Wałęsa i szef SB Krzysztoporski

"Godne pochwały jest to, że minister spraw wewnętrznych gen. Kiszczak odizolował swojego zastępcę Krzysztoporskiego, który przez lata na polecenie Kani utrzymywał bliski kontakt z Wałęsą"

W drugim tomie zbioru dokumentów wydanego w roku 2007 przez IPN: Przed i po 13 grudnia: Państwa bloku wschodniego wobec kryzysu w PRL 1980-1982, zawierającym dokumenty wytworzone od kwietnia 1981 do grudnia 1982 przez różne struktury aparatu władzy komunistycznej, przygotowane do druku przez zespół w składzie: Iskra Baera, Petr Blažek, Łukasz Kamiński, Michael Kubina, Andrzej Paczkowski, Monika Tanzscher, János Tischler, Manfred Wilke i Norbert Wojtowicz, w wyborze i opracowaniu Łukasza Kamińskiego – opublikowano pod numerem 323 (s. 351) bardzo ciekawy dokument. Zawiera on fragment treści notatki sporządzonej 11 listopada 1981, z przeprowadzonej dzień wcześniej, tj.10 listopada 1981 przez Parteigenosse Ullmanna (imię nieznane), z bratniej SED, w owym czasie radcy Ambasady NRD w Warszawie i zarazem kierownika Wydziału Politycznego tejże placówki dyplomatycznej – rozmowy z tow. Michałem Atłasem, w latach 1980-1984 kierownikiem Wydziału Administracyjnego KC PZPR.Najbardziej interesujący jest jednozdaniowy zapis z przywołanego fragmentu owej notatki, cytowanego za źródłem: „Hart und kompromißlos durchgreifen”: Die SED contra Polen 1980/81. Geheimakten der SED-Führung über die Unterdrückung der polnischen Demokratiebewegung, red. M. Kubina i M. Wilke, współpraca R. Gutsche, Berlin 1995, s. 385 [SAPMO-BArch ZPA, J IV 2/20/56], który w przekładzie Dariusza Łubowskiego z języka niemieckiego, oraz łącznie z wytłuszczeniem czcionki, oznaczającym fragmenty podkreślone na oryginale notatki odręcznie przez I sekretarza SED Ericha Honeckera, ma następującą, dosłowną treść:
 

„Godne pochwały jest to, że minister spraw wewnętrznych gen. Kiszczak odizolował swojego zastępcę Krzysztoporskiego, który przez lata na polecenie Kani utrzymywał bliski kontakt z Wałęsą”.
Z powyższych „zwierzeń” tow. Michała Atłasa, odnotowanych przez Parteigenosse Ullmanna wynikałoby wprost, że gen. Adam Krzysztoporski był długoletnim (przez lata – podkreślenie moje, B.G.) łącznikiem w kontaktach sekretarza KC PZPR Stanisława Kani z Lechem Wałęsą. Tak działo się dopóty, dopóki interwencja Czesława Kiszczaka nie spowodowała zamiany owego łącznika na nowego, podległego tylko nowemu ministrowi Spraw Wewnętrznych, czyli generałowi Kiszczakowi.
Byłoby oczywiście najlepiej, aby treść notatki tow. Ullmanna skonfrontować z notatką sporządzoną z pewnością przez drugiego rozmówcę, na użytek jego szefa. Nie wiemy jednak dzisiaj, czy notatka tow. Atłasa zachowała się, czy też może jej ślad odnajdziemy dopiero w zaplanowanej na połowę bieżącego roku publikacji Instytutu Pamięci Narodowej, której zapowiedź tak mocno oburzyła Lecha Wałęsę, że nawet Donald Tusk miał stwierdzić, iż nie cofnie się przed żadnym krokiem i on również nie dopuści do szargania świętości. Utrwalony w notatce zapis przebiegu rozmowy tow. Atłasa z tow. Ullmannem powinien nas jednak skłaniać do poszukiwania odpowiedzi, czy najnowszych dziejów Polski nie spisuje od roku 1989 orwellowskie Ministerstwo Prawdy.Warto przypomnieć, że Stanisław Kania, od kwietnia 1971 do września 1980 był tylko sekretarzem KC PZPR, ale za to odpowiedzialnym za nadzór partyjny nad SB; a do października 1981 był również I sekretarzem przodującej siły narodu.

Z kolei gen. Adam Krzysztoporski, który swoją karierę rozpoczynał w białostockim i gdańskim WUBP, a potem od oficera operacyjnego doszedł w 1973 do najbardziej odpowiedzialnych stanowisk w Departamencie I MSW, mając również swój udział w specjalnej grupie wspomagającej i kierującej działaniami sił MSW w 1970 na Wybrzeżu Gdańskim, od 1980 był dyrektorem Departamentu III i wreszcie podsekretarzem stanu w MSW, a końcu, aż do października 1987 był podsekretarzem stanu w Urzędzie Gospodarki Morskiej.

Wiemy również, kim był gen. Czesław Kiszczak. To doświadczony żołnierz kontrwywiadu i wywiadu wojskowego, członek sztabu powołanego do stłumienia strajków grudniowych na Wybrzeżu w 1970, wiceminister Spraw Wewnętrznych i pełniący obowiązki kierownika tego resortu od 27 lipca 1981, a od 31 lipca 1981 aż do lipca 1991 minister Spraw Wewnętrznych, przy czym w międzyczasie wprowadzał jako członek WRON stan wojenny w Polsce, potem gospodarz tajnych spotkań w Magdalence, współprzewodniczący obradom tzw. Okrągłego Stołu, a od sierpnia 1989 do lipca 1990 wicepremier i minister Spraw Wewnętrznych w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.

Ujawnienie powyższego dokumentu, i zarazem jego całkowite przemilczenie przez wszystkie główne środki masowego przekazu skłania mnie do ponowienia pytania, zadawanego już od lat zarówno przez działaczy Wolnych Związków Zawodowych, jak i uczestników sierpniowego strajku w Stoczni Gdańskiej oraz działaczy pierwszej „Solidarności”: czy poznamy wreszcie prawdę o przeszłości Lecha Wałęsy, o jego faktycznej roli w wydarzeniach z najnowszych dziejów Polski

Autor - Bogusław Gruszczyński