| Fałszywi prorocy - fałszywe święto |
|
Rozumiem tych, którzy chcą dzień 4 czerwca 1989 r. traktować, jako święto wolności, którzy chciwie poszukują jakiejkolwiek okazji do poczucia się podmiotem, a nie tylko przedmiotem historycznych wydarzeń. Polacy dokonali odpowiednio wielu wielkich dzieł, ponieśli aż w nadmiarze odpowiednie ofiary,  by zasłużyć na prawo do patriotycznej radości. Ale bądźmy godni własnej narodowej przeszłości - tą wyczekiwaną przez dziesięciolecia nagrodą miała być nie tylko wolność i demokracja, ale po pierwsze niepodległość. Głosowanie „kontraktowe" było krokiem na rzecz demontażu komunizmu, ale czy przybliżało narodową suwerenność? Tadeusz Kościuszko wydał w r. 1800 broszurę „Czy Polacy mogą wybić się na niepodległość". W r. 1815 r. car Aleksander I, ówczesny Gorbaczow, uznał, że Polakom należy się coś więcej niż rosyjskie samodzierżawie i zaprosił Kościuszkę do współpracy przy budowie Królestwa Polskiego. Kościuszko przybył do Wiednia, by podjąć negocjacje, ale, gdy zorientował się, jakiej Polski chce Rosja, nazwał pośmiechem i wyjechał. Jesienią 1988 r., gdy Kiszczak przekazywał negocjatorom Solidarności swoje warunki demokratyzacji Polski, Jan Olszewski ostrzegał - My się nigdzie nie musimy spieszyć, ten pociąg bez Solidarności nie odjedzie! Ale Kiszczak wiedział, że umieszczona na czele Solidarności zamiast jej legalnych władz „gromada chamowatych, spoconych w pogoni za władzą mężczyzn" nie posłucha Olszewskiego i będzie się ścigać o pierwszeństwo w wyścigu do łask Jaruzelskiego. Rosja chciała trwania Polski zależnej, rządzonej przez postkomunistów i ich agentów i wiedziała, że albo zdąży zbudować ten stan w 1989 r., albo dojdzie do ostatecznego antykomunistycznego buntu i Polska będzie stracona na zawsze. Dzięki Jaruzelskiemu, Kiszczakowi i „drużynie Lecha" Rosja uzyskała sukces - zamiast Niepodległej powstała III RP-państwo SB. Jest prawdą, że tak jak w czasach Kongresu Wiedeńskiego, jak w czasach późniejszych powstań, tak samo w czasach „Jesieni Narodów" Zachód dbał o to, żeby „spokój panował w Warszawie". Ten spokój kupiono za wolność dla Polaków, nie za niepodległość dla Polski. Polacy nie przejęli się tym, że zostali zdradzeni przy okrągłym stole, bo zajęli się tym, by urwać coś dla siebie ze „stołu suto zastawionego" dla starej i nowej nomenklatury. Za tę pokorę otrzymali brawa z Waszyngtonu i Moskwy, z Berlina i Jerozolimy, od wszystkich, którym zależało na tym, by Polska pozostała w rosyjskiej strefie wpływów, a Polacy ten stan posłusznie zaakceptowali. Jeżeli plan ten nie całkiem się powiódł, to nie z powodu sławnej polskiej buntowniczości i tym bardziej na skutek woli niepodległości. Po prostu Rosja została zniszczona przez komunizm tak bardzo, że nie miała sił, by zapobiec rozpoczętemu przez rząd Olszewskiego procesowi wchodzenia Polski do NATO. Warto jednak dzisiaj przypomnieć, kto w Polsce i za granicą starał się do tego nie dopuścić. Ano ci sami ludzie, którzy w 1989 przyjmowali warunki komunistów i budowali PRL-bis, wyławiali z archiwów SB teczki swoich przyjaciół i chronili palenie dowodów komunistycznych zbrodni, osłaniali uwłaszczanie się nomenklatury, sami kradli pierwszy milion i budowali własne monopole. A za granicą ci sami, którzy teraz budują Nord-Stream i żądają potępienia usunięcia Niemców za Odrę i Nysę, ogłaszają, że Katyń nie był ludobójstwem i to Polska była winna wybuchowi II Wojny Światowej, obciążają Polaków współwiną za Zagładę i żądają wypłacenia sobie odszkodowań za śmierć polskich obywateli. Gdy polska szansa na niepodległość przez członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim stała się faktem, zadbali o to by przestrzegano, żeby żaden żołnierz amerykański nie stacjonował stale na terytorium Polski, żeby nasze bezpieczeństwo było warunkowe, ograniczone i podlegające międzynarodowemu przetargowi. Ci sami ludzie obecnie usilnie walczą o storpedowanie umowy o budowie tarczy antyrakietowej, bo tarcza urealni amerykańskie gwarancje dla niepodległości Polski. Ci, którzy ogłaszają 4 czerwca świętem wszystkich Polaków, to ci sami, którzy 4 czerwca 1992 r. w obronie posowieckiej agentury dokonali zamachu na pierwszy demokratycznie wybrany rząd Polski. Trwają przygotowania do 70 rocznicy niemiecko-sowieckiej agresji na Polskę. Przyglądajmy się uważnie co ci ludzie zrobią, by uzgodnić z Niemcami, Rosjanami i wszystkimi innymi, którym niewygodna jest niepodległość Polski, taki kształt obchodów, by znowu ograniczyć je do walki o wolność, bez wspominania o suwerenności. Przyglądajmy się uważnie, bo zamiast Boga, Honoru i Ojczyzny zostawią nam tylko guzik. |
