank watykaÅ„ski zawsze przetrwa, oni chcÄ… 15 %. KtoÅ› to musi zaÅ‚atwić. Dobrze, a wiÄ™c nie dajemy nikomu spadku żadnego. To znaczy, ty, twoja żona, dwoje dzieci, ja dajÄ™ swoje. Ale nikt nie ma prawa do spadku, tylko z procentów żyć.
Dopiero jak siÄ™ przebÅ‚yÅ›nie, że z twoje , czy z mojej rodziny, temu należy pomóc. Może tak, kurwa, nie wiem. Å»eby nie spieprzyć tego, co my zrobiliÅ›my teraz. Ale to nie ja muszÄ™ myÅ›leć, tylko pomyÅ›l ty. Ja siÄ™ na to zgadzam w ciemno. Ale ba, ja nie mogÄ™ tego zrobić.

B. - Ze spraw politycznych już wypadłem, z ekonomicznych jeszcze bardziej.

W. - Ani twoje sprawy, jak wiesz dobrze, ani moje. Już my w życiu nie musimy kopnąć w dupÄ™ nogÄ…. Równie dobrze możemy splajtować. Nie wiem, czy we franki, czy w zÅ‚oto,
czy w fabryki, czy w ziemiÄ™, zainwestuj milion dolarów Masz takie dobro, a jak spierdolisz, to bÄ™dziesz musiaÅ‚ zapierdalać znowu.

B. - Ale nie u nas.

W. - Na razie masz milion, który leży i możesz mieć i u nas, ale zainwestuj, żeby politycznie wygrać i gospodarczo.

B. – SÅ‚uchaj, ja wszystko rozumiem, ale pojąć nie mogÄ™. Ja mam zebrać przynajmniej.

W. - Na razie pomyÅ›l sobie, że dajesz na bank papieski i z tego zbierasz. Chcesz w póÅ‚ roku zebrać to, żeby ci zapÅ‚acili tu. I tak ci przepadnie. Albo i tam 15 % dajÄ…. Za 7 lat masz drugie tyle. Jak masz 1 milion to masz dwa. Co ci siÄ™ opÅ‚aci? Albo inaczej Za 7 lat masz drugie tyle, to znaczy, jak pracujesz dla swoich dzieci, to masz za 7 lat dwa miliony dolarów, a może marki, funty, a może benzyna, może kupisz akcje, bo tam jest inaczej na zachodzie. Kupujesz akcje benzynowe, czy inne. Dopóki nie mieliÅ›my, to sprawa byÅ‚a prosta. Jak kurwa, nie miaÅ‚em, to sprawa byÅ‚a prosta, kupiÅ‚em, kurwa, czapkÄ™ i graÅ‚a, a teraz jak mam, to nie wiem, jaki ruch zrobić bo marki dostajÄ… w Å‚eb, franki kurwa, co czwarty, korony w Å‚eb. Chuj wie na co postawić.

B. - Musisz to dograć. Masz 10 tys dolarów?

W. – O pieniÄ…dze to mnie nie chodzi. Dam ci to, tylko musisz na tym minimum 200 tysiÄ™cy zarobić. UdaÅ‚o mi siÄ™ bÅ‚ysnąć, wiÄ™c to utrzymajmy, a jednoczeÅ›nie myÅ›lmy, że jeżeli nam siÄ™ nie uda, to jednak nie możemy spierdolić. Może twoje dziecko lub moje dogra reszty. Pozwólmy im. Dajmy im wyksztaÅ‚cenie, możliwoÅ›ci życia itd, żeby nie narzekali na ciebie ani na mnie. DaÅ‚eÅ› możliwoÅ›ci, jedź, kurw , zaÅ‚atw, wykształć.

B. - Wszystkim wiadomo, ile ci pieniędzy dali.

W. - Większości tak. Wszystko jest dobrze, ale teraz ja siedzę i ludzie też siedzą i pracują.

B. - WÅ‚aÅ›nie, i żony, czy tam mężowie tych żon, które siedzÄ…, powiedzÄ…, kurwa, cholera.

W. - Co on o nim opowiada, a oni nie wiedzą, że on tak gra. Tak, zgadza się, ale nie do 13-tego, bo w sumie chcą mieć polityczną rozgrywkę. W naszej rodzinie jeszcze nikt nie wygrał takiej wielkiej nagrody jak ja mogę wygrać. Nie chodzi o mnie że się opierdoli, ale moralnie.

