|
mar 06
2010
|
Gawlikowski - WyszkowskiDodane przez Krzysztof Wyszkowski in Nieotagowane |
Przeczytałem z uwagą Oświadczenie Krzysztofa Wyszkowskiego w sprawie jego wypowiedzi umieszczonych w filmie „Pod prąd". Choć postawiony mi w nim zarzut manipulacji jest sformułowany pochopnie, to pragnę na wstępie Krzysztofa Wyszkowskiego serdecznie przeprosić.
Prosząc go o nagranie, nie zdawałem sobie sprawy z poziomu emocji, jaki towarzyszy każdej próbie rozmowy o rządzie Jana Olszewskiego i jego odwołaniu. Choć minęło już 18 lat (!) i uczestnicy wydarzeń decydują się wreszcie mówić o kulisach swoich działań, to dla wielu ten rząd jest mitem, mitem założycielskim całej formacji politycznej. Zdałem sobie z tego sprawę, kiedy po pierwszym pokazie filmu dwóch jego uczestników wykrzyczało: „Dzwonimy do Wyszkowskiego, to na pewno jakaś manipulacja!". Rozumiem trudną sytuację osoby funkcjonującej w układzie towarzyskim i politycznym, dla którego mój film jest zbrodnią szargania świętości, dlatego szczerze przepraszam Cię Krzysztofie za kłopoty, jakie ściągnąłem na Ciebie prośbą o rozmowę przed kamerą.
W założeniu, chciałem we fragmencie filmu dotyczącym rządu Olszewskiego, pokazać wypowiedzi ministrów tego rządu - Antoniego Macierewicza i Romualda Szeremietiewa, oraz Krzysztofa Wyszkowskiego - doradcy premiera i konstruktora koalicji rządowej. Niestety, Macierewicz odmówił, więc w zamian porozmawiałem z jego dawnym rzecznikiem - Tomaszem Tywonkiem.
