Korea Płn. odpaliła siódmą rakietę
Korea Płn. wystrzeliła kolejną rakietę krótkiego zasięgu - poinformowały światowe media. Reżim z Phenianu wystrzelił jeszcze sześć innych rakiet balistycznych. Próby stanowią pogwałcenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i prowokację pod adresem USA, Korei Południowej i Japonii.

fot. PAP/EPA / KCNAMinisterstwo obrony Korei Płd. potwierdziło informacje o wystrzeleniu rakiet i oceniło, że przeleciały one około 400-500 km zanim wpadły do morza. Rakiety wystrzelone przez Koreę to koreańska wersja scudów. Mogą osiągnąć cele w Korei Południowej oraz prawdopodobnie w Japonii.

Według południowokoreańskiego sztabu generalnego, rakiety wystrzelono z bazy Kitdaeryong. Baza ta ulokowana jest na północnowschodnim wybrzeżu Korei Północnej, nieopodal portu w Wonsan.

Południowokoreańskie media poinformowały, że były to rakiety krótkiego zasięgu (300 - 500 km); jednak według źródeł rządowych w Tokio i Seulu mogły to być średniego zasięgu rakiety typu Rodong.

Zasięg trzech pierwszych rakiet wyniósł około 400 km; Korea Płn. "wystrzeliła dwie rakiety, które wyglądają na typ Scud" - powiedział wcześniej agencji Yonhap anonimowy przedstawiciel rządu w Seulu.

Dwie następne rakiety, odpalone w około dwugodzinnych odstępach mogą być również rakietami tego typu, ale jak pisze agencja Kyodo - Phenian mógł wystrzelić przynajmniej jedną rakietę Rodong -czyli rakietę balistyczną średniego zasięgu (1000 - 1400 km), która mogłaby dosięgnąć celów w dowolnym punkcie Korei Płd. i na znacznym obszarze Japonii.

Ustalenie jakie rakiety zostały wystrzelone przez Phenian podczas poprzednich testów zajęło wiele godzin - przypomina Reuters.

"Armia [południowokoreańska] dzięki ścisłemu sojuszowi obronnemu z USA jest w pełni przygotowana, by odpowiedzieć na każde zagrożenie czy prowokacje ze strony Północy" czytamy w oświadczeniu sztabu generalnego Korei Północnej.

Pokaźny arsenał

Ocenia się, że Północ ma ponad 600 rakiet typu Scud - w tym rakiety Hwasong-5 o zasięgu około 300 km i Hwasong-6 o zasięgu 500 km.

Wywiady państw zachodnich od kilku tygodni ostrzegały, iż Phenian przygotowuje się do takich prób. Według wywiadu południowokoreańskiego, Korea Północna miałaby rzeprowadzić w tych dniach m.in. test rakiety dalekiego zasięgu, mogącej razić cele w USA. Rakieta Tepodong-2 zostałaby wystrzelona w kierunku Hawajów.

Władze w Phenianie ostrzegły obce jednostki by w pierwszej dekadzie lipca trzymały się z dala od wschodnich wybrzeży Półwyspu Koreańskiego.

W maju Korea Północna dokonała swej drugiej już próby jądrowej; w tym samym czasie testowała też pociski rakietowe o krótkim i średnim zasięgu.

Kim prowokuje wuja Sama

- Próby rakietowe z czwartku były najwyraźniej częścią ćwiczeń wojskowych, jednak dzisiejsze testy, jakie przeprowadzono w przeddzień amerykańskiego święta niepodległości, zdają się mieć cele polityczne - ocenił anonimowy przedstawiciel południowokoreańskiego rządu, cytowany przez AFP.

Phenian po raz kolejny przeprowadza testy rakietowe podczas amerykańskiego Dnia Niepodległości. Jak podkreślają komentatorzy to znak lekceważenia i militarnego zagrożenia wysłany pod adresem USA. Również 4 lipca 2006 roku Korea przeprowadziła serię testów rakietowych. Tego dnia wystrzelono również rakietę dalekiego zasięgu Teapodong-2. Próba okazała się jednak porażką. Po kilkudziesięciu sekundach lotu, chluba koreańskiej myśli technicznej, która miała być zdolna do uderzenia w cele na terytorium USA, spadła do morza.

Zdaniem analityka telewizji France24 Phenian chce bezpośrednich negocjacji w Waszyngtonem. Takie rozmowy mogłyby zmniejszyć międzynarodowe napięcie. Obserwatorzy zgadzają się, że Korea Północna chce być uznana za równorzędnego partnera dla światowych mocarstw. Zdaniem ekspertów Phenian chce uzyskać międzynarodową pomoc humanitarną i energetyczną.

wp.pl • 2009.07.04 • [km]