B. - Moralnie.

W. - Nobel dla rodziny Wałęsy to jest, kurwa, wielka sprawa. Dlatego chcÄ™ jÄ… wygrać. Jak wygram, to dobrze. MogÄ™ nie dostać bo teraz KoÅ›cióÅ‚ siÄ™ wpierdoliÅ‚, z tym, że ja nie chcÄ™ z tym KoÅ›cioÅ‚em przegrać, bo on jest mocny. WiÄ™c inaczej siÄ™ ustawiÄ™.

B. - KoÅ›cióÅ‚ jest ustawiony, jak mówiÅ‚eÅ›, na lata.

W. - Na wieki.

B. - Na wieczność, ale my nie możemy się tak ustawiać.

W. - To ustaw swojego syna.

B. - Dlaczego ja? Ty ustawiłeś.

W. - Cesarz Rzymu, którego pokonaÅ‚ Rusek z Konstantynopola, w 410 roku wygoniÅ‚ go.

B. - Jak była bitwa pod Grunwaldem w 1410 roku?

W. - Nie, w 410 roku wygonił go jakiś szpec z Konstantynopola. Nazywał się Wałensa. Dosłownie, z tym , że w Rzymie nie ma "ę" tylko "en" i on uciekł. Jeden brat uciekł do Francji, a drugi tutaj. Gdzieś na słowiany.

B. - A trzeci na Włochy.

W. - Nie. On rzÄ…dziÅ‚ we WÅ‚oszech, on miaÅ‚ dwóch braci.

B. - Acha.

W. - Jego, nie wiem, czy tam zamordowali, bo to Grzegorz doszedł, to wygonili z tronu cesarskiego z Włoch. W tej książce tak było.

B. - To był Wałensa?

W. - WaÅ‚ensa, nie "Ä™" tylko "en". DoszedÅ‚em do tego, że on uciekÅ‚ tu gdzieÅ› na SÅ‚owacjÄ™, CzechosÅ‚owacjÄ™, na SÅ‚owiany a drugi uciekÅ‚ do Francji. My pochodzimy prawdopodobnie z tych, co uciekli tutaj. Tak jak ktoÅ› kiedyÅ› w religii uczyÅ‚, że po jakimÅ› czasie siÄ™ odnawia, to prawdopodobnie los trafiÅ‚ na mnie. Na cwaniaka prostego itd. Mnie siÄ™ udaÅ‚o bez wiÄ™kszego przygotowania coÅ› tam zrobić, ale nie chcÄ™ wychodzić przeciwko KoÅ›cioÅ‚owi, wiÄ™c muszÄ™ poczekać wieki, 100 lat, 200 lat. W zwiÄ…zku z tym chcÄ™ ustawić swojÄ… rodzinÄ™, która dokoÅ„czy naszego dzieÅ‚a. Przykra sprawa, że mnie zrobili kontrkandytatem papieża.

B. - Gdzie sÄ… te dwa obozy w Å›wiecie, to przegracie papieża na twojÄ… korzyść …

W. - Ale on siÄ™ nie podda. Ja bym siÄ™ na jego stronÄ™ poddaÅ‚, a on siÄ™ na mojÄ… nie podda. Oni uważajÄ…, że jak on w przyszÅ‚ym roku w czerwcu przyjedzie, to zrobi dużo. Mnie siÄ™ to nie podoba, bo ja żyjÄ™ krótko.

B. - Podziwiałem ciebie zawsze za obiektywny punkt widzenia, a tu się nie zgadzam, bo sam sobie przeczysz. Religia nastawiona jest na 1000-lecia, a ty natomiast nie, wobec temu komu przysługuje?

W. - Tak, ale to ciemiężenie, ta tyranizacja nasza powoduje, że są święci.

B. - Nikt ciebie nie uznaje za świętego, tak jak teraz Maksymiliana Kolbe.

W. - Prawdopodobnie tak, ale problem polega na tym, że nie ci, co uznajÄ…, ale ci, co dostanÄ… w Å‚eb dzisiaj, żeby jutro wygrać.”